Reprezentacja Polski przegrała
Autor Piotr Bernaciak - 6 Września 2019

Beznadziejna gra Polaków w Słowenii. Rażąca nieskuteczność zadecydowała o porażce

Reprezentacja Polski zagrała fatalny mecz w Lublanie i przegrała ze Słowenią 0:2. Gole dla Słoweńców padały po naszych błędach. Trzeba przyznać, że porażka jest zasłużona. Teraz Polacy mają spory problem.

Reprezentacja Polski przyzwyczaiła nas do zwycięstw w kolejnych spotkaniach i można było spodziewać się, że eliminacje do mistrzostw Europy w 2020 roku pójdą nam jak z płatka. Tak się działo przez ostatnie cztery mecze. Wydawało się, że jesteśmy faworytami również w starciu ze Słowenią, jednak meczowa rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te oczekiwania.

Polacy przegrali w Lublanie ze Słowenią 0:2, prezentując się beznadziejnie od samego początku spotkania. W oczy raziła przede wszystkim nieskuteczność naszych reprezentantów, którzy w żaden sposób nie potrafili zagrozić bramce strzeżonej przez Jana Oblaka.

Szkolny błąd sędziego! Reprezentacja Polski powinna mieć na koncie gola?Szkolny błąd sędziego! Reprezentacja Polski powinna mieć na koncie gola?Czytaj dalej

Polacy przez pierwsze kilkanaście minut dominowali na placu gry, jednak ich przewaga nie przekładała się na strzały na bramkę. Golkiper Słowenii długo pozostawał bezrobotny, nie potrafiliśmy znaleźć sposobu na jakiekolwiek zagrożenie. Po pewnym czasie gospodarze zrozumieli, że Polacy nie potrafią przebić się przez defensywę, w związku z czym sami przeszli do ofensywy.

Ich ataki nie były liczne, lecz bardzo skuteczne. Po jednym z rzutów rożnych niezdecydowanie naszych zawodników wykorzystał Aljaz Struna, trafiając do siatki z dziecinną łatwością obok bezradnego Łukasza Fabiańskiego. Biało-czerwoni nie potrafili w żaden sposób zareagować na prowadzenie rywali. Żaden z ataków nie sprawiał zagrożenia na połowie Słowenii.

Reprezentacja Polski przegrała ze Słowenią

Po przerwie nie było lepiej. Wielką niemoc naszej drużyny wykorzystał w końcu Andraz Sporar, który w jednym z kontrataków ośmieszył Michała Pazdana i skierował piłkę do siatki strzałem z ostrego kąta. Nasza defensywa wyglądała w tej sytuacji jak zupełnie zagubiona. Trudno było wytłumaczyć taką niemoc naszych reprezentantów w tym spotkaniu. Zagraliśmy tak, jakby nie było żadnego planu na to spotkanie.

Warto odnotować, że w biało-czerwonych barwach zadebiutował Krystian Bielik, dla którego był to pierwszy mecz w dorosłej reprezentacji. Z pewnością nie będzie on dobrze wspominać tego meczu, w którym Polska przegrała ze Słowenią 0:2.

Następny artykuł