Mateusz Borek polsat
screen - youtube.com
Autor Łukasz Kowalski - 31 Maja 2020

Oficjalnie: Mateusz Borek zwolniony z Polsatu. Dziennikarz komentuje decyzję stacji

Mateusz Borek oficjalnie rozstał się z Polsatem. Dziennikarz na "Kanale Sportowym" potwierdził, że w kwietniu otrzymał od nadawcy wypowiedzenie przesłane listem poleconym. Borek odchodzi z Polsatu po niemal 20. latach pracy. Podczas pracy w Polsacie był komentatorem spotkań reprezentacji Polski, relacjonował wielkie turnieje oraz Ligę Mistrzów.

Borek w sobotni wieczór na "Kanale Sportowym" przekazał, że 28 kwietnia otrzymał listem poleconym wypowiedzenie z pracy, które podpisał. Z Polsatem był związany 20 lat, komentując mecze reprezentacji Polski, Ligi Mistrzów, Ekstraklasy czy Pucharu Polski. Jak sam zaznaczył, nie jest do końca zadowolony ze sposobu zwolnienia.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Polskie media potwierdziły tragiczne informacje. Nie żyje Andrzej Duda, ceniony działacz i szkoleniowiec
  2. Zdjęcia - Przeleciał ekskluzywnym Mercedesem przez Rondo. Zaparkował na pobliskiej łące
Tragiczna wiadomość obiegła całą Polskę. Marcin Szarejko zginął w wypadku samochodowymTragiczna wiadomość obiegła całą Polskę. Marcin Szarejko zginął w wypadku samochodowymCzytaj dalej

Mateusz Borek oficjalnie zwolniony z Polsatu

- Potwierdziłem, że podpisuję się pod tym zwolnieniem z pracy, natomiast generalnie mam trochę inną optykę na sposób zwolnienia - przyznał. - Jeśli ktoś uznaje, że to jest fair, że tak to powinno wyglądać, to jest to jego sprawa. Ja mam swoje zdanie na ten temat - zaznaczył.

Jak sam skomentował - Polsat zawsze będzie traktował jak dom. - Zawsze Polsat będę traktował jak swój dom, jestem wdzięczny za szansę, za zrealizowanie pasji, za wolność słowa i treści względem mojej osoby ze strony właściciela - wyznał.

- Spotkałem tam wielu fajnych ludzi, pewnie też kilku niefajnych, którym może za bardzo zaufałem, może za fajnie ich traktowałem, może traktowałem w kategorii przyjaciół, a okazało się, że w międzyczasie ktoś robił jakąś politykę i wbijał mi nóż - powiedział Borek.

Dziennikarz odszedł przez "Kanał Sportowy"

Dziennikarz w sobotni wieczór ponownie podkreślił, że jego odejście miało związek z jego zaangażowaniem się w "Kanał Sportowy". Kolejny raz wyznał, że jesienią ubiegłego roku otrzymał, razem z Tomaszem Smokowskim, od przełożonych zgodę na udział w tym projekcie.

- Na antenie „Stanu futbolu” obwieściliśmy, że startujemy z projektem internetowym. Nie jesteśmy ani upośledzeni, ani idiotami, ani nie mamy jeszcze demencji starczej. Nigdy by nam nie przyszło do głosy, żeby obwieszczać światu jakikolwiek projekt, gdybyśmy nie mieli zgody na ten projekt, jeszcze dziękując publicznie wszystkim tym, którzy są nad nami w hierarchii, że się zgodzili i rozumieli komplementarność internetu i telewizji. I tego się trzymam - stwierdził Borek.

Dziennikarz już kilkukrotnie wcześniej opowiadał o kulisach swojego odejścia z Polsatu, jednak nie potwierdzając niczego oficjalnie. W ubiegłym tygodniu udzielił wywiadu w programie "Jurasówka" w "newonce.sport" gdzie przekazał, że o odejściu zdecydowało jego zaangażowanie w "Kanał Sportowy". Dodał przy tym, że od lat pracował w innych firmach spoza telewizji i jego dotychczasowy pracodawca to akceptował.

