Liverpool
Instagram
Autor Piotr Mika - 24 Czerwca 2020

Fantastyczna bramka w meczu Liverpoolu! do mistrzostwa Anglii pozostał tylko krok (WIDEO)

Liverpool remisem z Evertonem odroczył swoją koronację na mistrza Anglii. Mecz z Crystal Palace miał być już całkiem inny, gdyż podopieczni Jurgena Kloppa z pewnością chcą jak najszybciej rozwiać wątpliwości, kto jest w tym sezonie najmocniejszy na wyspach.

Liverpool pokonał Crystal Palace 4:0 (2:0) w 31. kolejce Premier League i przybliżył się do mistrzowskiego tutyłu, na który przy Anfield Road czekają od 30 lat. Goście w starciu z drużyną Jurgena Kloppa nie mieli praktycznie żadnych szans, a ozdobą spotkania było trafienie Fabinho z 55. minuty spotkania.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Tragiczna śmierć młodej gwiazdy. Jeszcze niedawno świętowała życiowy sukces
  2. Najlepsza wiadomość na wakacje dla Polaków. Jest decyzja, wyciekły szczegóły
Nie żyje uwielbiany sportowiec. Podano porażającą wiadomość, jeszcze kilka miesięcy temu zachwycał swoimi występamiNie żyje uwielbiany sportowiec. Podano porażającą wiadomość, jeszcze kilka miesięcy temu zachwycał swoimi występamiCzytaj dalej

Czerwony walec przejechał się po gościach z Londynu

Od pierwszej minuty było jasne, kto w tym spotkaniu będzie atakował. Liverpool przez całą pierwszą połowę notował posiadanie piłki na poziomie 72% i to było widać. Goście większą liczbą graczy pojawili się na połowie gospodarzy jedynie pod koniec spotkania, przez większość pierwszych 45 minut chowając się za podwójną gardą. O tym jak bardzo "The Reds" zamknęło swoich rywali na początku spotkania świadczy jeszcze jedna statystyka - Crystal Palace oddało jedynie dwa strzały na bramkę Alisona Beckera i oba były niecelne.

Choć Liverpool przez większość czasu atakował, to od początku wcale jego ataki nie okazywały się groźne. Zawodnicy prowadzeni przez Kloppa cały czas krążyli w okolicach pola karnego gości, jednak gdy piłka znajdowała się w strefie 16. metra, to obrońcy Crystal Palace wywiązywali się z zadania i oddalali zagrożenie. Pierwsze poważne ostrzeżenie przyszło dopiero w 15 minucie, gdy Mane zagrał piętą do Firmino, ten uderzył z prawej nogi, jednak Hennessey wyczuł intencje Brazylijczyka i złapał piłkę. Jednak to czego nie zdołał zrobić Firmino z akcji, dokonał Trent Alexander-Arnold ze stojącej piłki. W 23. minucie spotkania sędzia podyktował rzut wolny po faulu na Van Dijku, a do piłki podszedł właśnie młody obrońca "The Reds" i precyzyjnym strzałem przy samym słupku pokonał Hennesseya.

Obraz gry nie uległ zmianie po tej sytuacji, Liverpool atakował, a goście nie potrafili przerwać tego oblężenia. Około 40. minuty golkiper Crystal Palace pomylił się i będąc daleko od własnej bramki, podał piłkę do Salaha. Egipcjanin stojąc na ok. 45 metrze od bramki przyjął futbolówkę klatką piersiową i uderzył z powietrza, jednak zrobił to słabo i niecelnie. To jednak nie zraziło skrzydłowego gospodarzy, który na minutę przed końcem pierwszej połowy wykorzystał cudowne podanie za plecy obrońców od Fabinho, przyjął znów na klatkę piersiową i tym razem z dużo bliższej odległości był już bezbłędny. "The Reds" zeszli na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem.

Żona Grzegorza Krychowiaka w piekielnie ponętnej odsłonie. Co za kształty (FOTO)Żona Grzegorza Krychowiaka w piekielnie ponętnej odsłonie. Co za kształty (FOTO)Czytaj dalej

Już tylko dwa punkty dzielą Liverpool od mistrzostwa

Druga połowa była praktycznie kopią pierwszej. Podopieczni Jurgena Kloppa wciąż atakowali i efekt tego mogliśmy oglądać już po 10 minutach, gdy na ok. 35. metrze piłkę przyjął Fabinho i nie niepokojony przez nikogo huknął na bramkę Hennesseya. Mimo że odległość była duża, to strzał był na tyle mocny i precyzyjny, że bramkarz Crystal Palace nie miał szans, po raz kolejny w tym meczu, aby sięgnąć piłkę.

Dla Liverpoolu to jednak wciąż było za mało, w 69. minucie Crystal Palace nieśmiało ruszyło do ataku i od razu zostało skarcone. Szybka kontra gospodarzy, Salah zagrywa na wolne pole do Mane, który strzałem w długi róg bramki pokonuje Hennesseya. Do końca spotkania Liverpool utrzymywał przewagę i wciąż atakował, ale podopieczni trenera Jurgena Kloppa nie zdobyli już więcej bramek.

Ostatecznie "The Reds" po świetnym meczu rozbiło Crystal Palace 4:0 i tym samym znacznie przybliżyło się do upragnionego triumfu w Premier League. Od bycia pewnym wywalczenia tytułu dzielą ich już tylko dwa punkty. Jeśli Manchester City przegra lub zremisuje z Chelsea w czwartek 25 czerwca, marzenia Liverpoolu staną się rzeczywistością.

Liverpool FC - Crystal Palace 4:0 (2:0) (23' Alexander-Arnold, 44' Salah, 55' Fabinho, 69' Mane)

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Po zakupach koniecznie sprawdź paragon. Biedronka powtarza dzień dziecka, odda nawet 100% za zakupy
  2. Nadchodzi potężny wiatr i burze. IMGW wydało ostrzeżenie pierwszego stopnia dla 7 województw
  3. Hitowa wymiana na linii Barcelona-Juventus. Jest porozumienie obu klubów
  4. Kto jest najgorętszą partnerką piłkarza? Anna Lewandowska w pierwszej 10 rankingu
  5. Żona Grzegorza Krychowiaka w piekielnie ponętnej odsłonie. Co za kształty (FOTO)
  6. Wideo - Koszmarny wypadek. Z gigantycznym impetem wbił się w inny samochód. Auto aż złamało się na pół

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News