Mike Tyson walka
Facebook Bleacher Report
Autor Łukasz Kowalski - 1 Grudnia 2020

Skandal, Mike Tyson stracił wszelkie nerwy. Po sobotniej walce chciał się spróbować z...kibicem

Mike Tyson w niedzielę mógł sticzyć drugą walkę. Po gali na której "Bestia' walczył z Royem Jonesem Juniorem doszło do spęcia między 54-latkiem a jednym z kibiców. Krewki fan cciał sprowokować Tysona do walki, ale jego działania spacyfikowała ochrona. Policja musiała wyjasniać całe zajście. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

⦁ Mike Tyson w niedzielę walczył z Royem Jonesem Jr
⦁ Po walce, przy wyjściu z hali, doszło do spięcia między Tysonem a jednym z fanów
⦁ W sprawie zajścia musiała interweniować policja
⦁ Tyson nie wyklucza, że w przyszłości jeszcze wróci do ringu

Mike Tyson w niedzielę po 15. latach przerwy wrócił na ring. W hali Staples Center w Los Angeles 54-letni "Bestia" walczył z 51-letnim Royem Jonesem Jr. Po ośmiu rundach pokazowej walki sędziowie ogłosili remis.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Anna Lewandowska wyprężyła ciało przed tysiącami Polaków. Gorące zdjęcie, ciężko oderwać wzrok (FOTO)Anna Lewandowska wyprężyła ciało przed tysiącami Polaków. Gorące zdjęcie, ciężko oderwać wzrok (FOTO)Czytaj dalej

Mike Tyson w niedzielę mógł stoczyć drugą walkę

Tyson przeważał przez większość pojedynku. Pokazał kilka firmowych zagrań, z których był znany w najlepszych latach swojej kariery. Jego rywal bardzo często uciekał się do klinczu, przez co pojedynek nieznacznie stracił na swojej atrakcyjności. Po walce Tyson nie krył zadowolenia ze swojej postawy.

- Jestem zadowolony z tego remisu, bo kibice dobrze się bawili. Nikt nie pomyślał, że mogę przejść przez cały dystans, a jednak dałem radę - powiedział po walce "Żelazny Mike".

Chwilę po gali Tyson mógł stoczyć kolejny pojedynek tego wieczoru. Gdy zawodnik opuszczał Staples Center, spotkał się jeszcze z fanami, aby rozdać autografy. Jak donosi TMZ, spotkanie z jednym z nich nie przebiegło w przyjaznej atmosferze.

Jeden z fanów przed wyjściem z hali miał prowokować byłego mistrza świata wagi ciężkiej. "Lepiej tego nie rób, bo skończy się to dla ciebie źle" - zażartował Tyson. Wtedy krewki kibic miał sięgnąć po pasek od spodni, jakby sięgał po broń.

Media: Łukasz Piszczek powróci do reprezentacji Polski. Jerzy Brzęczek miał podjąć decyzję, niesamowiteMedia: Łukasz Piszczek powróci do reprezentacji Polski. Jerzy Brzęczek miał podjąć decyzję, niesamowiteCzytaj dalej

Skandal po walce Tysona

Na zaistniałą sytuację bardzo przytomnie zareagowali ochroniarze "Bestii", którzy momentalnie odsunęli boksera od potencjalnego zagrożenia. Na miejsce od razu wezwano policję.

Jak relacjonuje TMZ, służby przyjechały bardzo szybko na miejsce. Okazało się, że krewki kibic nie posiadał przy sobie broni. Spisano protokół zajścia i całe zdarzenie rozwiązano polubownie. Tyson miał już do czynienia w przeszłości z tym kibicem.

Inny z kibiców na długo zapamiętał spotkanie z Tysonem z 2015 roku. Podczas gali alki Manny'ego Pacquiao z Floydem Mayweatherem jeden z fanów złapał "Bestię" od tyłu, próbując sobie zrobić z nim zdjęcie. Skończyło się na łokciu wymierzonym przez Tysona na szczękę kibica.

Tyson po niedzielnej walce nie wyklucza, że jeszcze w przyszłości pojawi się w ringu. Media informują, że może dojść do trzeciego pojedynku "Żelaznego Mike'a" Evanderem Holyfieldem. Oba poprzednie pojedynki Tyson przegrał, a walka z 1997 roku została przerwana po tym, jak "Bestia" odgryzł rywalowi kawałek ucha.

- To było lepsze niż walka o mistrzostwo. Zrobiliśmy coś dobrego dla świata. Musimy to powtórzyć. Bardzo chętnie wrócę do ringu - zapowiedział Tyson, cytowany przez "Daily Mail".

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News