nie żyje
youtube.com/ SlowTV Relax&Background
Autor Mateusz Wysokiński - 2 Kwietnia 2020

Cały świat piłki nożnej płacze po stracie. "Zmarł nasz papież"

Nie żyje jedna z najbardziej istotnych postaci we francuskim footballu, która zmarła na koronawirusa. Pape Diouf - były prezes Olympique Marsylia ledwie w zeszłym tygodniu poczuł się gorzej, a przedwczoraj dowiedzieliśmy się, że działacz przegrał walkę z Covid-19. Francuskie i światowe media opłakują Senegalczyka, a niektóre wręcz nazywają jego odejście "śmiercią papieża" europejskiej piłki.

Nie żyje Pape Diouf - taka informacja wywołała wielkie poruszenie we Francji, która dla rodowitego Senegalczyka od ponad 50 lat była domem. Emigrant z Afryki, który zaczynał swoją karierę jako dostawca pizzy, a kończył ją jako utytułowany działacz, prezes Marsylii i wynalazca wielu największych talentów europejskiej i afrykańskiej piłki zmarł w poniedziałkowej nocy, mimo że media ledwie kilka godzin wcześniej pisały, że jest on chory. We francuskiej i światowej piłce trwa obecnie wielka żałoba po stracie człowieka, który był jednym z architektów współczesnej Ligue 1.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Napad na legendę reprezentacji Anglii. Przestępcy związali i uwięzili piłkarza
  2. Koronawirus mógł zarazić o wiele więcej ludzi na świecie. Zadziwiające analizy naukowców
Wojciech Szczęsny w końcu się zdecydował. Nie mógł dłużej czekać, czeka go kwarantannaWojciech Szczęsny w końcu się zdecydował. Nie mógł dłużej czekać, czeka go kwarantannaCzytaj dalej

Nie żyje Pape Diouf. "Zmarł papież"

Historia Dioufa pokazuje, jak pracowitość może wpłynąć na poprawę życia. Senegalczyk, który do Francji przybył w końcówce lat 60, zaczynał swoją karierę jako dostawca pizzy, murarz i tancerz. Szybko zrozumiał jednak, że jego prawdziwą pasją jest piłka nożna i dzięki dobrej umiejętności pisania zaczął jako felietonista, aby już w latach 80. i 90. stać się cenionym na świecie ekspertem. Senegalczyk umocnił swoją postawę w piłce nożnej po prowadzeniu karier tak wybitnych piłkarzy, jak Josepha-Antoine'a Bella, Marcela Desailly'ego, Basile'a Bolego, Williama Gallasa, Samira Nasriego czy Didiera Drogby.

Francuskie media przez cały wczorajszy dzień wspominały mężczyznę, który nie bez powodu traktowany jest jako "papież francuskiej piłki". Między 2005 a 2009 rokiem był on prezesem Olympique Marsylii i po dziś pozostaje jedynym czarnoskórym, który prowadził klub na poziomie największej klasy rozgrywkowej.

- Nasz papież zmarł - napisał L'Equipe po śmierci legendy francuskiego futbolu.

Wielki dramat legendarnego bramkarza. Cierpi na wirusa, żona przerwała milczenieWielki dramat legendarnego bramkarza. Cierpi na wirusa, żona przerwała milczenieCzytaj dalej

Olympique Marsylia pożegnała legendę

Swoją klubową legendę pożegnał także klub, który za pośrednictwem swoich mediów jako pierwszy poinformował o śmierci mężczyzny.

- Z wielkim smutkiem Olympique Marsylia dowiedział się o śmierci Pape Dioufa. Pape pozostanie w sercu Marsylii na zawsze, jako jeden z wielkich architektów w historii klubu. Przesyłamy nasze najszczersze kondolencje jego rodzinie i bliskim - czytamy w treści oświadczenia na Facebooku.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Gwiazda internetu ma koronawirusa i nie przestrzega kwarantanny. Naraża dzieci, internauci nie zostawiają na niej suchej nitki
  2. To już pewne. W sobotę otwarcie nowych stacji metra
  3. Znany polski piłkarz popełnił samobójstwo. Jego kolega nie wierzy w tę wersję zdarzeń
  4. Arkadiusz Milik bohaterem okładki słynnej gazety. Przyćmił samego Ibrahimovicia
  5. Młody Polak na celowniku wielkich klubów Europy. Wielkie zainteresowanie Ajaxu, Interu i BVB
  6. Ograniczenia pilnie zmienione. Rząd cichcem wyłączył jedną grupę z zakazów

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News