Marcin Gortat
Instagram/Marcin Gortat
Autor - 27 Stycznia 2020

Marcin Gortat zabrał głos na temat Koby'ego Bryanta. Wzruszające słowa Polaka

Marcin Gortat postanowił zabrać głos na temat tragicznej śmierci Koby'ego Bryanta. Polak we wzruszających słowach pożegnał wielkiego mistrza. Nadal jednak nie może pogodzić się z jego śmiercią.

Marcin Gortat jest najbardziej znanym Polakiem, który grał w NBA. Wiele razy miał okazję grać przeciwko Bryantowi. 35-latek postanowił zabrać głos na temat jego tragicznej śmierci.

Zidentyfikowano ciała ofiar wypadku helikoptera Bryanta. Potwierdziły się kolejne przykre informacjeZidentyfikowano ciała ofiar wypadku helikoptera Bryanta. Potwierdziły się kolejne przykre informacjeCzytaj dalej

Marcin Gortat we wzruszających słowach pożegnał Bryanta

Kobe Bryant zginął w niedzielę w katastrofie śmigłowca w Calabasas, mieście w hrabstwie Los Angeles. Był jedną z legend NBA i jednym z najlepszych koszykarzy w historii. Pięć razy zdobył pierścień mistrzowski ligi, dwa razy został uznany MVP finałów, a w 2008 roku został MVP ligi. Przez całą karierę reprezentował Los Angeles Lakers. Swoją postawą i wolą walki zapracował jednak na szacunek wszystkich fanów koszykówki.

Na antenie TVN24 Bryanta wspominał właśnie Marcin Gortat. Polski koszykarz nie krył smutku z powodu jego śmierci.

- To tragiczna wiadomość. Cały świat koszykówki nie może uwierzyć w to, co się stało. Legenda, która tworzyła potęgę NBA, była jej ikoną, odeszła od nas. Bryant był zawodnikiem kompletnym. Do jego fantastycznych umiejętności trzeba dołożyć jego etykę pracy, charakter i serce do gry - stwierdził Gortat. Jego kolejne słowa wzruszyły fanów.

Marcin Gortat miał okazję grać przeciwko Bryantowi

- Był to koszykarz, który wychował się oglądając Michaela Jordana, a później to na jego grze wzorowały się i będą się wzorować kolejne pokolenia. Bryant wychodził na parkiet i zawsze na najwyższym poziomie robił to, co do niego należało. W 2009 roku, kiedy "zabrał" mi mistrzostwo NBA, pokazał, że jest w stanie wygrywać tytuły niemal w pojedynkę, już bez wsparcia takich gwiazd jak Shaquille O’Neal. Dla mnie to niebywały zaszczyt, że mogłem grać przeciwko niemu, dojrzewać w jego czasach - wyznał Polak.

- Po zajęciach potrafił wsiadać w śmigłowiec i lecieć do szpitala, by się przebadać, bo w trakcie treningu poczuł jakiś lekki ból. Był niesamowitym profesjonalistą. W Los Angeles jest półbogiem, stworzył sukces Lakersów. W mieście mógłby zostawić otwarte auto pełne pieniędzy, a nie straciłby nawet centa - zakończył Gortat. Nie ulega wątpliwości, że sportowy świat stracił naprawdę wybitnego przedstawiciela.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie żyje legenda światowej piłki. Dwukrotnie zagrał w finale mundialu
  2. Jakub Wolny tłumaczy się ze słabych skoków. Padły gorzkie słowa. "Moja dyspozycja nie jest taka, jaką chciałbym mieć"
  3. Z ostatniej chwili. Gwiazdor Legii zmienia klub. Opuścił zgrupowanie i poleciał na testy
  4. Tottenham rezygnuje z Piątka? Na celowniku zupełnie inni napastnicy
  5. Reprezentant Polski strzelił bramkę przewrotką. Gol roku, to trzeba zobaczyć (WIDEO)
  6. Niestety, zmarł uwielbiany piłkarz reprezentacji. Od lat zmagał się z ciężką chorobą

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News