Reprezentacja Polski
ANDRZEJ IWANCZUKREPORTER
Autor Mateusz Dziubiński - 11 Czerwca 2020

Ta historia rozbraja każdego kibica. Były reprezentant Polski został pozyskany przez swój klub za...30 piłek

Reprezentacja Polski na początku wieku miała silną obsadę linii ofensywnej. W ataku kadry brylowali doskonale znani z występów w wielkich klubach Emmanuel Olisadebe, Maciej Żurawski, Tomasz Frankowski, ale i piłkarz, który jeszcze kilka lat wcześniej został sprzedany bez żalu przez jego ówczesny klub Zagłębie Lubin za… 30 piłek. 

Reprezentacja Polski w pierwszej dekadzie XXI wieku rozegrała wiele pamiętnych spotkań. Zawodnikiem, który rywalizował w tamtych latach o miejsce w składzie, był Andrzej Niedzielan. Napastnik wyróżniał się na tle Ekstraklasy, choć na starcie kariery nie było mu łatwo przekonać do siebie kolejnych trenerów.

Robert Lewandowski bohaterem. Polak nie przestaje strzelać. Co za uderzenie, ciężko nie skakać z zachwytu (WIDEO)Robert Lewandowski bohaterem. Polak nie przestaje strzelać. Co za uderzenie, ciężko nie skakać z zachwytu (WIDEO)Czytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Porażające osiągnięcie Roberta Lewandowskiego. Przebił samego Cristiano Ronaldo, aż trudno uwierzyć
  2. Pilnie zamykają muzeum w Polsce. Przypadek zakażenia


Reprezentacja Polski. Trudne początki kariery pamiętnego napastnika

Andrzej Niedzielan to być może jeden z najbardziej pamiętnych i najlepszych polskich napastników początku wieku. Kibice doskonale pamiętają jego popisy w barwach Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski obok takich piłkarzy jak Sebastian Mila, Grzegorz Rasiak czy Tomasz Wieszczycki. Dobra postawa na boiskach Ekstraklasy zaowocowała powołaniem do kadry, w której na przestrzeni lat Niedzielan zanotował 19 meczów i 5 goli.

Udało mu się również wyjechać na zachód, by dołączyć do porządnej wówczas holenderskiej drużyny NEC Nijmegen, gdzie występował przez kolejne trzy lata. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, jak trudne były początki profesjonalnej kariery piłkarza, który za czasów gry znany był pod pseudonimem “Wtorek”. W dorosłej piłce Niedzielan pojawił się w 1998 roku w barwach Zagłębia Lubin, które jednak szybko z niego zrezygnowało i oddało do Górnika Zabrze za śmieszny ekwiwalent.

Radosław Majdan wzruszył fanów do łez. Pokazał zdjęcie Małgorzaty Rozenek ze szpitala. Ich dziecko jest przesłodkie (FOTO)Radosław Majdan wzruszył fanów do łez. Pokazał zdjęcie Małgorzaty Rozenek ze szpitala. Ich dziecko jest przesłodkie (FOTO)Czytaj dalej


Andrzej Niedzielan est pamiętną postacią polskiej piłki

Była nim suma… 30 piłek. Niegdyś była to częsta praktyka wśród klubów, by niekoniecznie kwestie transferowe rozwiązywać jedynie przy pomocy pieniędzy. Jako karty przetargowej używano nie raz właśnie choćby sprzętu, który był na wagę złota. Niedzielan przeniósł się zatem za śmieszną wręcz cenę do Górnika i jak szybko się okazało, Zagłębie pożałowało tej decyzji.

Już w następnym sezonie, czyli 2002/2003 w 14 rozegranych meczach Andrzej Niedzielan zdobył aż 15 goli i stał się jednym z najlepszych strzelców ligi. Doskonała forma umożliwiła mu kolejny transfer i rozwój kariery, o której już wspomnieliśmy. Dziś można śmiało byłego reprezentanta Polski określić mianem legendy, gdyż przez lata występów w Ekstraklasie, także po powrocie z Nijmegen, imponował skutecznością i zapisał się w pamięci kibiców.

Źródło: sportslaski.pl

ZOBACZ TAKŻE:

  1. W środę Lidl będzie rozdawał słodowy trunek za darmo. Tylko pod jednym warunkiem
  2. Nowa rządowa aplikacja. Minister chce żeby zainstalował ją każdy Polak
  3. Robert Lewandowski w euforii. Kolejne dziecko przyjdzie na świat lada dzień, siostra przekazała radosną nowinę
  4. Dom Adama Małysza wygląda wprost nieziemsko. Szczęka opada na widok jego niesamowitej posiadłości wartej miliony
  5. Patogwiazda Fame MMA dodała nowe, półnagie zdjęcie. Komentarze są jednoznaczne, zdjęcie tylko dla dorosłych
  6. Wideo - Tragiczny wypadek. Kompletnie pijany kierowca z impetem wjechał w samochód z rodziną. Nastolatka walczy o życie

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News