Reprezentacja Polski choroba
EAST NEWS
Autor Łukasz Kowalski - 19 Października 2020

Były gwiazdor reprezentacji Polski wraca do gry. Pokonał nowotwór, a dzisiaj już gra w piłkę, wielkie brawa

Reprezentacja Polski w swoich szeregach miała wielu wspaniałych zawodników. Jeden z nich niedawno postanowił wrócić na chwilę na boisko. Ta sytuacja jest o tyle wzruszająca, że w ubiegłym roku piłkarz pokonał chorobę nowotworową. Jak sam zaznaczył, wystąpił w spotkaniu tylko dlatego, że jego drużynie brakowało jednego zawodnika do składu. Nie zamierza wracać do piłki na dłużej.

Reprezentacja Polski przez lata w swoich szeregach gościła wielu znakomitych zawodników. Wielu z nich po zakończeniu kariery wciąż jest związanych z piłką nożną. Niedawno jeden z byłych kadrowiczów, a obecnie wiceprezes Gryfu Słupsk, Paweł Kryszałowicz wrócił na boisko. Wszystko by pomóc zespołowi rezerw w spotkaniu ligowym A-klasy.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Dostaniesz list i nie wiedząc kiedy stracisz kilka tysięcy złotych. Lepiej obejrzyj dwa razy pismo, można tego uniknąć
Mariusz Pudzianowski publicznie zaatakował premiera polskiego rządu. Mariusz Pudzianowski publicznie zaatakował premiera polskiego rządu. "Oszczędź pan wstydu"Czytaj dalej

Reprezentacja Polski wsparła chorego zawodnika

Występ Kryszałowicza był wyjątkowy. Zawodnik 10 lat temu zakończył piłkarską karierę, a w ubiegłym roku poinformował, że udało mu się pokonać raka jelita grubego. Były piłkarz reprezentacji Polski w swoim pierwszym występie od lat poprowadził drużynę, której także jest trenerem do zwycięstwa 6:2 nad zespołem Błękitnych Główczyce, zaliczył nawet asystę przy jednej z bramek.

- Wypadło sześciu piłkarzy, jednego mi zabrali do pierwszej drużyny, jechaliśmy na mecz i mieliśmy tylko gołą "dziesiątkę". Nie wypadało nie pomóc, a że człowiek wciąż się gdzieś tam jeszcze rusza, to wszedłem na boisko, by trochę pomóc, podyrygować ze środka boiska. Nie róbmy z tego wielkiego "halo" - powiedział były reprezentant Polski w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.

W lutym 2018 roku Polskę obiegła wiadomość o ciężkiej chorobie uczestnika mistrzostw świata w 2002 roku. Kryszałowicz od razu poddał się leczeniu. W dojściu d zdrowia bardzo pomogli jego reprezentacyjni koledzy, którzy wspomogli zbiórkę na leczenie byłego piłkarza i zorganizowali nawet specjalny mecz charytatywny. W pomoc w leczeniu zaangażowany był także Polski Związek Piłki Nożnej. Po półtorarocznej walce z chorobą Kryszałowicz ogłosił, że pokonał nowotwór.

- Jestem po leczeniu, zacząłem uprawiać sport. Może trochę w innym wymiarze, troszkę siłowni, troszkę crossfitu, żeby dojść do jakiejś tam formy, żeby mięśnie odżyły - mówił. - Generalnie czuję się dobrze. Nieraz na treningu zespołu, gdy kogoś brakuje, to wejdę na parę minut do gierki. Wiadomo, człowiek całe życie przy sporcie, to go ciągnie - dodał w rozmowie z serwisem.

Tragedia w ringu. Zawodnik dostał dwa ciosy i zmarł. Wszystko nagrały kamery (WIDEO)Tragedia w ringu. Zawodnik dostał dwa ciosy i zmarł. Wszystko nagrały kamery (WIDEO)Czytaj dalej

Zawodnik wrócił po ciężkiej chorobie. Reprezentacja Polski kiedyś liczyła na jego bramki

Jak zaznaczył, nie zamierza wracać na stałe do piłki. Wyklucza nawet występy na poziomie A-klasy i zaznacza, że jego występ był wyjątkiem. - Jestem po dużych przejściach zdrowotnych, to była wyjątkowa sytuacja. Jak mieli grać w dziesięciu, to chociaż stałem jako jedenasty - wyjaśnił 33-krotny reprezentant Polski.

Kryszałowicz z reprezentacją Polski pojechał na mistrzostwa świata w Korei i Japonii w 2002 roku. Polacy w całym turnieju strzelili tylko trzy bramki, a autorem jednej z nich, w ostatnim meczu grupowym przeciwko Stanom Zjednoczonym był właśnie Kryszałowicz. Jak zaznaczył w ubiegłym roku w wywiadzie dla portalu Łączy nas piłka, ten gol był najważniejszy w jego karierze.

- Zostałem powołany do reprezentacji Polski, zdobywałem bramki, ale tym wyjątkowym trafieniem to zdecydowanie gol ze Stanami Zjednoczonymi. Nie oddałbym go nawet za tytuł mistrza Polski. Pamiętam, gdy byłem małym chłopcem, w wieku 12 lat oglądałem mistrzostwa świata z pozycji telewidza, a w 2002 roku już sam mogłem zagrać na wielkiej imprezie. Mecz z USA to takie przypieczętowanie wszystkich moich osiągnięć -wyznał.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Stracił prawko za jazdę po pijaku. Zaskoczył egzaminatora na placu manewrowym
  2. Naukowcy alarmują o potencjalnej katastrofie. Najniebezpieczniejszy wulkan świata może wkrótce wybuchnąć
  3. Nie żyje znany reprezentant Polski w siatkówce. Był zarażony koronawirusem
  4. Córka Jarosława Bieniuka pokazała gorące zdjęcie z chłopakiem. Po chwili je usunęła, ale w sieci nic nie ginie (FOTO)
  5. Tragedia w ringu. Zawodnik dostał dwa ciosy i zmarł. Wszystko nagrały kamery (WIDEO)
  6. 14 osób nie żyje, nie mieli szans, wszystko działo się błyskawicznie. Dramatyczne wiadomości ze świata

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News