Liga Mistrzów
AFPEAST NEWS
Autor Mateusz Dziubiński - 25 Maja 2020

Ten mecz pamięta każdy polski kibic. Nasz zawodnik został absolutnym bohaterem finału (WIDEO)

Liga Mistrzów w swej historii widziała wiele fantastycznych spotkań. Mało który mecz miał jednak tak niesamowity przebieg, jak spotkanie finałowe edycji sezonu 2004/2005 pomiędzy AC Milan a Liverpoolem. Bohaterem pamiętnego pojedynku został nie kto inny jak Jerzy Dudek, który zadziwił cały świat swoim oryginalnym “tańcem” między słupkami. To w dużej mierze dzięki popisom polskiego golkipera, oglądaliśmy jeden z najlepszych meczów w historii futbolu. 

Liga Mistrzów nie wróci do rozgrywania spotkań jeszcze przynajmniej przez kilka tygodni. W tym czasie możemy przynajmniej wspominać niewiarygodne spotkania, jakie dane było nam obejrzeć na przestrzeni lat. Jeden z najbardziej pamiętnych meczów jest oczywiście starcie z 2005 roku w Stambule, gdzie bohaterem został polski bramkarz Jerzy Dudek.

Zapadła oficjalna decyzja ws. Serie A. Wiemy, co dalej z przerwanym sezonemZapadła oficjalna decyzja ws. Serie A. Wiemy, co dalej z przerwanym sezonemCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Piotr Żyła podjął decyzję w sprawie końca kariery. Padły słowa, na które czekali wszyscy Polacy, podał datę
  2. Złapali go na A1 po pościgu w samochodzie za blisko pół miliona


Liga Mistrzów. Mija piętnaście lat od pamiętnego finału

W sezonie 2004/2005 piłkarskiej Ligi Mistrzów najlepszymi drużynami okazały się AC Milan i Liverpool, które stanęły naprzeciw siebie w wielkim finale na stadionie Atatürk w Stambule. W składzie “The Reds” znalazł się Jerzy Dudek, który był wówczas jednym z najlepszych bramkarzy Europy. Niespełna minuta wystarczyła, by Milan wyszedł na prowadzenie. Dudek skapitulował po uderzeniu Paolo Maldiniego. Jak okazało się po kolejnych minutach, to był początek kłopotów ekipy z Anglii. Przed przerwą na listę strzelców wpisał się jeszcze Hernan Crespo, który w 39. i 44. minucie umieścił piłkę w bramce strzeżonej przez Polaka. Do przerwy Milan 3, Liverpool 0.

Nikt nie mógł się spodziewać tego, co wydarzy się w drugiej połowie. Wszyscy dokonali koronacji “Rossonerich” już w przerwie spotkania. Tymczasem od początku drugiej odsłony Liverpool ruszył do ataku, czego efektem był gol zdobyty przez kapitana zespołu Stevena Gerrarda w 54. minucie. “The Reds” poszli za ciosem i już po kolejnych dwóch minutach Vladimir Smicer strzałem sprzed pola karnego zniwelował stratę do jednej bramki. Minęło zaledwie kilkadziesiąt sekund, a przed doskonałą okazją na wyrównanie stanął Xabi Alonso. Po faulu Gennaro Gattuso na Stevenie Gerrardzie w polu karnym sędzia podyktował “jedenastkę”, którą z problemami zamienił na bramkę właśnie Hiszpan. Szok! Liverpool zafundował rywalom to, czego sam doświadczył w pierwszej połowie. Regulaminowy czas gry zakończył się wynikiem 3:3, co oznaczało, że czeka nas dogrywka.

Robert Lewandowski na czele prestiżowego rankingu. Ronaldo i Messi są daleko w tyleRobert Lewandowski na czele prestiżowego rankingu. Ronaldo i Messi są daleko w tyleCzytaj dalej


Jerzy Dudek został bohaterem jednego z najlepszych meczów w historii futbolu

Już w niej, popis umiejętności dał Jerzy Dudek. Do historii przeszła jego interwencja po strzale Andrija Szewczenki. Polak najpierw zatrzymał jego strzał głową, po czym w ułamku sekundy był w stanie zebrać się, by odbić również dobitkę Ukraińca z najbliższej możliwej odległości. Dzięki paradzie golkipera Liverpool został w grze i był w stanie przystąpić do serii rzutów karnych. “Jedenastki” to prawdziwy show polskiego bramkarza, który zdecydował się na oryginalną taktykę, mającą na celu rozproszenie rywali.

Polak zaczął w bramce “tańczyć”. Strategia przyniosła efekt, bo pomylił się brazylijczyk Serginho, strzelając obok bramki, a następnie Dudek obronił strzał Andrei Pirlo. “The Reds” strzelali dobrze i wszystko zależało od ostatniego strzału zawodnika Milanu, a konkretnie Szewczenki. Wybitny napastnik po raz kolejny przegrał pojedynek z Jerzym Dudkiem i zwycięstwo Liverpoolu stało się faktem. Polak stał się bohaterem, którego do dziś wspominają kibice na Anfield Road, a jego “Dudek Dance” na zawsze zapisał się w historii futbolu.

Źródło: UEFA.com

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Pierwszy kraj w Europie ogłosił, że pokonał koronawirusa. Genialna wiadomość
  2. Zostało już tylko kilka godzin. Za chwilę Szumowski ogłosi na co czekali wszyscy. Co dalej z maseczkami?
  3. Z ostatniej chwili. Legendarny gracz zakażony koronawirusem. Przebywa w szpitalu
  4. Erling Haaland już niebawem opuści Bundesligę? Real Madryt coraz odważniej pyta o norweskiego gwiazdora
  5. Prezes Legii potwierdza. Michał Karbownik odejdzie. Będzie nowym rekordzistą Ekstraklasy
  6. Rząd wprowadza nowe zasady dotyczące urlopów. Możesz nie doczekać się wakacji wtedy, kiedy planujesz
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News