Reprezentacja Polski w meczu z Włochami
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Autor Aleksy Kiełbasa - 12 Października 2020

Krychowiak znowu najgorszy. Lewandowski poniżej oczekiwań. Młodzież zupełnie ich przyćmiła. Oceny Polaków po meczu z Włochami

Reprezentacja Polski zremisowała wczoraj z Włochami 0:0. To bez wątpienia niezły wynik, który przede wszystkim daje nam bardzo ważny punkt w Lidze Narodów. Jak w tym spotkaniu zaprezentowali się poszczególni zawodnicy naszej kadry? Sprawdźcie jak oceniliśmy nie tylko podopiecznych Jerzego Brzęczka, ale również i samego selekcjonera.

To był niezły mecz w wykonaniu reprezentacji Polski. Biało-czerwoni w przeciwieństwie do feralnego spotkania z Holandią, tym razem nie dali się stłamsić mocniejszemu rywalowi, za jakiego należy uznać Włochów. Przede wszystkim zaprezentowaliśmy się bardzo solidnie w defensywie i do tego dołożyliśmy kilka akcentów w ofensywie. To nie był pokaz wielkiej gry ze strony podopiecznych Jerzego Brzęczka, ale postawa jego zawodników nie tylko w trakcie tego meczu, ale również w trakcie całego zgrupowania daje nadzieję na pomyślną przyszłość kadry w kolejnych miesiącach. Naszych piłkarzy oceniliśmy w skali 1-6.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Iga Świątek poruszyła nas do granic. Tuż po finale Rolanda Garrosa zrobiła coś pięknego, łzy same cisną się do oczu
  2. Nikt Ci nie przypomni, a opłata 125,40 zł jest absolutnie obowiązkowa. Na dodatek w 2021 roku będzie jeszcze wyższa
  3. Iga Świątek rozbiła bank na French Open. Dorobiła się wielkiej fortuny, może zarobić jeszcze więcej
Robert Lewandowski kontuzjowany. Wiemy, w jakim stanie jest kapitan reprezentacji PolskiRobert Lewandowski kontuzjowany. Wiemy, w jakim stanie jest kapitan reprezentacji PolskiCzytaj dalej

Oceny piłkarzy reprezentacji Polski po meczu z Włochami

Łukasz Fabiański – 5: Bramkarz West Hamu przyzwyczaił nas do tego, że kiedy wychodzi w pierwszym składzie, to jako kibice nie dostrzegamy różnicy, czy miedzy słupkami stoi Fabiański czy Szczęsny. Tego wieczoru Fabian nie był wystawiany do najtrudniejszych zadań. Nie miał okazji do jakiejś spektakularnej interwencji, ale kiedy było trzeba, zawsze był na posterunku.

Tomasz Kędziora – 3,5: Fatalny początek w wykonaniu obrońcy Dynama Kijów. Kędziora był totalnie zagubiony. Nie radził sobie z odpowiednim ustawieniem. Już w 11 minucie jego stroną poszła groźna akcja, a do tego 26-latek co i rusz notował niecelne podania. Jednak z minuty na minuty było coraz lepiej i częściej można było Tomka zobaczyć także w akcjach ofensywnych. W 42 minucie świetnie wrócił za rozpędzonym Emersonem. Gdyby nie złe wejście w mecz, które trwało kilkadziesiąt minut, ocena byłaby wyższa.

Kamil Glik – 6: Profesor. Trudno wyobrazić sobie defensywę bez Kamila Glika z tak poważnym rywalem, choć trzeba przyznać, że młodzi go mocno naciskają. 32-letni defensor Benevento był nie do przejścia i pracował za dwóch. Świetnie się ustawiał i dyrygował obroną. Do perfekcyjnego wieczoru zabrakło mu tylko gola lub choćby zwycięstwa naszej reprezentacji.

Sebastian Walukiewicz – 6: Nasi stoperzy w tym spotkaniu tworzyli zaporę niemal nie do przejścia. To był dopiero drugi mecz tego 20-latka z Gorzowa Wielkopolskiego w narodowych barwach, który już jest podstawowym zawodnikiem występującego w Serie A Cagliarli. Pewny, dobrze ustawiony, świetnie wyprowadzający piłkę pod presją rywala. W ogóle nie było po nim widać, że jest jeszcze żółtodziobem w kadrze. Jeśli tak dalej to będzie wyglądało, to nie tylko dowiedzieliśmy się, kto jest trzecim stoperem reprezentacji Polski, ale zyskaliśmy także obrońcę na lata.

