NBA
Facebook Los Angeles Lakers
Autor Mateusz Dziubiński - 5 Października 2020

Mistrzostwo NBA jednak nie dla Lakersów? Miami Heat przełamało złą passę, wielkie problemy ekipy z Los Angeles

NBA jest w trakcie rozgrywania finałów sezonu 2019/2020 spustoszonego przez pandemię koronawirusa. Wydawało się, że po tytuł bez problemu sięgnie drużyna Los Angeles Lakers prowadzona przez LeBrona Jamesa, jednak ich przeciwnicy z Miami Heat nie zamierzają łatwo składać broni. Do zwycięstwa poprowadził ich Jimmy Butler, który występem w ostatnim meczu zapisał się w historii koszykówki.

NBA elektryzuje kibiców na całym świecie. Za nami trzeci mecz wielkich finałów, w których walczą Los Angeles Lakers i Miami Heat. Tym razem górą okazała się ekipa z Florydy, która wygrała dzięki niesamowitej grze swojego lidera Jimmy’ego Butlera. Zanotował on historyczny występ.

Piotr Żyła wraz z dziewczyną pochwalili się nowym członkiem rodziny. Justyna Żyła padnie z zazdrości (FOTO)Piotr Żyła wraz z dziewczyną pochwalili się nowym członkiem rodziny. Justyna Żyła padnie z zazdrości (FOTO)Czytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Kamil Stoch okradziony z wielkiej nagrody? Polak pominięty, wciąż nie dostał ani złotówki, inni dostali fortunę
  2. ZUS wprowadza kluczową zmianę. Przyznawanie zasiłków, emerytur i rent zmieni się na lepsze
  3. Zbigniew Boniek przekazał dramatyczną wiadomość dla trenera reprezentacji. Ujawniono prawdę


NBA rozgrywa finały, Miami Heat straszą Lakers

W nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu odbyło się trzecie spotkanie finałów NBA sezonu 2019/2020 pomiędzy Los Angeles Lakers i Miami Heat. Pierwsze dwa mecze zakończyły się wygraną Los Angeles Lakers i wielu ekspertów skreśliło już ekipę z Florydy. Zespół Miami Heat dodatkowo został osłabiony przez kontuzje kluczowych graczy, jak Goran Dragić i Bam Adebayo.

Ku zaskoczeniu wszystkich Miami Heat zdołało jednak wygrać starcie numer 3 i wciąż pozostaje w grze o mistrzostwo NBA sezonu, który przebiegał pod znakiem pandemii koronawirusa. Heat pokonali "Jeziorowców" 115:104. Swoich kolegów do zwycięstwa poprowadził Jimmy Butler, który zanotował triple-double. Butler zdobył 40 punktów, miał 13 asyst i 11 zbiórek.

Anna Przybylska nie żyje od 6 lat. Jarosław Bieniuk znalazł sobie nową wybrankę? Został przyłapany u boku wielkiej pięknościAnna Przybylska nie żyje od 6 lat. Jarosław Bieniuk znalazł sobie nową wybrankę? Został przyłapany u boku wielkiej pięknościCzytaj dalej

Historyczny wyczyn Jimmy’ego Butlera

Były gracz Chicago Bulls, Minnesoty Timberwolves i Philadelphii 76ers był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem na parkiecie. Butler został dopiero trzecim zawodnikiem w historii, który zanotował triple-double w meczu finałów NBA, zdobywając co najmniej 40 punktów. Wcześniej ta sztuka udała się jedynie Jerry’emu Westowi, którego sylwetka widnieje na oficjalnym logo NBA w 1969 roku i LeBronowi Jamesowi w 2015.

Wśród ekipy Los Angeles Lakers tym razem najlepiej zaprezentował się wspomniany LeBron James. Gwiazdor zdobył 25 punktów, 10 zbiórek i 8 asyst. Słabiej zagrał Anthony Davis, który dołożył tylko 15 punktów. Spotkanie numer cztery odbędzie się już we wtorek.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kolejny wypadek na zakręcie mistrzów. Wideo
  2. Klamka zapadła. Ludzie polecą na Marsa dzięki rewolucyjnej technologii. Aż ciężko uwierzyć w pomysł naukowców
  3. Robert Lewandowski usłyszał zadziwiającą wiadomość. Teraz będzie grał dużo mniej, kibice złapali się za głowy
  4. Adam Małysz zadziwił całą Polskę. Na oczach milionów pokazał nieznaną pasję, nie znaliśmy go od tej strony (WIDEO)
  5. Chelsea pozbywa się piłkarza. Wielkie wzmocnienie ekipy reprezentantów Polski, to będzie hit
  6. Od dzieciństwa mówili jej, że jest brzydka. Teraz codziennie publikuje nowe selfie na Instagramie

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News