Przegląd Sportowy Iza Koprowiak
screen youtube.com/Onet Rano
Autor Łukasz Kowalski - 19 Października 2020

Słynna dziennikarka Przeglądu Sportowego walczy z COVID-19. Porażające wyznanie, "Płakałam z przerażenia"

"Przegląd Sportowy" od kilkunastu dni walczy w koronawirusem wśród swoich dziennikarzy. Jedna z najbardziej znanych twarzy redakcji - Izabela Koprowiak za pomocą swoich mediów społecznościowych poinformowała o swoim zakażeniu. Dziennikarka niemal od dwóch tygodni zmaga się z wirusem. Na swoim Facebooku opublikowała dramatyczną relację z przebiegu choroby.

"Przegląd Sportowy" zmaga się z koronawirusem wśród swoich dziennikarzy. W poniedziałek dramatyczny wpis związany z przebiegiem swojej choroby opublikowała Izabela Koprowiak, autorka cyklu "Chwila z...", w którym rozmawia z piłkarzami nie tylko o ich wyczynach na boisku.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Polacy szykują się na drugą falę. Dwa produkty w pośpiechu znikają ze sklepów, dla ciebie może już nie wystarczyć
Zmysłowa Marta Linkiewicz w samym futrze pręży się na balkonie. Patogwiazda Fame MMA zaskakuje, widoki tylko dla dorosłych (FOTO)Zmysłowa Marta Linkiewicz w samym futrze pręży się na balkonie. Patogwiazda Fame MMA zaskakuje, widoki tylko dla dorosłych (FOTO)Czytaj dalej

"Przegląd Sportowy" walczy z koronawirusem w redakcji

W swoim wpisie na Facebooku Koprowiak opisała, że walczy z wirusem od 13 dniu. Jak wyznała, początkowo nie uważała, że jej objawy wskazują na zakażenie koronawirusem, ale z każdym dniem jej stan się pogarszał. Dziennikarka wyznała, że objawy dopadły ją w momencie, kiedy miała wyjeżdżać na mecze reprezentacji Polski.

- Przyznaję - jeszcze 2 tygodnie temu sądziłam, że jeśli zachoruję, to przejdę to lekko, pewnie bezobjawowo, bo przecież jestem młoda, silna. A tu niespodzianka - po raz pierwszy w życiu płakałam z przerażenia, kiedy nie mogłam złapać oddechu, kiedy naprawdę nie wiedziałam, co mnie czeka. Dlatego opiszę Wam, jak to cholerstwo zaczyna się objawiać, jak zatruwa każdą minutę życia - zaczęła swój wpis dziennikarka.

- W środę - 7 października - miałam jechać na zgrupowanie reprezentacji do Trójmiasta. O 6 rano obudził mnie straszny ból pleców. Jakby ktoś mnie w nocy skopał bardzo brutalnie. Łyknęłam dwie tabletki Ibupromu, nie pomagało. Wręcz przeciwnie, doszedł jeszcze ból reszty ciała. Pierwsza myśl: pewnie się przeziębiłam. Przecież nigdzie w telewizji nie słyszałam, że przy koronawirusie bolą plecy. Temperatura? 37,5. Ok - nie ma dramatu. Tylko dlaczego jestem taka słaba? - kontynuowała Koprowiak.

- [...] zaczęłam się pakować do wyjazdu. Zmęczyło mnie to tak bardzo, że padłam na łóżko. I zaczęłam się zastanawiać, czy naprawdę rozsądnym jest wyjazd na zgrupowanie, 4 godziny w samochodzie... Szybko uznałam, że nie jadę. Ci, co mnie znają wiedzą, że normalnie wzięłabym dwie kolejne tabletki i pojechała. Ale mój stan był tak dziwny, czułam się tak słabo, że nie było szans - napisała dziennikarka na swoim Facebooku.

- Kolejne godziny, kolejne objawy. Ból głowy jakby ktoś włożył ją w imadło i miażdżył coraz mocniej i ból w klatce piersiowej – ten był najdziwniejszy, tego wcześniej nie znałam. To uczucie, jakby wbijano mi w płuca, nerki, serce (cholera wie, w co dokładnie) igły, coraz mocniej, coraz głębiej. Wtedy pomyślałam, że trzeba dzwonić do lekarza, bo to nie jest zwykłe przeziębienie, zwykła grypa. Takich objawów nigdy wcześniej nie miałam - relacjonowała Koprowiak.

Mariusz Pudzianowski publicznie zaatakował premiera polskiego rządu. Mariusz Pudzianowski publicznie zaatakował premiera polskiego rządu. "Oszczędź pan wstydu"Czytaj dalej

Dramatryczna relacja Izabeli Koprowiak

Dziennikarka po konsultacji telefonicznej z lekarzem została skierowana na test na obecność koronawirusa. Wynik otrzymała następnego dnia i tak jak podejrzewała, był pozytywny. - W ogóle mnie to nie zdziwiło. Coraz większy, nieznany mi wcześniej ból w klatce sprawiał, że od czwartku byłam święcie przekonana, że to korona - przekazała dziennikarka.

- Po kilku dniach byłam totalnie przerażona, bo każdy oddech był świadomym wysiłkiem, miałam wrażenie, że zaraz i na ten wysiłek zabraknie mi sił. Trudno w takiej sytuacji nie panikować, szczególnie, gdy każde wstanie z łóżka wiąże się z zawrotami głowy, a kończy na totalnej zadyszce i piłującym bólu między żebrami. Ja najpierw płakałam (co nie pomaga), potem zaczęłam szukać w internecie, kiedy jest moment, w którym trzeba wzywać karetkę (nie dowiedziałam się) - kontynuowała Koprowiak.

- Piszę to nie po to, by się użalać [...], ale abyście nie lekceważyli Covidu, nie sądzili, że młodość go powstrzyma [...]. Ja wiem, że odbiera całkowicie siły, przeraża, przydusza, przygniata do łóżka. I choć to już trzynasty dzień, wciąż nie mam siły, by normalnie wstać, coś obejrzeć, poczytać, pogadać [...]. Przepraszam, że czasem nie odbieram, nie odpisuję – moje pokłady energii są na to wciąż zbyt niewielkie - napisała dziennikarka.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Stracił prawko za jazdę po pijaku. Zaskoczył egzaminatora na placu manewrowym
  2. Pacjenci trafią na Stadion Narodowy. Rusza budowa szpitali polowych w całym kraju, wiemy gdzie powstaną
  3. Nie żyje znany reprezentant Polski w siatkówce. Był zarażony koronawirusem
  4. Córka Jarosława Bieniuka pokazała gorące zdjęcie z chłopakiem. Po chwili je usunęła, ale w sieci nic nie ginie (FOTO)
  5. Tragedia w ringu. Zawodnik dostał dwa ciosy i zmarł. Wszystko nagrały kamery (WIDEO)
  6. Już pewne, premier potwierdza. Nowe obostrzenia dla Polaków mogą wejść za kilka dni, branża turystyczna drży z obaw

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News