Łukasz Fabiański
Zestadionu.pl
Autor Wojciech Olszowy - 2 Stycznia 2021

Łukasz Fabiański kontuzjowany. Trener West Hamu podał pilną informację, wiemy co z reprezentantem Polski

Łukasz Fabiański niespodziewanie wypadł ze składu West Hamu na mecz z Evertonem. Występ polskiego bramkarze uniemożliwiła kontuzja, jaką odniósł na rozgrzewce. Jak się okazało, Polak doznał urazu uda. Nie wiemy jeszcze, jak poważna jest to dolegliwość i kiedy zobaczymy go znów na boisku.

  • Łukasz Fabiański nie zagrał w meczu West Hamu z Evertonem
  • Z udziału w tym spotkaniu wykluczyła go kontuzja uda
  • Urazu nabawił się podczas rozgrzewki
  • Nie wiemy, jak poważna jest to kontuzja

Łukasz Fabiański fatalnie rozpoczął nowy rok. Nie chodzi o słaby występ, a o jego brak. West Ham z Polakiem w składzie miał zagrać z Evertonem. Fabiański był już umieszczony na liście zawodników rozpoczynających spotkanie, ale na chwilę przed pierwszym gwizdkiem został z niej skreślony. Powodem była kontuzja uda, jakiej dostał podczas rozgrzewki.

Łukasz Fabiański nie zagrał z Evertonem

Łukasz Fabiański jest niezastąpiony w bramce West Hamu United. Polak od początku gry dla Młotów od 2018 roku jest podstawowym bramkarzem zespołu. Zatem wszystkich kibiców mógł zdziwić jego brak w meczu z Evertonem. Szybko jednak wytłumaczono absencję Fabiańskiego. W trakcie rozgrzewki doznał on kontuzji.

Oficjalne potwierdzenie tych doniesień usłyszeliśmy od trenera zespołu West Hamu Davida Moyesa. Szkot krótko skomentował sytuację zdrowotną swojego zawodnika. - Straciliśmy Fabiańskiego z powodu kontuzji uda - oznajmił Moyes. To już drugi raz, kiedy uraz staje na przeszkodzie bramkarzowi.

Tak było już w poprzednim sezonie, kiedy to kontuzja biodra wyeliminowała go z gry na prawie trzy miesiące. Po kilku spotkaniach problem powrócił, ale nie był już na tyle poważny i Polak opuścił dwa spotkania. Mimo tej kontuzji Fabiański cieszył się dobrym zdrowiem. W pierwszym sezonie w barwach West Hamu zagrał w każdym spotkaniu Premier League. W obecnych rozgrywkach wyglądało to podobnie. Przed urazem z poprzedniego sezonu, ostatni raz z powodu kontuzji musiał pauzować w 2013 roku, kiedy jeszcze grał dla Arsenalu. Wówczas wyeliminowało go złamane żebro.

Właśnie dotarła do nas przykra wiadomość. Odszedł człowiek zasłużony dla polskiego sportu, wielka strataWłaśnie dotarła do nas przykra wiadomość. Odszedł człowiek zasłużony dla polskiego sportu, wielka strataCzytaj dalej

Nie wiemy jeszcze, jak poważny jest uraz i jak długa przerwa czeka Łukasza Fabiańskiego. Oficjalne informacje ze sztabu medycznego West Hamu powinniśmy otrzymać w najbliższym czasie. Następny mecz Młoty rozegrają dopiero 11 stycznia w Pucharze Anglii, gdzie ich rywalem będzie Stockport County. Jeśli Polak dojdzie do tego czasu do zdrowia to i tak raczej nie wystąpi. W takich spotkaniach zawsze był oszczędzany.

Łukasz Fabiański nie wyjaśnił swojej przyszłości

Łukasz Fabiański swój kontrakt z West Hamem podpisał latem 2018 roku. Teraz ta umowa dobiega końca i przestanie obowiązywać 30 czerwca. Polak wciąż może przedłużyć swój kontrakt, ale wciąż brakuje konkretnych informacji w tej sprawie. Nie pojawiły się doniesienia, że piłkarz i klub usiedli do rozmów.

Obie strony deklarują jednak chęć kontynuowania współpracy. Mówił o tym niedawno sam Łukasz Fabiański. - Są prowadzone rozmowy. Chciałbym zostać w West Hamie. Przedłużyć umowę, bo czuję się tu dobrze. Muszę patrzeć na syna, bo zaczął szkołę i nie chciałbym stawiać go w sytuacji, w której co roku musiałby zmieniać szkołę. Tu odnajduje się dobrze, tu klimat mu sprzyja. - mówi bramkarz.

Trener David Moyes chwali Fabiańskiego i docenia jego umiejętności. - W poprzednim układzie byłem zadowolony tylko z dwóch transferów. Byli to Diop i Fabiański. Namawiałem trenera, żeby ich sprowadził, bo obu ich bardzo lubię. Żałuję, że nie zatrzymałem części pozostałych transferów - mówi Szkot.

Łukasza Fabiańskiego obowiązuje teraz Prawo Bosmana. Są to przepisy, gwarantujące piłkarzom rozmowy z innymi klubami na pół roku przed końcem kontraktu. West Ham w tej sytuacji nie może blokować transferu, a jedynie przedstawić bramkarzowi swoje oferty. Nie wiadomo, czy z takich przywilejów skorzysta Fabiański. W najbliższych tygodniach wszystko się wyjaśni.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News