Bartosz Bereszyński – 5: Ależ on się na tej lewej obronie napracował. Nic dziwnego, bowiem za rywala miał piekielnie szybkiego Federico Chiesę, który jest jednym z najlepszych dryblerów w Serie A. Jednak Bartek doskonale wywiązał się ze swojego zadania. Potężnie harował i gdyby nie jego nieobecność w ofensywie, to można by powiedzieć – piłkarz meczu. Ale niestety, o ile z Bereszyńskim na lewej obronie zyskujemy spokój w defensywie, o tyle w ataku zupełnie tracimy element zaskoczenia. Mimo to, za to spotkanie piłkarz Sampdorii zasługuje na wielkie słowa uznania.

Grzegorz Krychowiak – 1,5: Zdecydowanie najgorszy piłkarz na murawie we wczorajszym starciu z Włochami. Krycha, gdy nie jest w optymalnej dyspozycji fizycznej, jest po prostu piłkarzem niemal nieprzydatnym, co również potwierdzają rosyjscy dziennikarzy na co dzień obserwujący 30-latka. Niedokładnie rozciągał grę, źle przyjmował piłkę, przez co często dawał się faulować, abyśmy nie stracili jej posiadania. Źle się ustawiał, notował straty w środkowej strefie boiska, przez co Włosi mieli szansę na szybki atak. Tylko w końcówce wypracował niezłą szansę dla Karola Linettego na strzał i tylko końcowe minuty w wykonaniu Krychowiaka były przyzwoite. Pomocnik Lokomotiwu Moskwa dał kolejny dowód, że nie zasługuje na pierwszy skład. Pozostaje nam czekać na jego najlepszą wersję.

Jakub Moder – 5: Kolejny z młodych wilków, po którym nie widać, że dopiero raczkuje w reprezentacji. Pewny w rozegraniu, nie boi się grać pod presją rywala, dobrze rozrzuca grę. Na dodatek piłkarz Brighton doskonale spisywał się w defensywie, gdzie zanotował kilka udanych odbiorów. Oddał jeden, ale bardzo groźny strzał na bramkę Donnarumy. To był bardzo dobry mecz w wykonaniu Kuby. Gdy do zdrowia wróci jeszcze Krystian Bielik, rywalizacja o miejsce w środku pola będzie niezwykle interesująca.

Kamil Jóźwiak – 3,5: Trochę mało widoczny występ Kamila. Oddał tylko jeden celny strzał i w ofensywie to było na tyle. Lepiej wywiązywał się z gry w obronie, gdzie pomagał kolegom. Dobrze prezentował się także w konstruowaniu akcji i przy wyprowadzaniu piłki pod pressingiem rywala. Potrafił już nas zachwycać, ale tym razem tego nie zrobił.

Sebastian Szymański – 3,5: Podobnie jak Jóźwiak. To był przeciętny wieczór w wykonaniu obu naszych skrzydłowych. Sebastian zrobił dwie niezłe akcje na skrzydle, próbował dośrodkowywać w pole karne, ale wielkich efektów to nie dało. Jak zawsze dobrze radził sobie w grze kombinacyjnej. Z mocniejszymi rywalami jest trochę bezradny na skrzydle. Być może selekcjoner powinien spróbować wystawić go tuż za plecami Roberta Lewandowskiego na pozycji nr „10”, na której regularnie występuje w klubie.

Mateusz Klich – 2,5: Klich zagrał na innej pozycji niż zazwyczaj i znów okazało się, że Jerzy Brzęczek ma problemy, aby znaleźć pomocnikowi Leeds miejsce na boisku. Początek był niezły, ale patrząc przez pryzmat całego spotkania, 30-latkowi znów zabrakło błysku. Nie potrafił wesprzeć Roberta Lewandowskiego i też prawie nic nie wnosił do rozgrywania akcji. Selekcjoner musi się zastanowić, czy nie lepiej dać komuś innemu szansę w miejsce Klicha, bo o ile w systemie Leeds, gdzie zespół gra zupełnie inaczej, Polak potrafi się odnaleźć, o tyle w kadrze jest zagubiony i bezproduktywny.

