Real Madryt
YouTube/MA GOAL 90
Autor Wojciech Olszowy - 31 Grudnia 2020

Real Madryt znów się kompromituje. Żenująca gra i remis z beniaminkiem, źle się dzieje w Madrycie (WIDEO)

Real Madryt w fatalnym stylu zakończył zmagania w 2020 roku. Mijające dwanaście miesięcy zamknął kolejną stratą punktów w złym stylu. Królewscy sensacyjnie podzielili się punktami ze słabo spisującym się Elche. Mistrzowie Hiszpanii przerwali tym samym swoją serię sześciu kolejnych zwycięstw.

  • Real Madryt tylko zremisował z Elchce na zakończenie sezonu 1:1
  • Królewscy przerwali zatem swoją serię sześciu kolejnych zwycięstw
  • Do prowadzącego Atlético tracą dwa punkty
  • Szansa na rehabilitację 2 stycznia w meczu z Celtą Vigo

Real Madryt w mieszanych uczuciach kończy 2020 rok. Udało im się odnieść duży sukces, jakim było wywalczenie mistrzostwa Hiszpanii, dzięki fenomenalnej grze po wznowieniu rozgrywek. Cień na ten rok rzuca jednak ich postawa w rundzie jesiennej obecnego sezonu. Królewscy mieli wiele problemów, w Lidze Mistrzów awans zapewnili sobie dopiero w ostatnim meczu, a w lidze stracili już sporo punktów. Mecz z Elche podsumował ten rok Realu.

Real Madryt tylko remisuje z Elche

Królewscy byli pewnym faworytem w starciu z beniaminkiem La Liga. Nie tylko ze względu na różnicę klas i umiejętności, ale Real Madryt był po prostu w przysłowiowym "gazie". Grudzień był zdecydowanie najlepszym miesiącem trwającego sezonu. Od porażki z Szachtarem Donieck 1 grudnia, wygrali sześć kolejnych spotkań i to nie z byle jakimi przeciwnikami. Po drodze wygrywali starcia m.in. z Sevillą (1:0), Atlético Madryt (2:0) w lidze oraz Borussię Moenchengladbach (2:0) w Lidze Mistrzów. Galacticos trzeba wyróżnić, bo były to spotkania pod ogromną presją. Od ich wyniku tak naprawdę zależała dalsza część sezonu. Porażki oznaczały koniec marzeń o tytułach.

W spotkaniu z Elche Real Madryt mógł przedłużyć swoją świetną serię sześciu zwycięstw, która jeszcze w tym sezonie im się nie przydarzyła. Zaczęło się po myśli zespołu Zinedine'a Zidane'a. Na początku spotkania doskonałą okazję miał Marcelo, ale Brazylijczyk trafił w poprzeczkę. Już w 20. minucie wyszli na prowadzenie. Z dystansu uderzał Marco Asensio, ale strzał Hiszpana wybronił bramkarz gospodarzy. Piłka po jego interwencji odbiła się od poprzeczki i wpadła pod nogi Luki Modricia, a Chorwat bez problemu wpakował ją do siatki.

Real Madryt miał to spotkanie w pierwszej połowie pod kontrolą. Po wznowieniu gry zabrakło im jednak koncentracji. Dani Carvajal w głupi sposób faulował jednego z rywali w polu karnym, a całą sytuację doskonale widział arbiter, który stał kilka kroków dalej. Nie mógł podjąć innej decyzji jak wskazać na jedenasty metr. Do piłki podszedł Fidel i pewnie pokonał Thibauta Courtois.

Mało kto wie, kim jest żona Dawida Kubackiego. Była blisko związana ze sportem, trenowała latamiMało kto wie, kim jest żona Dawida Kubackiego. Była blisko związana ze sportem, trenowała latamiCzytaj dalej

Królewscy od razu ruszyli po odzyskanie prowadzenia. Mieli jednak zwyczajnie pecha w tym spotkaniu z pokonaniem golkipera Elche. Mieli także problemy ze skutecznością. W całym spotkaniu oddali dziewięć celnych strzałów i tylko jeden okazał się skuteczny. Nie byli w stanie wykreować sobie świetnej okazji, którą z kolei mieli rywale, ale Lucas Boye nie wykorzystał szansy i piłka po jego strzale o centymetry minęła słupek.

Real Madryt źle kończy rok

Zwycięstwem nad Elche Królewscy mogli przedłużyć serię wygranych spotkań do siedmiu. Tak się nie stało i będą musieli na nowo wejść na drogę zwycięstw. Ta szansa dopiero w kolejnym roku. 2 stycznia podejmą na własnym boisku zespół Celty Vigo. Mecz odbędzie się o godzinie 21.00. Real Madryt będzie oczywiście faworytem, ale Celta to już rywal o półkę wyżej niż Elche. Spisują się w tym sezonie średnio. Wygrali sześć spotkań, ale po pięć zremisowali i przegrali. Wszystkie zwycięstwa odnosili jednak w starciach ze słabszymi rywalami, ale przegrywali w starciach z czołówką - tak było z Barceloną, Atlético Madryt, Sevillą oraz Realem Sociedad.

Utrata punktów z Elche popsuła humory na Bernabeu. Nie tylko dlatego, że przerwana została tak dobra seria, ale to zły wynik w kontekście walki o drugie z rzędu mistrzostwo Hiszpanii. Niby na razie nie jest źle, bo do prowadzącego Atlético tracą tylko dwa punkty. Jednak ich lokalny rywal ma jeszcze dwa zaległe spotkania do rozegrania, zatem gdy sytuacja się wyrówna, może być tak, że Los Colchoneros uciekną im w tabeli o kolejne sześć oczek.

Niewątpliwie piłkarzy Zindedine'a Zidane'a czeka trudna wiosna. Będą musieli gonić Atlético, jeśli chcą obronić tytuł najlepszej drużyny La Liga. W styczniu czeka ich walka o Superpuchar Hiszpanii. W półfinale tych rozgrywek, który odbędzie się 14 stycznia, zmierzą się z Athletikiem Bilbao. W ewentualnym finale czekać na nich będzie zwycięzca pary Barcelona-Real Sociedad. W Lidze Mistrzów z kolei czekają już na Królewskich zawodnicy włoskiej Atalanty.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News