Michał Ż.
Pixabay
Autor Wojciech Olszowy - 22 Grudnia 2020

Wiemy już, co grozi Michałowi Ż. Były piłkarz już poniósł konsekwencje, a może być jeszcze dużo gorzej

Michał Ż., były reprezentant Polski, spowodował wypadek w Warszawie. Był pijany i został zatrzymany przez policję. Usłyszał zarzuty spowodowania wypadku w stanie nietrzeźwości. Znamy już więcej szczegółów w tej sprawie. Głos zabrał jeden z jego pracodawców. Wiemy także, jaka dokładnie grozi mu kara.

  • Michał Ż. uderzył swoim autem w autobus miejski
  • W chwili wypadku miał 1,6 promila alkoholu we krwi
  • Został zatrzymany przez policję i usłyszał zarzuty
  • Jeden z jego pracodawców już go zawiesił

Michał Ż. zaczyna ponosić już konsekwencje swojej nieodpowiedzialności. Został już zawieszony w jednej pracy, a teraz pozostało mu czekać na rozwój śledztwa, a potem na decyzję sądu. Za swoje czyny, grożą mu teraz dwa lata pozbawienia wolności.

Michał Ż. zatrzymany. Są już pierwsze konsekwencje

Michał Ż. spowodował wypadek w centrum Warszawy. Uderzył w stojący na światłach autobus komunikacji miejskiej. Na miejscu pojawiła się policja, która zbadała trzeźwość kierowcy. Alkomat wykazał obecność 1,6 promila alkoholu we krwi. Policjanci natychmiast dokonali zatrzymania piłkarza i przewieźli na Izbę Wytrzeźwień.

Po czasie, w którym doszedł do siebie usłyszał zarzuty spowodowania wypadku oraz prowadzenia pod wpływem alkoholu. W jego sprawie prowadzone jest śledztwo. Następnie Michał Ż. stanie przed sądem. Już wiemy, że może trafić do więzienia nawet na dwa lata. Oprócz tego zapewne zostanie zabrane mu prawo jazdy i nałożony zostanie zakaz prowadzenia pojazdów.

Nie tylko system sprawiedliwości wyciąga wobec niego konsekwencje. Pierwsze działania podjął jeden z jego pracodawców, Canal+. Michał Ż. od kilku miesięcy pracuje jako ekspert piłkarski stacji. Szef redakcji sportowej, Michał Kołodziejczyk poinformował na swoim Twitterze jakie decyzje zapadły ws. ich pracownika. - Zawiesiłem Michała Ż. w roli eksperta Canal+ Sport do wyjaśnienia sprawy. Nie możemy podjąć żadnych decyzji, zanim nie zapoznamy się z wszystkimi szczegółami i nie potwierdzimy ich w oficjalnych źródłach. Wszyscy potrzebujemy teraz czasu - informuje Kołodziejczyk.

Przypomnijmy, że Michał Ż. został także dyrektorem sportowym Motoru Lublin. Na stanowisko klubu w tej sprawie wciąż czekamy. Nie ma jeszcze żadnych doniesień, czy zarząd podejmie podobną decyzję, co Canal+.

Właśnie dotarły do nas wiadomości ze szpitala. Wiemy już, w jakim stanie jest Kinga Rajda, lekarze podali informacjeWłaśnie dotarły do nas wiadomości ze szpitala. Wiemy już, w jakim stanie jest Kinga Rajda, lekarze podali informacjeCzytaj dalej

Michał Ż. spowodował wypadek pod wpływem alkoholu

Przypomnijmy całą sytuację. W nocy z poniedziałku na wtorek, o godzinie 00.40, na skrzyżowaniu ulic Miodowej i Długiej w Warszawie doszło do kolizji drogowej. Michał Ż. kierującym pojazdem marki BMW nie zachował odpowiedniej ostrożności i uderzył w stojący na czerwonym świetle autobus komunikacji miejskiej. W wyniku zderzenia doszło do uszkodzenia obydwu pojazdów.

Na szczęście nie ucierpiał żaden z pasażerów podróżujących autobusem. Informację tę potwierdził Adam Sawicki z Miejskich Zakładów Autobusowych. Bez obrażeń wyszedł także Michał Ż. Na miejscu zjawiły się służby - strażacy, którzy zabezpieczali miejsce wypadku oraz policjanci, którzy zaczęli prowadzić śledztwo.

Wina Michała Ż. jest niepodważalna, nie zachował koncentracji i ostrożności, uderzając w stojący autobus. Policja przeprowadziła rutynową w takich sytuacjach czynność, czyli badanie alkomatem. Wina byłego reprezentanta Polski okazała się niepodważalna, gdyż wyszło na jaw, że był pijany i miał we krwi 1,6 promila alkoholu.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

d

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News