Robert Lewandowski – 3: To zdecydowanie nie był wieczór Roberta, który na dodatek swój występ przypłacił kontuzją. Starał się pomagać pomocnikom, był w polu karnym kiedy było trzeba. Jednak niewiele z tego wynikało. Nie potrafił zaskoczyć Donnarumy. Kiedy umiejętnie zastawiał i przetrzymywał piłkę czekając na partnerów, nie miał do kogo jej ostatecznie odegrać. Był pozostawiony sam sobie. To duży kłopot Jerzego Brzęczka, że nie potraf Lewemu dobrać piłkarza, który biegał by od naszego napastnika w promieniu 6-7 metrów, aby móc z nim wymienić kilka podań i być dla naszego kapitana wsparciem. Ten element jest zdecydowanie do poprawy, bo słaba efektywność Roberta nie wynika tylko z jego postawy, ale też z braku pomocy ze strony kolegów.

Kamil Grosicki – 3,5: Jego gwiazda po meczu z Finlandią nieco zbladła. Plan był taki, że Grosik ma wejść jako dżoker i trochę namieszać na boisku. I faktycznie Kamil trochę namieszał, ale bardziej przypomniał nam, że jego gra potrafi być bardzo chaotyczna. Skrzydłowy WBA na tle silnych Włochów już nie był tak pewny siebie i efektywny, a raczej nerwowy i niedokładny. Ożywił nieco naszą grę, ale rezultat był podobny jak w przypadku Szymańskiego i Jóźwiaka – niewiele to dało.

Arkadiusz Milik i Michał Karbownik – grali zbyt krótko by ich oceniać.

Kamil Stoch szczerze o zakończeniu kariery. Nasz mistrz ujawnił, czym zajmie się późniejKamil Stoch szczerze o zakończeniu kariery. Nasz mistrz ujawnił, czym zajmie się późniejCzytaj dalej

Ocena selekcjonera reprezentacji Polski – Jerzego Brzęczka

Znów mamy okazję do tego, aby napisać kilka dobrych słów o Jerzym Brzęczku. Choć selekcjoner nie zasłużył na przesadne słowa pochwały, to całkiem nieźle wykonał swoją pracą. Należy docenić, że Brzęczek nie bał się od pierwszej minuty postawić na tak młodych zawodników jak Jóźwiak i Szymański oraz niemal debiutantów, czyli Walukiewicza i Modera. Szczególnie ci dwaj ostatni odpłacili się mu kapitalną grą. W drugiej połowie opiekun naszej kadry nie starał się bronić wyniku, a chciał wręcz powalczyć o pełną pulę. Świadczą o tym ofensywne zmiany, a nie próba murowania pola karnego.

W grze naszej reprezentacji coś drgnęło. Wreszcie da się na nią patrzeć. Jest jeszcze sporo elementów do poprawy, takich jak gra w ataku pozycyjnym, bliższe trzymanie odległości podczas konstruowania akcji oraz osławione już ostatnie podanie. Świetnie za to wygląda gra w defensywie i o to na szczęście nie musimy się martwić. Jerzy Brzęczek daje kadrze powiew świeżości dzięki decyzjom personalnym i stawianiu na młodych zawodników. Oby selekcjoner do Euro 2020 zdążył umiejętnie poskładać tę układankę.

Jerzy Brzęczek – 4

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Jeśli tankowałeś na Orlenie, możesz mieć poważny problem. Klienci zgłaszają wielotysięczne szkody
  2. Najdziwniejsza misja kosmiczna w historii ludzkości? Wystrzelone w kosmos auto dotarło w niezwykłe miejsce
  3. Tragiczne wiadomości o nagłej śmierci. Polacy pogrążeni w żałobie, odeszła prawdziwa legenda
  4. Manchester United podpisał kontrakt z wielką gwiazdą. Kibice go pokochają, ma wyciągnąć zespół z kryzysu
  5. Justyna Żyła zdradziła swój sekret na chorobę, z którą zmagają się miliony Polaków. Jej przepis to prawdziwa rewelacja (FOTO)
  6. Pamiętacie „Matki, żony i kochanki”? Poruszające słowa Anny Romantowskiej, serialowej Wiktorii, o byłym mężu

11 powodów dlaczego warto adoptować psa ze schroniska

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News