Michał Żewłakow Smokowski
YouTube/Motor Lublin
Autor Łukasz Kowalski - 3 Stycznia 2021

Tomasz Smokowski ujawnił, że wysłał druzgocącą wiadomość do Michała Żewłakowa. Jej treść powala, padły mocne słowa

Michał Żewłakow w nocy z 21 na 22 grudnia spowodował wypadek samochodowy w Warszawie. Były kapitan polskiej kadry pod wpływem alkoholu uderzył w autobus. Badanie alkomatem wykazało, że Żewłakow w momencie wypadku miał 1,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Tomasz Smokowski wyjawił, jaką wiadomość wysłał wtedy do byłego piłkarza.

  • Michał Żewłakow przed świętami pod wpływem alkoholu spowodował wypadek samochodowy
  • Były piłkarz uderzył swoim samochodem w autobus
  • Tomasz Smokowski wyjawił jakiego SMS-a wysłał Żewłakowowi zaraz po wypadku

Michał Żewłakow nie może zaliczyć końcówki 2020 roku w swoim wykonaniu do udanych. W nocy z 21 na 22 grudnia piłkarz spowodował wypadek samochodowym. Pod wpływem alkoholu były piłkarz uderzył w autbus. Badanie alkomatem wykazało, że piłkarz w momencie zderzenia miał 1,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Piłkarz teraz będzie miał problemy. Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi nawet do dwóch lat pozbawienia wolności. - Odpowie także za spowodowanie kolizji w ruchu drogowym - powiedział podinspektor Robert Szumiata cytowany przez Onet.

Michał Żewłakow otrzymał od Tomasza Smokowskiego wymownego SMS-a po wypadku

Zaraz po wypadku Żewłakow wydał specjalne oświadczenie, w którym przeprosił za swoje zachowanie. Poprosił także o danie mu drugiej szansy. Część środowiska piłkarskiego wsparła byłego kapitana reprezentacji Polski. Całą sprawę skomentował w programie "Hejt park" na Kanale Sportowym Tomasz Smokowski.

- Michał Żewłakow wsiadł w samochód i dużo nie przejechał. Wjechał w autobus, rozwalił swoje BMW czy co tam ma. Będzie się borykał z tym do końca swojego życia. Popełnił błąd - powiedział Smokowski.

Genialni Polacy. Jest szansa na wygraną, fenomenalny Stoch daje wielkie nadziejeGenialni Polacy. Jest szansa na wygraną, fenomenalny Stoch daje wielkie nadziejeCzytaj dalej

- Jedyne dobre w tej sytuacji jest to, że nikomu nie zrobił krzywdy. Wtedy konsekwencje byłyby dużo poważniejsze - mówił współzałożyciel Kanału. - To jest dobra lekcja życiowa dla nas wszystkich. Nie jesteśmy nieśmiertelni, nie stoimy ponad prawem. On przyjął lekcję życiową. Jest inteligentny, więc to już przemyślał. Ma teraz bardzo trudny czas. Nie zapomni o tym do końca życia - stwierdził Smokowski.

Dziennikarz wyznał, że zaraz po wypadku wysłał piłkarzowi prywatną wiadomość. W SMS-ie nie zostawił na byłym kapitanie polskiej kadry suchej nitki. - Mogę powiedzieć, że wysłałem mu SMS-a: "Jesteś głupi. Nawet mi ciebie nie żal" - zdradził Smokowski.

Niedawno wyjaśniła się przyszłość Żewłakowa

Niedawno wyjaśniła się przyszłość Żewłakowa. Były piłkarz w listopadzie został dyrektorem sportowym Motoru Lublin. Polak zaraz po wypadku w wystosowanym oświadczeniu poinformował, że oddaje się do dyspozycji zarządu.

W niedawnym wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" pełniąca obowiązki prezesa klubu Marta Daniewska zapowiedziała, że Żewłakow pozostanie na stanowisku. Klub postanowił dać byłemu kapitanowi reprezentacji Polski drugą szansę.

- Michał ma swoje zadanie w klubie. Razem idziemy do Ekstraklasy. Michał jest dyrektorem sportowym. Nic się nie zmienia. To dorosły człowiek. On poniesie konsekwencje tego, co się wydarzyło - przekazała Daniewska.

- Michał popełnił błąd i teraz rozgrywa swój najważniejszy mecz w życiu. My w tym trudnym dla niego momencie jesteśmy z nim. Każdemu się należy druga szansa i on ją dostanie - przekazała p. o. prezesa motoru Lublin.

- Jak wiadomo, ma on do wykonania określone zadanie dotyczące rozwoju klubu i bardzo na niego liczymy. Poza tym zaplanowaliśmy pewne akcje z jego udziałem mające na celu przestrzeganie przed tego typu zdarzeniami - dodała.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News