Łukasz Piszczek
YouTube/Łączy nas piłka
Autor Wojciech Olszowy - 31 Grudnia 2020

Łukasz Piszczek zdradził całą prawdę. Dostał wiele ofert z Ekstraklasy, musiał podjąć decyzję

Łukasz Piszczek to żywa legenda polskiej piłki. Obrońca zdobył serca kibiców znakomitymi występami w reprezentacji Polski. Od wielu lat jest także ważną częścią Borussi Dortmund. Wiemy już, że po zakończeniu sezonu pożegna się z klubem. Z zawodnikiem miało rozmawiać już kilka klubów Ekstraklasy, które były zainteresowane pozyskaniem uznanego i doświadczonego piłkarza. Ten jednak ma zupełnie inne plany.

    • Łukasz Piszczek odchodzi po tym sezonie z Borussi Dortmund
  • Jak sam mówi, kilka klubów Ekstraklasy chciało podpisać z nim kontrakt
  • Były reprezentant Polski wraz z odejściem z BVB kończy zawodową karierę
  • Chce się teraz skupić na pracy w klubie z rodzinnych Goczałkowic

Łukasz Piszczek kończy swoją 10-letnią przygodę w Borussi Dortmund. Czas spędzony w BVB to zdecydowanie najlepszy okres w jego karierze. Przez pewien czas był w czołówce prawych obrońców na świecie. Z Borussią sięgał dwukrotnie po mistrzostwo Bundesligi, a także Puchar i Superpuchar Niemiec. W 2013 roku wystąpił także w finale Ligi Mistrzów, którzy przegrali z Bayernem 1:2.

Łukasz Piszczek trafi do Ekstraklasy?

Sytuacji Łukasza Piszczka przyglądało się kilka klubów polskiej Ekstraklasy. Liczyli na to, że piłkarz po odejściu z Borussi Dortmund będzie chciał kontynuować jeszcze piłkarską karierę i przyjmie ich oferty. Tak się jednak raczej nie stanie, bo obrońca ma swoje własne plany, które chce zrealizować. Jak sam mówi, nie myślał o powrocie do gry w polskiej lidze i nic się w tej kwestii nie powinno zmienić.

Ewentualne przenosiny do któregoś z klubów Ekstraklasy, byłyby dla Łukasza Piszczka powrotem na polskie boiska. Na najwyższym poziomie rozgrywkowym grał w barwach Zagłębia Lubin. Z klubem zdobył mistrzostwo Polski w 2007 roku. W Lubinie z kolei spędził trzy lata, będąc wypożyczonym z Herthy Berlin, do którego trafił z młodzieżowej drużyny Gwarka Zabrze. W Zagłębiu zagrał w 80 spotkań, w których strzelił piętnaście goli i zaliczył osiem asyst. To były jeszcze czasy, w których Piszczek występował w ataku.

Kluby Ekstraklasy sondowały, czy piłkarz byłby zainteresowany grą dla nich na sam koniec kariery. Łukasz Piszczek jednak konsekwentnie odmawiał, o czym mówi w wywiadzie dla portalu Interia.pl. - Kilka klubów z Ekstraklasy się do mnie odezwało i sondowało, czy byłbym zainteresowany ich ofertami, ale konsekwentnie powtarzałem, że na tę chwilę mam w głowie plan na swoją przyszłość. - oznajmia były reprezentant Polski.

Uwielbiany gwiazdor miał poważny wypadek. W trakcie sylwestra petarda wybuchła mu w dłoni, lekarze przerażeniUwielbiany gwiazdor miał poważny wypadek. W trakcie sylwestra petarda wybuchła mu w dłoni, lekarze przerażeniCzytaj dalej

Łukasz Piszczek wraca do Goczałkowic

Tym planem jest powrót do rodzinnych Goczałkowic. Łukasz Piszczek już wcześniej pokazywał duże zaangażowanie w funkcjonowanie miejscowego klubu, w którym stawiał piłkarskie kroki. Piłkarzom tego zespołu załatwił swego czasu koszulki meczowe. Były to stroje Herthy Berlin, które w Goczałkowicach przerobili na własne. Ponadto w wolnych chwilach pojawiał się na spotkaniach LZS-u.

Teraz chce się bardziej zaangażować w pracę przy klubie, także jako piłkarz. Piszczek zapowiedział, że chce pomóc zespołowi. - Plan jest taki, że w czerwcu wrócę i pomogę drużynie w trzeciej lidze. Do tej pory podczas pobytu w Polsce mieszkaliśmy w Zabrzu, ale niedługo przeniesiemy się do Katowic. Stamtąd będę dojeżdżał. Na początku będę pewnie potrzebował jakiegoś odpoczynku, ale znając siebie, wiem także, że będę chciał być na jak największej liczbie treningów czy sparingów. Na razie nie znamy jednak planu przygotowań. - powiedział w rozmowie Piszczek.

- Raczej nie będę napastnikiem, bo w naszym systemie gry napastnik musi być skuteczny, ale ma niewiele kontaktów z piłką. Bardziej przydam się drużynie, jeśli ten kontakt z piłką będę miał. Może będzie to więc prawa obrona, może stoper, a może pomoc? Spróbuję gry na kilku pozycjach i zobaczymy, gdzie najbardziej będę potrzebny. - dodał zawodnik, który odniósł się do roli, jaką będzie pełnił na boisku.

Łukasz Piszczek wspomniał również, że będzie swoim doświadczeniem wspierał sztab szkoleniowy, w którym będzie także pełnić rolę asystenta trenera. - Damian jest pierwszym trenerem. Ja jestem jego asystentem, a także człowiekiem od analizy i gościem, z którym szkoleniowiec mocno konsultuje wszystkie plany i decyzje. Jesteśmy sztabem, który się uzupełnia. - tłumaczy obrońca.

Obecnie LZS Goczałkowice występuje na poziomie III Ligi. Aktualnie znajdują się na piątym miejscu swojej grupy i do prowadzącego Ruchu Chorzów tracą dwanaście punktów. Oprócz grania w piłkę obrońca chce się również skupić na akademii piłkarskiej, którą założył w 2019 roku. Współpracuje ona z akademią Borussi Dortmund.

Źródło: Interia.pl

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News