Raków Częstochowa przegrał z Legią
Autor Piotr Bernaciak - 2 Września 2019

Marek Papszun: nie byliśmy najlepiej przygotowani do spotkania z Legią w Warszawie

Raków Częstochowa przegrał wczoraj z Legią Warszawa 1:3 na wyjeździe. Na konferencji prasowej mecz skomentował trener gości Marek Papszun. Szkoleniowiec nie miał wątpliwości do postawy w swojej drużyny w prestiżowym spotkaniu wyjazdowym.

Raków Częstochowa zaprezentował się bardzo słabo, przegrywając z Legią przy Łazienkowskiej aż 1:3. Jarosław Niezgoda sprawiał ogromne problemy całej defensywie Rakowa, która skapitulowała trzykrotnie po strzałach napastnika wicemistrzów Polski. Jedyna bramka dla gości padła w ostatniej akcji spotkania, gdy przytomny strzał głową w polu karnym oddał Tomas Petrasek.

- Było widać na boisku, która drużyna była lepsza i dlaczego zasłużenie wygrała. Sprawa jest jasna. Trudno jest przegrywając po 10 minutach z Legią, nawiązać dalszą walkę. Rywale szybko złapali pewność siebie i niewiele byliśmy w stanie zrobić. Cieszę się, że zawodnicy wyszli z twarzą i zdobyli honorową bramkę - stwierdził po meczu z Legią Warszawa Marek Papszun.

Kulenović odejdzie z Legii? Vuković: chce go drużyna z Ligi Mistrzów, nie pracują tam idiociKulenović odejdzie z Legii? Vuković: chce go drużyna z Ligi Mistrzów, nie pracują tam idiociCzytaj dalej

- Nie byliśmy najlepiej przygotowani do spotkania i biorę winę na siebie. Nie wystawiłem też optymalnego składu, o czym świadczyła zmiana w pierwszej połowie. Musimy wrócić do swojej gry, a w trakcie przerwie na kadrę mocno pracować. Chcieliśmy wymiany ciosów, a dość szybko zostaliśmy powaleni - przyznał trener beniaminka Ekstraklasy, który przegrał kolejny mecz.

Raków Częstochowa przegrał na wyjeździe z Legią

- Potrzebuję czasu na przeanalizowanie meczu. Nie obwiniam zespołu ani żadnego zawodnika i drużynie należy się szacunek, że po meczu może wyjść z szatni z twarzą. Muszę zastanowić się nad stroną mentalną. Jesteśmy beniaminkiem, mamy wielu zawodników, którzy poznają Ekstraklasę i oczekiwania dotyczące naszej ekipy na pewno wpłynęły na chłopaków, ale potrzebuję czasu na analizę. Kilku zawodników zagrało niezły mecz. Sapała czy Azemović rozegrali solidne zawody, ale nie chcę mówić o indywidualnościach - ocenił szkoleniowiec Rakowa.

Kolejny mecz częstochowianie rozegrają z Arką. Będzie on miał miejsce dopiero po przerwie reprezentacyjnej.

Następny artykuł