Reprezentacja Polski
Instagram - łączy nas piłka
Autor Łukasz Kowalski - 2 Maja 2020

Brat słynnego polskiego piłkarza zdradził całą prawdę o ich relacji. Nikt nie wiedział, jak jest naprawdę

Reprezentacja Polski miała w swoich szeregach pary bliźniaków. Nie wszyscy osiągnęli tyle samo w kadrze. O relacjach wielu par braci nie mamy pojęcia. Brat jednego z reprezentantów Polski zdradził jak wyglądają jego relacje z bratem.

Reprezentacja Polski miała w swoich szeregach kilka par braci bliźniaków. W polskiej kadrze zaistnieli bracia Michał i Marcin Żewłakow oraz Piotr i Paweł Brożkowie. W polskiej piłce w ostatnich latach mieliśmy okazję usłyszeć też o Łukaszu i Rafale Gikiewiczach, a także o Michale i Mateuszu Makach.

Reprezentacja Polski i bliźniacy w jej składzie

Jak to często bywa w przypadku braci, wszyscy zaczynali w tych samych klubach. Bracia Żewłakow dali się poznać kibicom w Polonii Warszawa, ale występowali wspólnie nawet za granicą. Ich kariera szła równolegle w belgijskich SK Beveren i Excelsior Mouscron, potem ich drogi się rozeszły. Obaj wystąpili łącznie w 127 meczach reprezentacji Polski. Obaj pojechali na mistrzostwa świata do Korei i Japonii w 2002 roku, gdzie Marcin zdobył nawet bramkę. Na późniejsze turnieje z udziałem Polski, czyli Mundial 2006 i EURO 2008 pojechał już tylko Michał.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Nie żyje młody, dopiero 27-letni sportowiec. Ogromna tragedia, rodzina podała przyczyny śmierci, kibice są zdruzgotani
  2. Nietrzeźwy mężczyzna wjechał w drzewo i uciekł z miejsca wypadku, nie udzielając pomocy synowi. Grozi mu wysoka kara
Polscy kibice w żałobie z samego rana. Nie żyje młodziutka zawodniczka, zmarła w bardzo młodym wiekuPolscy kibice w żałobie z samego rana. Nie żyje młodziutka zawodniczka, zmarła w bardzo młodym wiekuCzytaj dalej

Mniejsze osiągnięcia w reprezentacji mają pozostałe pary bliźniaków. Wspólnie w kadrze wystąpili tylko bracia Brożek. Piotr zagrał w reprezentacji 5 razy, z kolei Paweł ma na swoim koncie 38 występów z orzełkiem na piersi. Bracia Mak mimo tego, że zachwycali grą w GKS-ie Bełchatów, nie doczekali się powołania do kadry, a teraz Michał Mak reprezentuje barwy Lechii, a Mateusz Mak Piasta Gliwice. Do kadry z pary bliźniaków dostał się za to Rafał Gikiewicz, który na powołanie zasłużył świetnymi występami w Unionie Berlin, z którym wywalczył pierwszy w historii awans do Bundesligi. Z kolei jego brat bliźniak - Łukasz, podbijał kolejne ligi, zostając m.in. królem strzelców ligi Jordańskiej.

Bliźniacy nie mają ze sobą kontaktu

Jak się okazuje, nie zawsze w rodzinie jest kolorowo. Łukasz Gikiewicz na łamach Przeglądu Sportowego wyznał, że nie ma z bratem bliźniakiem kontaktu. Napastnik zaznaczył też, że nie ma wątpliwości co do tego, że mogłoby się to szybko zmienić. Wyjaśnił też, dlaczego tak jest.

- Rafał podobno obraził się na mnie, bo nie pogratulowałem mu wygranego barażu o awans do Bundesligi z VfB Stuttgart. Tyle że on przez dwa wcześniejsze lata nie docenił niczego, co osiągnąłem. W ciągu 12 miesięcy strzeliłem 30 goli, ani razu mi nie pogratulował. Czy to jest normalne, że ja śledziłem jego mecze, wiedziałem, kiedy z kim gra, a on nie miał pojęcia, jakie spotkanie mnie czeka w najbliższej kolejce? Co z tego, że gra w Bundeslidze? Moja kariera nie jest mniej ważna, a na pewno nie powinna być mniej ważna dla mojej rodziny - zaznaczył Łukasz Gikiewicz.

- To nie tak, że nasz kontakt osłabił się nagle w ostatnim czasie. Kiedy Rafał brał ślub cywilny we Wrocławiu, nie zaprosił nikogo! (...) Czy tak się zachowuje brat bliźniak? - zapytał retorycznie Łukasz Gikiewicz.

Anna Lewandowska w końcu ujawniła, czy już urodziła. Wreszcie się doczekaliśmy, zdjęcie mówi wszystkoAnna Lewandowska w końcu ujawniła, czy już urodziła. Wreszcie się doczekaliśmy, zdjęcie mówi wszystkoCzytaj dalej

Napastnik obecnie reprezentuje barwy jordańskiego Al-Faisaly, z kolei jego brat bliźniak gra w niemieckim Unionie Berlin, z którym rozstanie się po sezonie.

- Życzę mu jak najlepiej, mam nadzieję, że teraz podpisze najlepszy kontrakt w życiu. Ale między nami na razie nic się nie zmieni. Nie muszę z nim rywalizować, znam swoją wartość, ułożyłem swoje życie tak, jak chciałem. No cóż, niby tyle nas łączy, przeżyliśmy tak wiele, nawet sikać chciało nam się w tym samym momencie, a jednak okazuje się, że obecnie więcej nas dzieli - stwierdził Łukasz Gikiewicz na koniec.

źródło: Przegląd Sportowy

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Spadł deszcz, a reakcja zwierząt była niewiarygodna. Leśnicy wszystko nagrali
  2. Ogromne kolejki na jednej ze stacji. Kierowcy dosłownie walczą o benzynę, dantejskie sceny
  3. Anna Lewandowska już urodziła? Fani wpadli na ciekawą wskazówkę w sprawie porodu
  4. Justyna Żyła się zakochała. Poznała prawdziwą piękność i pokazała zdjęcie, które mówi wszystko (FOTO)
  5. Wielka tragedia polskiego sportowca. Dramatyczny wypadek może się skończyć amputacją, lekarze załamują ręce
  6. Fenomenalna wiadomość dla tysięcy Polaków. Zacząć się ma 4 maja

Źródło: Przegląd Sportowy

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News