nie żyje
instagram.com/kobybryant
Autor Mateusz Wysokiński - 26 Stycznia 2020

New York Post: Kobe Bryant zginął w katastrofie helikoptera razem z 4 innymi osobami

Nie żyje legendarny koszykarz Los Angeles Lakers - Kobe Bryant. Koszykarz, który jako jedyny pobił rekordy Michaela Jordana w lidze NBA miał zdaniem New York Posta zginąć w katastrofie helikoptera w wieku 42 lat. Ta informacja to wielki szok wśród świata sportu. Popularny zawodnik Lakersów miał zaledwie 42 lata.

Nie żyje legendarny koszykarz Los Angeles Lakers. Kobe Bryant, który swoją karierę zawodniczą zakończył przed kilkoma laty zginął w wypadku helikoptera w hrabstwie Los Angeles. Śmierć poniosła także trójka znajomych koszykarza. Przyczyny tragedii są ustalane przez policję, która dotarła na miejsce wypadku. Świat stracił jedną z największych legend koszykówki i jednego z niewielu atletów, którzy byli w stanie dorównać Michaelowi Jordanowi.

Wielka nagroda Dawida Kubackiego. Skoczek dostanie fortunę za niezwykłe występyWielka nagroda Dawida Kubackiego. Skoczek dostanie fortunę za niezwykłe występyCzytaj dalej

Nie żyje Koby Bryant. Świat sportu pogrążony w żałobie

Informacje o śmierci legendy Los Angeles Lakers i całej ligi NBA pojawiły się w mediach około godziny 20. Pierwsze komunikaty mówiły o tym, że prywatny helikopter gwiazdora koszykówki rozbił się w okolicach Los Angeles. Według pierwszych doniesień, na pokładzie helikoptera miał znajdować się nie tylko Bryant, ale także cała jego rodzina. Najnowsze doniesienia wskazują jednak na to, że koszykarz leciał z przyjaciółmi.

- Bryant leciał swoim prywatnym helikopterem wraz z trójką innych osób. Przyczyny wypadku nie są na ten moment znane. Maszyna rozbiła się w Calabasas, mieście w hrabstwie Los Angeles w Kalifornii. Choć służby ratunkowe zjawiły się na miejsce zdarzenia niemal natychmiast, nikogo nie udało się uratować. Wszyscy pasażerowie śmigłowca zginęli na miejscu - napisał jeden z dziennikarzy.

Wielka legenda Bryanta

Informacja o śmierci koszykarza lawinowo zalała całego Twittera. Pierwszą osobą z kręgu NBA, która potwierdziła informację o śmierci Bryanta był Luka Doncić. Zawodnik Dallas Mavericks był jedną z pierwszych osób, które dowiedziały się o tragedii, a smutne informacje zostały potwierdzone później przez amerykańskie media.

Śmierć Bryanta jest wielką stratą dla całej światowej koszykówki. Koszykarz, który w trakcie 20-letniej kariery kilka razy podnosił tytuł mistrza NBA, a także tryumfował na igrzyskach olimpijskich miał 42 lata.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie żyje legenda światowej piłki. Dwukrotnie zagrał w finale mundialu
  2. Jakub Wolny tłumaczy się ze słabych skoków. Padły gorzkie słowa. "Moja dyspozycja nie jest taka, jaką chciałbym mieć"
  3. Z ostatniej chwili. Gwiazdor Legii zmienia klub. Opuścił zgrupowanie i poleciał na testy
  4. Tottenham rezygnuje z Piątka? Na celowniku zupełnie inni napastnicy
  5. Reprezentant Polski strzelił bramkę przewrotką. Gol roku, to trzeba zobaczyć (WIDEO)
  6. Niestety, zmarł uwielbiany piłkarz reprezentacji. Od lat zmagał się z ciężką chorobą

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News