Nie żyje
Pixabay - CC0 Public Domain
Autor Wojciech Olszowy - 30 Grudnia 2020

Tragiczna historia obiegła świat. Nie żyje zawodnik, który od dziecka zaskakiwał wszystkich, miał tylko 21 lat

Nie żyje zawodnik sumo, który od urodzenia zadziwiał świat. W wieku zaledwie 21 lat zmarł Dżambułat Chatochow. Przyczyna śmierci nie jest znana. W 2003 roku trafił do Księgi Rekordów Guinessa jako najgrubsze dziecko świata. Jego waga szokowała ludzi już od jego narodzin. Lekarze próbowali wytłumaczyć fenomen Rosjanina.

    • Nie żyje Dżambuat Chatochow
  • Rosjanin zasłynął jako najgrubsze dziecko świata
  • Już jako 3-latek ważył 34 kilogramów
  • Swoją wagę wykorzystywał jako zawodnik sumo

Nie żyje Dżambułat Chatochow, który zasłynął jako "najgrubsze dziecko świata". Popularność zyskał po występie w brytyjskim show "Body Shock" oraz wpisaniu do Księgi Rekordów Guinessa. Mając 36 miesięcy, ważył 34 kilogramów. Swoją ogromną wagę wykorzystywał jako zawodnik sumo.

Nie żyje "najgrubsze dziecko świata"

Świat obiegła wiadomość o śmierci Dżambułata Chatochowa, który już od dziecka słynął z ogromnej wagi. Rosjanin zmarł 29 grudnia wieku 21 lat. Oficjalna przyczyna zgonu nie została podana. Media podają informacje, że do śmierci sumity przyczyniły się jego problemy z nerkami. Informacje o jego odejściu potwierdził na Instagramie Betal Gubżew, szef związku sumo, do którego należał Chatochow.

Dżambuat Chatochow

Dżambułat Chatochow na świat przyszedł 24 września 1999 roku w rosyjskim Tereku. Już od urodzenia zadziwiał swoją wagą. Jego matka Nelya Kabardarkova zaprzeczała, aby miała jakikolwiek wpływ na otyłość swojego dziecka. Jej zdaniem były to uwarunkowania genetyczne, jakimi został obciążony jej syn. Jak wspominała, znany z ogromnej postury był dziadek chłopca.

Chatochow mając prawie trzy lata, ważył już 34 kilogramy, podczas gdy normalna waga dla dziecka w takim wieku jest o ponad połowę mniejsza. Gdy miał już dziewięć lat, jego waga wynosiła aż 146 kilogramów, a normalny rówieśnik powinien ważyć do 48 kilogramów. Już jako 18-latek przekroczył granicę 200 kilogramów.

Niemcy wypowiedzieli się na temat Kamila Stocha. Oceniają go jednoznacznie, padły zdecydowane słowaNiemcy wypowiedzieli się na temat Kamila Stocha. Oceniają go jednoznacznie, padły zdecydowane słowaCzytaj dalej

Organizm Rosjanina zainteresował lekarzy, którzy chcieli się dowiedzieć, co jest przyczyną takiej wagi. Brytyjski lekach Ian Campbell, który jest jednym z największych na świecie ekspertów w dziedzinie otyłości, przeprowadził serię badań, aby poznać odpowiedź. Wyniki były zaskakujące. Jako 9-latek Chatochow miał kości o rozmiarach 13-latka. Zrobiono mu również testy na obecność sterydów anabolicznych, lecz wyniki były negatywne.

Nie żyje Dżambułat Chotochow. Swoją wagę wykorzystywał w sumo

Niewątpliwie otyłość jest problemem i poważną chorobą, lecz Chotochow znalazł wykorzystanie dla swojej wagi. Zaczął trenować sport, w którym kilogramy się przydają, czyli sumo. Wziął udział w brytyjskim programie "Body Shock". Ian Campbell oraz inni eksperci w dziedzinie zdrowia zalecali jego matce odchudzenie dziecka i przejście na zdrowszą dietę, aby zadbać o jego zdrowie. Nelya Kabardarkova odrzuciła rady lekarzy. Przekonywała, że chłopiec jest całkowicie zdrowy i nic mu nie dolega, a dzięki swojej wadze będzie mógł odnieść sukces w sumo.

Przygodę z sumo zaczynał już jako czterolatek. Wówczas stoczył walkę z Gruzinem Giorgim Bibilaurim. Jako zawodnik przyjął pseudonim Sosruko. Jest to postać wierzeń ludów kaukaskich, którzy szanowali go za siłę i rozmiar. Sosruko jest gigantem i nieustraszonym wojownikiem, który chroni swoich ludzi.

Dżambuat Chatochow

W sierpniu 2017 roku, na ponad miesiąc przed osiemnastymi urodzinami Dżambuat ważył już 230 kilogramów. To był moment, w którym postanowił przejść na dietę i się odchudzać. Jego celem był zejście 120 kilogramów wagi. Po skończeniu 18. roku życia udało mu się zrzucić aż 54 kilogramów. Jak sam mówi, jest to zasługa jego trenera Yusifa Nurullajewa.

- Trener pilnował dosłownie każdej porcji jedzenia, które jadłem. Przed każdym posiłkiem robiłem telefonem zdjęcia mojego talerza oraz tego, co się na nim znajduje i wysyłałem do Yusifa. Jeśli tego nie zrobiłem, znaczyło to dla niego, że jem więcej, niż powinienem i dokładał mi ćwiczeń podczas treningu. To bardzo nauczyło mnie dyscypliny. - mówił w jednym z wywiadów Chatochow.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News