Polska - Ukraina
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Autor Piotr Mika - 11 Listopada 2020

Polska lepsza od Ukrainy. Nietrafiony karny i kuriozalny błąd bramkarza w meczu Biało-Czerwonych

Polska - Ukraina. Dla selekcjonera Jerzego Brzęczka starcie z Ukrainą było polem do eksperymentów przed spotkaniami Ligi Narodów. Mimo to z pewnością wszyscy kibice mieli nadzieję, że nasi reprezentanci zdołają zaprezentować się tak dobrze, jak w meczu towarzyskim przeciwko Finlandii.

Polska - Ukraina. 11 listopada, w Święto Niepodległości, nasza reprezentacja w piłce nożnej podjęła na Stadionie Śląskim w Chorzowie reprezentację Ukrainy w meczu towarzyskim. W spotkaniu z naszymi wschodnimi sąsiadami widzieliśmy mocno przebudowany zespół prowadzony przez Jerzego Brzęczka.

Wiadomo, że Ukraina to zdecydowanie silniejszy zespół niż Finlandia, z którą graliśmy sparing w październiku. Kibice mieli jednak nadzieję, że również w tym meczu to Polacy będą górą. Choć swoją grą nasi reprezentanci nie rozpieszczali, to jednak byli skuteczni i wygrali 2:0.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Robert Lewandowski spełnił największe marzenie. Dostał „Złotą Piłkę”, pomógł mu polski gwiazdor (FOTO)
  2. Pod osłoną nocy pojawiło się oświadczenie Dziwisza. Tysiące osób patrzy z niedowierzaniem
  3. Adam Małysz dostał najważniejsze zadanie. Pomagał Polakom, wszystko wyszło przez zdjęcie (FOTO)
Arkadiusz Milik dogadał się z nowym klubem. Hitowy transfer już niebawemArkadiusz Milik dogadał się z nowym klubem. Hitowy transfer już niebawemCzytaj dalej

Polska - Ukraina. Nerwowe początki meczu

Pierwsze minuty spotkania na Stadionie Śląskim zdecydowanie należały do gości. W ciągu pierwszego kwadransa pomocnik reprezentacji Ukrainy, Oleksandr Zinchenko, miał dwie okazje do strzału, na szczęście Skorupski był czujny i obronił oba jego uderzenia. Co więcej, nasi rywale mieli również... rzut karny!

W 11. minucie środkowy obrońca naszej reprezentacji Paweł Bochniewicz sfaulował w polu karnym jednego z Ukraińców. Sędzia wskazał na 11. metr, a do piłki podszedł Jarmolenko. Kapitan naszych rywali zmylił Łukasza Skorupskiego, ale trafił w słupek i wciąż było 0:0.

W dalszej części meczu goście wciąż mieli przewagę, a w grze Polaków widać było brak zgrania, co przekładało się na wolne rozgrywanie piłki i niedokładność w grze. Jedną z najlepszych okazji do zdobycia bramki miał Przemysław Płacheta, jednak strzał debiutanta w seniorskiej kadrze dobrze obronił Andryi Łunin.

Niespodziewanie na kilka minut przed końcem pierwszej połowy reprezentacja Polski wyszła na prowadzenie! Piotr Zieliński dostał podanie na dobieg, jednak szybciej przy piłce był bramkarz rywali. Łunin jednak zamiast wybić piłkę, zagrał ją lekko nad siebie, dzięki czemu Zieliński zdołał ją opanować. Pomocnik Napoli podał ją do środka do Krzysztofa Piątka, który z ponad 30. metrów uderzył na pustą bramkę i trafił do siatki.

Piękne słowa legendy futbolu o Robercie Lewandowskim. Jego komplementy znaczą bardzo wielePiękne słowa legendy futbolu o Robercie Lewandowskim. Jego komplementy znaczą bardzo wieleCzytaj dalej

Polacy nie mieli łatwej przeprawy

Druga część spotkania zaczęła się dość intensywnie, a swoje okazje miały obie drużyny, choć wciąż to Ukraina była dużo groźniejsza. W 52. minucie świetnym refleksem popisał się Łukasz Skorupski, który tego dnia miał naprawdę wiele pracy.

Podobnie jak w pierwszej połowie tak i w drugiej Polacy zdobyli bramkę, gdy nie bardzo się na to zanosiło. Po dośrodkowaniu w pole karne z rzutu wolnego powstało niemałe zamieszanie. Piłkę przed samą bramkę zagrał Płacheta, ale strzał głową Piątka zablokował obrońca. Piłka dobiła się jeszcze słupka, ale zanim obrońcy zdołali ją wybić, dopadł do niej Moder i zdobył swoją debiutancką bramkę w narodowych barwach.

Po stracie drugiej bramki goście wyraźnie stracili animusz. Mimo dobrej gry przegrywali już dwoma golami i trudno im było wymyślić coś, co pozwoliłoby w końcu złamać ofensywę Polaków. Gra z obu stron stała się szarpana, cały czas jednak większą inicjatywą wykazywali się Ukraińcy.

Pod koniec spotkania Polacy skupili się głównie na obronie, co wychodziło im dość dobrze. Rywale stworzyli sobie parę okazji, ale żadna nie była na tyle dobra, aby udało się im pokonać Łukasza Skorupskiego i zdobyć choćby jedną bramkę. Tym samym Polacy, mimo rozegrania niezbyt porywającego spotkania, wygrali 2:0 i mogą już myśleć o starciu z Włochami w Lidze Narodów.

Polska - Ukraina 2:0 (1:0) (40' Krzysztof Piątek, 63' Jakub Moder)

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Niesamowite spotkanie na dnie oceanu. Niezwykle rzadki okaz, naukowcy nie mogli uwierzyć
  2. Wiadomo już kiedy można spodziewać się poluzowania obostrzeń. Dla wielu termin będzie zaskoczeniem
  3. Cristiano Ronaldo na wylocie z Juventusu. Zgłosił się chętny, "mamy pieniądze i możliwości"
  4. Jerzy Brzęczek wyjawił, kto zagra dziś z Ukrainą. Pojawi się aż dwóch debiutantów
  5. Tragiczne wiadomości obiegły świat. Nie żyje jedna z największych legend NBA, był kochany przez miliony fanów
  6. Planujesz kupno samochodu? Nadchodzi idealny moment - ekspert zdradza, dlaczego
  7. IKEA zakazała pracownikom noszenia symboli strajku kobiet? Tak, to prawda

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News