Reprezentacja Polski
Beata Zawadzka/East News
Autor Wojciech Olszowy - 27 Grudnia 2020

Jerzy Brzęczek dostał mocną sugestię . Chodzi o powrót napastnika do reprezentacji Polski, „Mentalnie, jest bardzo mocny”

Reprezentacja Polski ma na papierze bardzo silną obsadę w ataku. Jednak poza Robertem Lewandowskim, nasi napastnicy mają problemy. Arkadiusz Milik nie gra, a Krzysztof Piątek jest bez formy. Presję na nich może wywrzeć snajper z Ekstraklasy. Były selekcjoner, a obecnie trener Piasta Gliwice, Waldemar Fornalik twierdzi, że w drużynie narodowej sprawdziłby się piłkarz jego zespołu, Jakub Świerczok. Jest on w doskonałej formie i zdaniem Fornalika nie miałby problemów.

  • Waldemar Fornalik ma kandydata do gry w reprezentacji Polski
  • Jest nim Jakub Świerczok
  • Napastnik jest w kapitalnej formie, będąc najskuteczniejszym Polakiem w Ekstraklasie
  • Według Fornalika, Świerczok nie miałby problemów w reprezentacji

Reprezentacja Polski wróci do grania w marcu. Kadra Jerzego Brzęczka rozpocznie wtedy eliminacje do mistrzostw świata. Będzie to także jeden z ostatnich etapów przygotowań do przyszłorocznych Mistrzostw Europy. Wielu piłkarzy próbuje zwrócić na siebie uwagę Jerzego Brzęczka i walczy o powołanie. Zdaniem Waldemara Fornalika, obecny selekcjoner powinien dać szansę napastnikowi z Piasta Gliwice.

Reprezentacja Polski. Były selekcjoner wyszedł na prostą

Waldemar Fornalik pełnił funkcję trenera reprezentacji Polski przez nieco ponad rok. Zastąpił on w 2012 roku Franciszka Smudę, który rozczarował miliony Polaków na EURO 2012. Fornalik miał za zadanie odbudować wizerunek reprezentacji po blamażu na turnieju. Czekały go eliminacje do Mistrzostw Świata w 2014 roku. Nie wyleczył jednak kadry z dolegliwości i po klęsce na EURO, przyszła kolejna kompromitacja. Polska zmagania w grupie zakończyła dopiero na czwartym miejscu. Nasi piłkarze byli lepsi tylko od San Marino i Mołdawii. Wyprzedzili nas zespoły Anglii, Ukrainy oraz Czarnogóry.

Decyzja PZPN nie mogła być inna - pożegnano się z Waldemarem Fornalikiem. Wrócił do pracy w Ekstraklasie, obejmując stery nad Ruchem Chorzów. Jak przyznaje w rozmowie z "Interią", nie żałuje swojej decyzji i zostaniu selekcjonerem reprezentacji. - Bycie selekcjonerem to niewątpliwie największy zaszczyt, jaki trenera może spotkać. Mogę polemizować z kolegami, którzy mówią, że w życiu nie chcieliby być selekcjonerem. Myślę, że żaden trener, który dostanie taką propozycję, nie powie "nie". Szef drużyny narodowej nie zastanawia się, co będzie potem. Każdy wierzy, że z kadrą odniesie sukces - oznajmił Fornalik.


Praca w Chorzowie miała swoje wzloty i upadki. Potrafił zakończyć sezon zarówno w dole tabeli, jak i w czołówce. Sezon 2016/2017 był jednak fatalny i Fornalik został zwolniony w jego trakcie, zostawiając zespół na czternastym miejscu w tabeli. Ruch z nowym trenerem nie zdołał się podnieść i spadł z Ekstraklasy. Po kilku miesiącach udało się trenerowi ponownie znaleźć zatrudnienie. We wrześniu 2017 roku przejął od Dariusza Wdowczyka funkcję trenera Piasta Gliwice. To był absolutny strzał w dziesiątkę, choć na początku nic tego nie zapowiadało. Piast zakończył pierwszy sezon z Fornalikiem na ławce na czternastym miejscu i tylko o jeden punkt wygrał z Termaliką Bruk-Bet Niecieczą walkę o utrzymanie. W kolejnym roku doprowadził gliwiczan do największego sukcesu w historii klubu, czyli mistrzostwa Polski. Triumf śląskiej drużyny był dla wielu ogromnym zaskoczeniem, a Waldemar Fornalik tym osiągnięciem zamazał poprzednie porażki.

