Nie żyje
Facebook
Autor Mateusz Dziubiński - 19 Marca 2020

Nie żyje piłkarz Premier League. Miał zaledwie 35 lat

Nie żyje zawodnik występujący na przestrzeni lat w kilku uznanych klubach Premier League. 35-latek najwięcej występów zanotował w barwach Cardiff City. Dla walijskiej drużyny rozegrał 457 spotkań i zdobył 96 bramek. Informację potwierdził oficjalnie klub, w którym zawodnik zyskał miano legendy.

Nie żyje 35-letni były zawodnik takich klubów jak Aston Villa Birmingham, FC Burnley, Derby County, Blackburn Rovers i Cardiff City. Dzięki występom w barwach tej ostatniej drużyny piłkarz zyskał rozpoznawalność i uznanie wśród kibiców i innych zawodników. Po latach gry na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej był jednym z autorów powrotu ekipy z Cardiff do Premier League. W czwartek dotarły do nas smutne wieści o śmierci młodego mężczyzny.

Następca Krzysztofa Piątka pójdzie z torbami? Musi zapłacić gigantyczną karę byłemu klubowiNastępca Krzysztofa Piątka pójdzie z torbami? Musi zapłacić gigantyczną karę byłemu klubowiCzytaj dalej

Nie żyje były zawodnik kilku klubów Premier League. Miał tylko 35 lat

Za pośrednictwem mediów społecznościowych informacje o śmierci swojego zasłużonego zawodnika potwierdził klub Cardiff City. 35-letni Peter Whittingham przebywał od wtorku na oddziale intensywnej terapii szpitala uniwersyteckiego w Cardiff. Zawodnik trafił tam z ciężkim urazem głowy, jakiego doznał spadając ze schodów w jednym z lokalnych barów. Policja od razu wykluczyła możliwość udziału osób trzecich przy zajściu. Był to zatem niezwykle nieszczęśliwy wypadek.

- Rozmawiałem z dobrym przyjacielem Petera Whittinghama. Mówi, że były pomocnik Aston Villi jest w stanie ciężkim i wszyscy się za niego modlą. Jego bliscy proszą media o uszanowanie prywatności i pozostawienie w spokoju - powiedział po zdarzeniu dziennikarz Ashley Preece z "Birmingham Live".

Przygnębiające słowa żony Wojciecha Szczęsnego. Polski bramkarz uspokaja ukochanąPrzygnębiające słowa żony Wojciecha Szczęsnego. Polski bramkarz uspokaja ukochanąCzytaj dalej

Niestety dzielny zawodnik przegrał najważniejszy mecz w życiu

W czwartkowe popołudnie zawodnik, który swą grą na boiskach Premier League, a także Championship zyskał opinię niezwykle walecznego, przegrał mecz o swoje życie. W specjalnym komunikacie pożegnał go klub, którego przez lata występów stał się legendą.

"Wiadomość o nagłym i nieoczekiwanym odejściu Petera wstrząsnęła nas do głębi. Przesyłamy wyrazy miłości do jego żony Amandy, jego małego syna i całej rodziny. O nich myślimy najwięcej, w ich imieniu prosimy o uszanowanie ich prawa do prywatności w tym niezwykle okrutnym i trudnym czasie.Przede wszystkim Peter był rodzinnym człowiekiem - kimś, kto rozświetlał pokój poczuciem humoru, ciepłem i osobowością. Poza tym, jako profesjonalny piłkarz, jako 'Bluebird', wyrażał talent, grację i pokorę. Nikt nie robił tego lepiej" - możemy przeczytać oświadczeniu klubu z Cardiff.

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Umierał i nawet nie wiedział, że przed nim odszedł jego brat, siostra i mama. Wszystko przez jeden obiad, tragedia w USA
    2. "Kobieta wjechała pod ciężarówkę, zginęła na miejscu". Śmiertelny wypadek na ważnej drodze na Mazowszu
    3. Gorzkie słowa Simona Ammanna. Myśli o skończeniu kariery. "To wszystko było jak uderzenie w twarz"
    4. Andrzej Gmoch nie żyje. Potwierdzono smutne informacje, tysiące kibiców w żałobie
    5. Reprezentant Polski oskarżany o prowadzenie plantacji marihuany odpiera zarzuty. "To kłamstwa"
    6. Gessler pojęła co Polacy robią podczas kwarantanny i nie wytrzymała. Ma upokarzające plany
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News