Reprezentacja Polski Kamil Glik
Autor Piotr Bernaciak - 5 Września 2019

Wielki problem Polaków. Kluczowy zawodnik nie będzie mógł zagrać w meczu ze Słowenią

Reprezentacja Polski ma ogromny problem w postaci kontuzji jednego z kluczowych zawodników. Okazuje się, że nie będzie on mógł zagrać w starciu ze Słowenią. Teraz trener Jerzy Brzęczek ma poważny kłopot.

Reprezentacja Polski ma spore kłopoty. Dziś dowiedzieliśmy się, że jeden z kluczowych zawodników nabawił sie poważnej kontuzji tuż przed ważnymi meczami eliminacji mistrzostw Europy i nie będzie mógł zagrać w najważniejszych spotkaniach tych eliminacji. Polacy niebawem będą musieli zmierzyć się z bardzo poważnymi rywalami, jednak nie będzie mógł pomóc im ważny piłkarz.

Okazuje się, że kontuzji nabawił się urazu, który wyeliminuje go z gry na trwającym zgrupowaniu. Chodzi o Kamila Glika, kapitana Monaco, który jest kontuzjowany po ostatnich meczach ligowych we Francji. Do tej pory był on jednym z najważniejszych członków naszej formacji defensywnej, a teraz Jerzy Brzęczek będzie musiał odnaleźć godnego zastępcę. Nie będzie to łatwe zadanie.

Barcelona zabierze głos w sprawie Neymara. Prezydent klubu wyjaśni wszystkie wątpliwościBarcelona zabierze głos w sprawie Neymara. Prezydent klubu wyjaśni wszystkie wątpliwościCzytaj dalej

Do tej pory w formacji defensywnej grał Kamil Glik, który był jedynym pewnym jej punktem. W parze z nim najczęściej występował Michał Pazdan, którego ostatnio zmienił Jan Bednarek. Niewykluczone, że teraz obaj będą musieli występować obok siebie w związku z urazem Glika. Utrata zawodnika Monaco będzie poważnym ciosem, jednak obecnie mamy zastępców w formie, którzy są w stanie godnie poradzić sobie z wypełnieniem dziury w obronie.

Michał Pazdan prezentuje dobrą dyspozycję w meczach ligowych w Turcji, a Jan Bednarek jest pewnym punktem Southampton w Premier League. Były piłkarz Lecha Poznań jest chwalony za swoje występy, dlatego nie powodów do paniki. Problemem może być jedynie zgranie zawodników w przypadku absencji Glika. Pozostaje nam mieć nadzieję, że brak kapitana Monaco nie będzie dla nas aż tak odczuwalny.

Następny artykuł