NBA Śmierć
Pixabay
Autor Łukasz Kowalski - 19 Października 2020

Tragiczna wiadomość obiegła świat. Nie żyje legenda NBA, bez niego nie mielibyśmy Los Angeles Lakers, wielka tragedia

NBA niedawno poznało swojego nowego mistrza. Po 10 latach przerwy na tron wróciło Los Angeles Lakers. Teraz cały klub jest w żałobie po tragicznej informacji o śmierci jednej z najważniejszych postaci w historii klubu. W wieku 100 lat zmarł Sid Hartman, dzięki któremu klub stał się jednym z najlepszych w historii.

NBA kilka dni po wielkim finale pogrążyło się w żałobie. Tydzień temu w szóstym meczu finałowym zmierzyło się Los Angeles Lakers z Miami Heat. Jeziorowcy w decydującym spotkaniu wręcz rozbili rywali i wygrali 106:93, a finałową rywalizację 4:2. To 17 tytuł w historii Lakers. W niedzielę zmarł człowiek, bez którego nie byłoby wielkich sukcesów Los Angeles Lakers.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Porażające odkrycie w Chinach. Siła wirusa jest znacznie większa niż przypuszczano
Zmysłowa Marta Linkiewicz w samym futrze pręży się na balkonie. Patogwiazda Fame MMA zaskakuje, widoki tylko dla dorosłych (FOTO)Zmysłowa Marta Linkiewicz w samym futrze pręży się na balkonie. Patogwiazda Fame MMA zaskakuje, widoki tylko dla dorosłych (FOTO)Czytaj dalej

NBA w wielkiej żałobie

W niedzielę w Stanach Zjednoczonych w wieku 100 lat zmarł Sid Hartmann. Pierwszy dyrektor generalny zespołu Lakers, jeszcze, kiedy występowali w Minneapolis. Przez lata swojej działalności stał się człowiekiem instytucja nie tylko w Minnesocie, ale w całych Stanach Zjednoczonych.

Jako 26-latek razem z Morrisem Chalfenem kupił klub Detroid Games. Został dyrektorem generalnym klubu, który przeniesiono od Minneapolis oraz zmienił nazwę na Lakers. Przed przejęciem Games przez Hartmana, drużyna z Detroid miała najgorszy bilans gier w National Basketball League.

Hartman bardzo szybko odmienił oblicze zespołu. Lakers w swoim pierwszym w sezonie pod tą nazwą mieli pierwszeństwo w drafcie. Postawili na Georga Mikana, który miał być fundamentem ich rodzącej się potęgi. W kolejnych 12 sezonach Lakers sięgali po mistrzostwo ligi aż 5 razy.

Mariusz Pudzianowski publicznie zaatakował premiera polskiego rządu. Mariusz Pudzianowski publicznie zaatakował premiera polskiego rządu. "Oszczędź pan wstydu"Czytaj dalej

Zmarł twórca potęgi Los Angeles Lakers

Jak sam przyznał w wywiadach po latach, najważniejszym momentem w historii Jeziorowców, były wydarzenia z 1957 roku. Wtedy Lakers próbowali ściągnąć do siebie w drafcie Billego Russella, a w zamian proponowali Boston Celtics kilku innych swoich zawodników. Jednak transakcji nie udało się przeprowadzić, a Russel poprowadził Celtów do 11 tytułów mistrzowskich (1957, 1959–1966, 1968–1969).

- Gdyby umowa z Russellem została zawarta, mielibyśmy główny rdzeń Celtics, a Red Auerbach (były prezydent Boston Celtics przyp. red.) nie miałby znakomitej passy z klubem. Umowa ta zmieniłaby całą historię NBA, a Lakers nigdy nie przenieśliby się do Los Angeles - zdradził Hartman po latach w rozmowie z Hiszpańską "Marcą". Lakers przenieśli się do Los Angeles trzy lata po odejściu Hartmana.

Po nieudanym sprowadzeniu Russella Hartman opuścił drużynę Lakers. Do śmierci był blisko związany z koszykówką. Jako publicysta pisał dla Minneapolis Star Tribune. Całe środowisko sportowe w Stanach Zjednoczonych pogrążyło się w żałobie. - To smutny dzień - powiedział redaktor naczelny działu sportowego Star Tribune, Chris Carr.

Źródło Sport.pl

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Stracił prawko za jazdę po pijaku. Zaskoczył egzaminatora na placu manewrowym
  2. Naukowcy odkryli gigantyczny rysunek. Czy starożytni ludzie czcili kosmitów? Jest wiele niezwykłych teorii
  3. Nie żyje znany reprezentant Polski w siatkówce. Był zarażony koronawirusem
  4. Córka Jarosława Bieniuka pokazała gorące zdjęcie z chłopakiem. Po chwili je usunęła, ale w sieci nic nie ginie (FOTO)
  5. Tragedia w ringu. Zawodnik dostał dwa ciosy i zmarł. Wszystko nagrały kamery (WIDEO)
  6. Polsat ujawnił plany Kancelarii Premiera. Wielu nie mieści się w głowie, co chcą zrobić z uwielbianym przez turystów obiektem

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News