Mike Tyson
youtube.com/tvnpl
Autor Mateusz Wysokiński - 18 Kwietnia 2020

Mike Tyson okradł Polaka. Obrzydliwe zachowanie boksera. "Jest mi wynien 100 tysięcy dolarów"

Mike Tyson to bez wątpienia jedna z największych ikon boksu. Popularny bokser jest uważany za jednego z najlepszych w historii, mimo swojej wyjątkowo burzliwej biografii. Sportowiec, który w swoim życiu został ukarany karą więzienia za gwałt, a także oficjalnie jest bankrutem ma na swoim sumieniu jednego z naszych rodaków. Polski biznesmen wyznał, że legenda sportu okradła go na 100 tysięcy dolarów. Jakby tego było mało, dług jest praktycznie nie możliwy do ściągnięcia.

Mike Tyson nie przestaje szokować. Mimo że sportowiec już kilkukrotnie ogłaszał, że skończył z ciemną stroną swojego życia, to ma na sumieniu wielu ludzi. Okazuje się, że bokserski mistrz okradł jednego z naszych rodaków. Biznesmen, który chciał sprowadzić Tysona do Polski, stracił pół miliona złotych. Ta historia może całkowicie zmienić postrzeganie mistrza.

DZISIAJ GRZEJE:

    1. Adam Małysz zdradził swój największy sekret. Te zdjęcia mówią wszystko, wielka niespodzianka (FOTO)
    2. Szanowany epidemiolog uważa, że wirus zostanie z nami już na zawsze
PILNE. Nie żyje 27-letni sportowiec. Jego ciało zostało znalezione w basenie, trwa dochodzenie policjiPILNE. Nie żyje 27-letni sportowiec. Jego ciało zostało znalezione w basenie, trwa dochodzenie policjiCzytaj dalej

Mike Tyson oszukał Polaka. Porażająca historia wyszła na jaw

Postać Mike'a Tysona jest bardzo lubiana w Polsce. Bokser miał okazję wielokrotnie wizytować w naszym kraju, pojawiając się w m.in. show Kuby Wojewódzkiego na TVN, a także w ramach akcji promocyjnej marki "Black". Okazuje się jednak, że nie wszyscy z naszych rodaków mają pozytywne wspomnienia z bokserem, a na pewno nie jest nim biznesmen i promotor Tomasz Babiloński.

Polak chciał w 2011 roku ściągnąć Tysona jako honorowego gościa Warsaw Boxing Night. Amerykański pięściarz przyjął ofertę i domagał się dużej zapłaty za swój udział. Babiloński zapłacił zaliczkę wysokości 50 tysięcy dolarów, a także opłacił bilety lotnicze dla mistrza ringu w wysokości 20 tysięcy dolarów. Sam bokser oszukał go jednak i wziął pieniądze, mimo że wcale nie pojawił się w Warszawie. Zamiast niego, polscy widzowie zostali zaszczyceni obecnością Lenoxa Lewisa.

Smutna wiadomość dotarła do Polski. Nie żyje legenda światowego sportu, przegrał walkę z wirusemSmutna wiadomość dotarła do Polski. Nie żyje legenda światowego sportu, przegrał walkę z wirusemCzytaj dalej

"Wisi mi 100 tysięcy dolarów"

Mimo że od tego zdarzenia minęło prawie 10 lat, to po dziś Babiloński nie otrzymał zwrotu pieniędzy od Tysona. Postępowanie sądowe w tym przypadku nie ma jednak żadnego sensu, ponieważ bokser pozostaje bankrutem.

- Do dziś nie otrzymałem nawet złotówki. A z odsetkami wisi mi około 100 tysięcy dolarów. Oficjalnie jest bankrutem, więc nie da się tego zbytnio wyegzekwować. Paradoks polega na tym, że przyjeżdżał później do Polski, aby kręcić reklamy. Ale no cóż, taka już moja nauczka - mówił Babiloński w 2019 roku w wywiadzie z Andrzejem Kostyrą.

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Kraj, w którym sytuacja jest najgorsza. Wcale nie USA czy Włochy, wielu będzie zaskoczonych
    2. Służby pilnie poszukują klientów Lidla. Robiłeś wtedy zakupy? Natychmiast zgłoś się do sanepidu
    3. Xavi i Iniesta wrócą do Barcelony? Zadziwiające doniesienia hiszpańskich mediów
    4. Kibice na całym świecie w żałobie. Mistrz świata zginął, osierocił czwórkę dzieci
    5. Patogwiazdor Fame MMA został dziennikarzem. Sprowadził kontrowersyjnego gościa
    6. Aż 7 banków ostrzega swoich klientów przed kłopotami. Przygotuj się na problemy z dostępem do pieniędzy

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News