Michael Jordan choroba
screen - youtube.com
Autor Łukasz Kowalski - 23 Maja 2020

Michael Jordan skłamał w sprawie swojej choroby sprzed lat? Twierdzi, że zatruł się pizzą

Michael Jordan ciągle elektryzuje kibiców na całym świecie. Serial dokumentalny "Ostatni Taniec" przedstawił kulisy drużyny Chicago Bulls i życia prywatnego koszykarza. Kibice mieli okazję poznać historię słynnej choroby sprzed piatego meczu o mistrzostwo NBA w 1997 roku. Wtedy zawodnik i trener mówili, że to grypa. W serialu ujawnili, że chodziło o zatrucie pizzą.

Michael Jordan mimo tego, że od prawie 20. lat nie gra już zawodowo w koszykówkę dalej wzbudza zainteresowanie kibiców i mediów. Teraz dzięki serialowi "Ostatni taniec" dostępnemu na platformie Netflix fani mogą poznać kulisy drużyny Chicago Bulls, z którą Jordan sześciokrotnie zdobywał mistrzostwo NBA.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Piotr Żyła podjął decyzję w sprawie końca kariery. Padły słowa, na które czekali wszyscy Polacy, podał datę
  2. Ukradziono auto pilota Lotniczego Pogotowia. W środku licencja i sprzęt, bez którego nie może latać
22 letnia piękna gwiazda nie żyje. Tuż przed swoją śmiercią zostawiła wiadomość, która wzbudza ciarki22 letnia piękna gwiazda nie żyje. Tuż przed swoją śmiercią zostawiła wiadomość, która wzbudza ciarkiCzytaj dalej

Michael Jordan i historia jego choroby z 1997 roku

Dzięki serialowi "Ostatni Taniec" kibice mogli zajrzeć do szatni koszykarzy Chocago Bulls sprzed ponad 20 lat, poznać kulisy zespołu, a także usłyszeć anegdoty związane z drużyną i klubem. W serialu pojawił się też wątek słynnej choroby Jordana przed piątym meczem o mistrzostwo w 1997 roku.

Przed piątym spotkaniem finałowym w 1997 roku Michael Jordan cierpiał z powodu problemów żołądkowych i wysokiej gorączki. Zawodnik, jak i ówczesny trener zespołu Tim Grover początkowo zapewniali, że zawodnik cierpi na grypę. Mimo problemów ze zdrowiem Jordan wystąpił w meczu w Utah w 1997 roku. Koszykarz pomógł swojemu zespołowi wygrać to spotkanie, zdobywając wtedy 38 punktów, miał siedem zbiórek i pięć asyst.

Teraz w serialu dokumentalnym "Ostatni Taniec" do słynnej choroby Jordana wrócili bohaterowie tamtych wydarzeń. W serialu, zarówno Jordan, jak i Grover zapewniają, że to nie była grypa, lecz zatrucie pokarmowe. - Pizza, którą tylko ja zjadłem, była w złym stanie - powiedział Jordan. Ówczesny szkoleniowiec Chicago Bulls opowiedział w serialu, o tym, jak zobaczył Jordana na podłodze zwiniętego w pozycji embrionalnej. Wezwano szybko lekarza.

Jakub Błaszczykowski opowiedział o swojej religii. Jego poglądy są bardzo wyraziste. Jakiego jest wyznania?Jakub Błaszczykowski opowiedział o swojej religii. Jego poglądy są bardzo wyraziste. Jakiego jest wyznania?Czytaj dalej

Pizza była dobra - podkreśla osoba, która ją przygotowała

Dziennikarze dotarli do osoby, która owego wieczoru przygotowała pizzę dla Jordana. Danie przygotował Craig Frite, który doskonale pamięta wydarzenia z tamtej nocy. - Zrobiłem pizzę i kazałem kierowcy zabrać mnie do hotelu. Jordan zamówił dużą pizzę na cienkim cieście z dodatkowym pepperoni. Wszystkie składniki były świeże - powiedział cytowany przez dziennik "Marca".

Jak wspomina, pojechał do hotelu, w którym przebywała drużyna Chicago Bulls, dostarczył danie dla zawodnika, po czym otrzymał 20 dolarów od Grovera. Zapewnia, że ta pizza nie mogła zaszkodzić Jordanowi. - To mogła być grypa. Albo mógł poprosić później jeszcze innych o jedzenie. Tamta pizza była dobrze zrobiona - podkreśla Frite.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Od czerwca nowy plan znoszenia obostrzeń w Polsce. Będą 3 fazy, wiceminister potwierdził
  2. W poniedziałek uczniowie wracają do szkół. "Rodzice poślą tylko 11 procent dzieci"
  3. Z ostatniej chwili. Legendarny gracz zakażony koronawirusem. Przebywa w szpitalu
  4. Erling Haaland już niebawem opuści Bundesligę? Real Madryt coraz odważniej pyta o norweskiego gwiazdora
  5. Prezes Legii potwierdza. Michał Karbownik odejdzie. Będzie nowym rekordzistą Ekstraklasy
  6. MR szykuje kolejną dopłatę. Aż 1500 zł miesięcznie, skorzysta bardzo wielu Polaków, nie tylko przedsiębiorcy
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News