Zbigniew Boniek przeżył ostatnio osobisty dramat. Nigdy o nim nie mówił, teraz ujawnił wszystkoZbigniew Boniek przeżył ostatnio osobisty dramat. Nigdy o nim nie mówił, teraz ujawnił wszystkoCzytaj dalej

Borek już wcześniej współpracował z innymi firmami

- Jestem współpracownikiem „Przeglądu Sportowego” od 2002 roku, nikomu to nie przeszkadzało przez 18 lat. Jestem regularnym współpracownikiem Onetu od 2015 roku, nikomu to nie przeszkadzało - wyliczył Borek.
Wyznał także, że problemy zaczęły się pojawiać, odkąd rozpoczął współpracę z firmą bukmacherską eToto.

- Nagle komuś zaczął przeszkadzać mój magazyn „W ringu” w eToto. Przecież ja byłem z bukmacherem Betclic związany 10 lat i robiłem dla niego programy w internecie, a z eToto jest od 2017 roku. I wszystko to się fajnie składało. Natomiast jakoś ten projekt pod tytułem Kanał Sportowy prawdopodobnie był za trudny, za mocny, nieakceptowalny dla pewnych ludzi w stacji. Dlatego dostałem wybór: albo zostaję w Polsacie i rezygnuję z Kanału Sportowego i jeszcze kilku innych działalności, albo muszę odejść, bo nagle okazało się, że po 20 latach zmieniły się zasady - ocenił dziennikarz. - Dzisiaj nagle komuś zaczęło to przeszkadzać. Szczerze mówiąc, nie do końca potrafię to zaakceptować - stwierdził.

- Komuś się to przestało podobać, ktoś nagle zmienił zdanie. Jako mój pracodawca miał do tego pełne prawo. Ja się mogę zżymać, nie zgadzać się, mówić, że ktoś wyraził na to zgodę, natomiast na samym końcu to relacja: ten który zatrudnia i ten który jest zatrudniony - powiedział Borek.

W lutym w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl odejście Borka z Polsatu skomentował Tomasz Matwiejczuk, szef komunikacji Polsatu. - W życiu zawodowym, podobnie jak w sporcie - choćby w piłce nożnej, można chcieć coś zmienić i robić coś nowego, ale trzeba po prostu powiedzieć, że teraz chce się grać w innym, choćby przez siebie założonym klubie i pożegnać z poprzednim. Albo zmienić dotychczasowe warunki współpracy - powiedział.

Borek obecnie jest zaangażowany w tworzenie "Kanału Sportowego". W marcu tego roku został ambasador oferty sportowej wydawnictwa Ringier Axel Springer Polska. Jest również felietonistą "Przeglądu Sportowego", a w Onecie prowadzi "Misję Futbol", którą produkuje teraz "Kanał Sportowy". Ostatni mecz, jaki skomentował w Polsacie, to spotkanie Polska - Słowenia, którym Polacy przypieczętowali awans na Euro 2020.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wojewoda podnosi alarm, sytuacja robi się dramatyczna. Część Polski poważnie zagrożona
  2. Zwłoki mężczyzny w toalecie Urzędu Skarbowego. Tragedia w Otwocku
  3. ŁKS Łódź - Górnik Zabrze. Gdzie obejrzeć mecz, transmisja w TV [TRANSMISJA]
  4. Fatalne informacje dla Roberta Lewandowskiego i Bayernu. Trener Hansi Flick wszystko potwierdził
  5. Hertha Berlin - Augsburg. Gdzie obejrzeć mecz, transmisja w TV [TRANSMISJA]
  6. Banki w sporym zagrożeniu? Eksperci ostrzegają przed drastycznym pogorszeniem sytuacji niektórych instytucji
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News