Marcin Gortat wypadek
ANDRZEJ LANGE/East News
Autor Łukasz Kowalski - 10 Czerwca 2020

Marcin Gortat miał wypadek w trakcie kwarantanny. Do dziś ma po nim wielki ślad, dopiero teraz o wszystkim opowiedział

Marcin Gortat po zakończeniu kariery postanowił przyjechać do Polski. Ze względu na panującą epidemię koronawirusa koszykarz musiał przejść 14-dniową kwarantannę. Jak wyznał w niedawnej rozmowie, podczas izolacji doszło do wypadku, który pozostawił po sobie ślad na jego nodze. Jak zaznaczył, poradził sobie dzięki pomocy znajomych.

Marcin Gortat w lutym tego roku poinformował o zakończeniu kariery. 36-latek z sukcesami występował w NBA, gdzie jako jedyny Polak dotarł do finału ligi. Polak, na co dzień mieszkający w Stanach Zjednoczonych niedawno postanowił przyjechać do Polski, ale ze względu na epidemię koronawirusa musiał przejść dwutygodniową kwarantannę.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Przykre wieści potwierdziły się. Fani w rozpaczy po śmierci lokalnej legendy, pozostawił żonę i dwójkę małych dzieci
  2. Ukradziono auto pilota Lotniczego Pogotowia. W środku licencja i sprzęt, bez którego nie może latać
Patogwiazda Fame MMA dodała nowe, półnagie zdjęcie. Komentarze są jednoznaczne, zdjęcie tylko dla dorosłychPatogwiazda Fame MMA dodała nowe, półnagie zdjęcie. Komentarze są jednoznaczne, zdjęcie tylko dla dorosłychCzytaj dalej

Marcin Gortat miał wypadek

Marcin Gortat od lat mieszka w USA, gdzie grał w tamtejszej zawodowej lidze koszykarskiej NBA. Z powodzeniem występował w Orlando Magic, Phoenix Suns, Washington Wizards czy Los Angeles Clippers. "Polski młot", jak był określany przez amerykańskie media, postanowił w lutym zakończyć karierę, ale jak przekonuje ma jeszcze wiele planów do zrealizowania.

Jednym z czołowych projektów Gortata są jego campy, na których dzieci uczą się grać w koszykówkę. Co roku zawodnik organizuje także mecz pokazowy swoich przyjaciół z Wojskiem Polskim. W tym roku ze względu na pandemię koronawirusa wszystkie imprezy i projekty sportowe Gortata musiały zostać przełożone lub odwołane.

- Mam sporo obowiązków względem naszych sponsorów i partnerów. Przygotować nasze campy i mecz z Wojskiem Polskim. Na razie jednak trzeba będzie odsunąć to w czasie - powiedział w marcu w rozmowie ze "Sportowymi Faktami WP".

Dom Adama Małysza wygląda wprost nieziemsko. Szczęka opada na widok jego niesamowitej posiadłości wartej milionyDom Adama Małysza wygląda wprost nieziemsko. Szczęka opada na widok jego niesamowitej posiadłości wartej milionyCzytaj dalej

Po wypadku Gortata zostanie mu ślad na całe życie

Gortat po zakończeniu kariery postanowił przyjechać do Polski. Z racji trwającej pandemii koronawirusa, władze Polski zdecydowały, że każdy przyjeżdżający do naszego kraju z zagranicy musiał przejść obowiązkową, trwającą 14 dni, kwarantannę.

To spotkało także Gortata, który musiał dwa tygodnie przebywać w izolacji. Jak sam wyznał w niedawnej rozmowie z "Przeglądem Sportowym" pod koniec tego okresu zdarzył mu się wypadek, po którym została ogromna blizna. - Po dziewięciu dniach siedzenia w domu tak niefortunnie robiłem sobie herbatę, że całe dno od dzbanka po wlaniu wrzątku się urwało, spadło mi na nogę i teraz chodzę z wielką blizną na prawej nodze - wyznał 36-latek.

Jak zaznaczył, poradził sobie z pomocą znajomych. - Nawet nie mogłem z tym iść do lekarza, tylko znajomi pod drzwi podrzucili mi maści łagodzące i przeciwzapalne - podkreślił Gortat.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Jest oświadczenie Polski i 5 innych krajów. Wyjątkowa sprawa
  2. Śpij słodko aniołku. Wzruszający pogrzeb zamordowanej Kornelii. Morze łez w kościele
  3. Justyna Żyła ogłosiła, że szuka męża. Poinformowała też, jakie wymagania trzeba spełnić, by zostać kandydatem
  4. Wielbiły go miliony. Dziś były reprezentant kraju walczy o życie, wyjątkowo smutna historia z Anglii
  5. Robert Lewandowski zwrócił się do wszystkich Polaków. Słowa nie pozostawiają wątpliwości
  6. Już wiadomo, kto może wjechać do Polski bez kwarantanny. Jest lista

Niebiańska tarta z rabarbarem. Rozkosz dla podniebienia

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News