Aż trudno uwierzyć, czym zajmuje się Kamil Stoch poza skokami. Mało kto wykonuje jego zawód, mało kto zna prawdęAż trudno uwierzyć, czym zajmuje się Kamil Stoch poza skokami. Mało kto wykonuje jego zawód, mało kto zna prawdęCzytaj dalej

W kolejnym sezonie utrzymał się z Piastem w czołówce ligi, zajmując trzecie miejsce na koniec rozgrywek. Zupełnie inaczej jest teraz. Zespół fatalnie wszedł w sezon, zdobywając w pierwszych siedmiu spotkaniach tylko jeden punkt. Gliwiczanie byli na samym dole tabeli i po każdej kolejnej porażce pojawiały się pytania, kiedy Waldemar Fornalik zostanie zwolniony. Władze klubu zachowały się jednak kompletnie nie w stylu drużyny Ekstraklasy. Powinien on już dawno pożegnać się z pracą, ale zarząd był cierpliwy. To się opłaciło. Kolejne siedem kolejek to seria meczów bez porażki i zimową przerwę spędzą na bezpiecznym miejscu. Fornalik we wspomnianej rozmowie docenia decyzję jego przełożonych. - Problem w polskiej piłce polega na tym, że jeżeli ktoś nie potrafi zauważyć, czy drużyna się rozwija, czy dobrze gra, mimo że przez jakiś czas nie punktuje, to sprawy zwykle toczą się według określonego schematu - wiadomo jakiego. Natomiast ludzie zarządzający Piastem wykazali w tym przypadku mądrość i cierpliwość. Zresztą nie po raz pierwszy. Podobna sytuacja miała miejsce, kiedy graliśmy o utrzymanie - stwierdził trener.

Reprezentacja Polski. Nowy napastnik gotowy do gry

Odrodzenia Piasta Gliwice z całą pewnością nie byłoby, gdyby nie eksplozja formy Jakuba Świerczoka. Napastnik przebywa obecnie na wypożyczeniu z bułgarskiego Łudogorca. W trzecim zespole poprzedniego sezonu miał odbudować formę, którą zgubił. Świerczok zagrał w dwóch pierwszych meczach obecnych rozgrywek, po czym opuścił cztery kolejne z powodu kontuzji. Wrócił na spotkanie z Cracovią, w którym wszedł z ławki i zagrał tylko szesnaście minut. Kolejny mecz z Wisłą Płock zaczął w pierwszym składzie, ale po godzinie gry zszedł z boiska. W żadnym ze spotkań nie zdobył bramki i jego przygoda w Piaście nie zapowiadała się obiecująco.

Wszystko zmienił jednak następny mecz Górnikiem Zabrze. Był to przełomowy moment zarówno dla piłkarza, jak i drużyny. Piast wygrał pierwszy raz w tym sezonie, a Świerczok strzelił swojego pierwszego gola. Worek z bramkami się rozwiązał, a zawodnik zaczął trafiać z ogromną skutecznością. Strzelał w każdym kolejnym meczu i zatrzymał się dopiero w ostatnim starciu w roku z Rakowem Częstochowa. Jego gole były bardzo ważne. Uratował swój zespół od porażek w spotkaniach z Legią Warszawa (2:2) oraz Zagłębiem Lubin (1:1), a do tego dał trzy punkty w pojedynku z Górnikiem. Dzięki sześciu trafieniom, Świerczok jest najskuteczniejszym Polakiem w lidze.

Jak zwykle bywa w takich sytuacjach, zaczęto mówić o Świerczoku w kontekście gry dla reprezentacji Polski. Kadra Jerzego Brzęczka ma problemy z napastnikami, a w zasadzie ze zmiennikami dla Roberta Lewandowskiego. Arek Milik i Krzysztof Piątek mają swoje problemy i ich forma w najbliższych miesiącach stoi pod znakiem zapytania. Ich kłopoty może wykorzystać gracz Piasta. Waldemar Fornalik już wcześniej twierdził, że jego zawodnik powinien dostać szansę od selekcjonera. W wywiadzie dla "Interii" podtrzymuje swoje stanowisko.

- Mentalnie jest bardzo mocny. Nie obawiam się o niego. Jeśli dostanie szansę w reprezentacji, to sobie poradzi. I mówię to dzisiaj z pełnym przekonaniem. - oznajmił Fornalik.

Jakub Świerczok znalazł się w podobnej sytuacji, co trzy lata temu. Wówczas spisywał się równie świetnie w barwach Zagłębia Lubin. Na napastnika zwrócił uwagę ówczesny selekcjoner, Adam Nawałka. Powołał go na listopadowe mecze z Urugwajem i Meksykiem. Z tym pierwszym rywalem wszedł z ławki, a z drugim zagrał od pierwszej minuty. Nie strzelił jednak gola, ale nie przekreśliło to jego szans na kolejne występy. Nawałka nie zrezygnował z niego i zaprosił na marcowe zgrupowanie. Wówczas kadra grała mecze towarzyskie z Nigerią oraz Koreą Południową. W spotkaniu z afrykańskim zespołem wszedł z ławki i ponownie nie wpisał się na listę strzelców. Z Koreą już nie pojawił się na boisku i na tym zakończyła się, jak do tej pory, jego przygoda w koszulce z orzełkiem na piersi.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News