Mistrz Polski
YouTube/Zastal Enea BC Zielona Góra
Autor Wojciech Olszowy - 16 Grudnia 2020

Mistrz Polski ma gigantyczne długi. Nikt nie miał pojęcia, wszystko ujawnił prezydent miasta

Mistrz Polski w koszykówce, Zastal Enea BC Zielona Góra ma poważne problemy. Klub jest w fatalnej sytuacji finansowej. Długi liczone są w milionach złotych. Informacje o kłopotach przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych, prezydent Zielonej Góry, Janusz Kubicki. Jaka przyszłość czeka zespół?

  • Zastal Enea BC Zielona Góra to aktualny mistrz Polski w koszykówce
  • Klub ma jednak ogromne problemy finansowe
  • Długi sięgają nawet 10 milionów złotych
  • Informację potwierdził prezydent Zielonej Góry

Mistrz Polski w koszykówce Zastal Enea BC Zielona Góra przez lata popadał w coraz to większe długi. Nikt z klubu jednak nie mówił o wysokości finansowych zaległości. Sytuację przedstawił dopiero we wpisie w mediach społecznościowych prezydent Zielonej Góry, Janusz Kubicki. Padła gigantyczna suma.

Mistrz Polski w tarapatach

Przez długi czas, prezes Zastalu, Janusz Jasiński przekonywał, że sytuacja finansowa klubu jest dobra. Długi były, ale nie stanowiły one wielkiego problemu. Nieoficjalnie mówiło się, że sięgały one od dwóch do pięciu milionów złotych. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna i prawda była ukrywana. Do czasu. Chęć kupienia akcji klubu wyraziło miasto Zielona Góra. Prezydent Janusz Kubicki potrzebował jedynie informacji o wysokości zadłużenia, by ostatecznie potwierdzić decyzję o wsparciu klubu.

Podana przez Jasińskiego cena zszokowała Kubickiego. Prezydent zdecydował się o wszystkim opowiedzieć w mediach społecznościowych. - Zespól wielokrotnie sprawiał nam wielką radość a teraz… a teraz? Z jednej strony widzę jak pięknie grają, a z drugiej wiem, że klub tonie… Tonie w długach. - zaczyna swój wpis Kubicki. - Niestety po wstępnej analizie okazało się, że nie można kupić akcji bo klub jest…. bankrutem. Jeżeli miasto zdecydowałoby się na taki krok, to prezydentowi groziłoby więzienie za świadome działania na szkodę miasta - czytamy dalej.

Rzeczywistość była inna niż zakładało miasto. Według wstępnych planów, na wsparcie finansowe klubu miały zostać przeznaczone cztery miliony złotych. Ta kwota miała pokryć bieżącą działalność. Długi natomiast miały być sukcesywnie spłacane przez wpływy ze sprzedaży biletów oraz pieniędzy przekazywanych przez sponsorów.

Polskie media podają dalej tragiczne wiadomości. Nie żyje Jerzy Jankowski, wielu Polaków w żałobiePolskie media podają dalej tragiczne wiadomości. Nie żyje Jerzy Jankowski, wielu Polaków w żałobieCzytaj dalej

Klub deklarował że długi wynoszą ok. sześć milionów złotych. Okazało się, że są one znacznie większe. Prawda wyszła na jaw, gdy do drzwi zapukał komornik. Miał on przejąć wszelkie, kolejne środki jakie wpływałyby do klubowej kasy. Miasto dokładniej przyjrzało się sytuacji Zastalu. - Po sytuacji z komornikiem zaczęliśmy "szperać" głębiej, pytać nie tylko właściciela, okazało się, że potrzeby finansowe klubu to ok. 10 000 000 zł! Słownie dziesięć milionów złotych. Tyle potrzeba, by uratować "Zastal". Gigantyczna kwota. Czyli dług klubu to nie 2 000 000 zł jak zapewniał właściciel, tylko pięć razy tyle - wyjaśnił prezydent Kubicki.

Jak się okazuje, klub ma spore zobowiązania wobec zawodników i trenerów. - Niestety tak jak pisałem, niczym deus ex machina, niespodziewanie jak złoczyńca zza węgła, wyskakują kolejne należności: Bestia, Zamoj, Sokół, Mokros, zagraniczni zawodnicy. Choćby Kodi Justice, któremu klub zalega 120 000 dolarów. Trenerzy Gronek, Adamek i wielu innych też upominają się o zaległe wypłaty - pisze Kubicki.

Sytuacja jest trudna, ale jak się okazuje nie bez wyjścia. Janusz Kubicki jest optymistą i uspokaja kibiców. W akcję ratowania klubu ma włączyć się Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego. Radio Zielona Góra podaje, że pomoc zaoferował także poseł Jerzy Materna, który ma pomóc w znalezieniu nowego sponsora.

Mistrz Polski źle zarządzany

Przyczyną poważnych problemów klubu ma być fatalna polityka finansowa. Kubicki ujawnia wiele szczegółów: - w tym roku klub zakontraktował siedmiu zawodników zagranicznych, choć grać może tylko sześciu. Jeden jest na zapas. Wiecie czemu Falubaz nie zatrzymał Vaculika, ani nie kupił Łaguty? Bo nie ma kasy! A wiecie czemu Zastal kupuje zawodników, którzy siedzą na ławce? Bo nie ma kasy. Prawda, to nielogiczne i bez sensu. Ale to jest prywatny klub i właściciel sam podejmuje decyzje, ma do tego prawo. Nic mi by nam nie było do tego, gdyby właściciel nie zwracał się najpierw o pomoc dla miasta, a potem oskarżał prezydenta, iż to przez prezydenta upada koszykówka. Drogi Januszu jak się narobiło długów, to trzeba je uregulować a nie mówić, że miasto ma zapłaci! Nie chcę się pastwić, ani kopać leżącego, ale nie mogę pozwolić, aby mówiono, że miasto wstrzymało dotacje i dlatego koszykówka upada. Nie przez miasto klub pada. - pisze z wielkimi emocjami prezydent.

Prezes Zastalu, Janusz Jasiński, przyznał się do swoich błędów w rozmowie z WP Sportowymi Faktami. Tłumaczy, że podejmowane działania, miały działać na korzyść zespołu. - Gdybyśmy nie mieli grzechów z przeszłości, to bym powiedział, że mamy bardzo dobry budżet, który jest w pełni zrównoważony. My jednak musimy teraz znaleźć pieniądze na bieżącą działalność i jeszcze na te wspomniane grzechy. Żeby zrobić karierę, trzeba było kupić jakościowych zawodników i ich delikatnie przepłacić. Dzisiaj - gdy już mamy pozycję na rynku i system w zespole - nie musimy bić się cenowo o koszykarzy - mówi Jasiński.

Na wpis Janusza Kubickiego odpowiedział Janusz Jasiński. W komentarzu prosił o ochłonięcie oraz prezentował swój punkt widzenia na kilka spraw. - Mój komentarz jest tylko jeden. Panie Prezydencie proszę naprawdę ochłonąć. Nikt nie jest Pana wrogiem. Pisze Pan nieprawdę - niestety nie pierwszy raz, ale ja nie będę następnym Pana "medialnym" występem. Klub pracuje - zapłacił trzecią tym sezonie pensje dla zawodników wszyscy są pod kontraktem, realizujemy wyroki BAT i STA. Denerwuje chyba kogoś ta sytuacja? Od sierpnia proszę o spotkanie, ale pan nie ma czasu...? Ostatni SMS od Pana to termin spotkania po Nowym Roku. Czekam bo zgoda buduje. - komentuje Jasiński.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

d

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News