Robert Lewandowski Kucharski
screen - youtube.com/Sport.pl
Autor Łukasz Kowalski - 4 Grudnia 2020

Cezary Kucharski atakuje Lewandowskiego. "Jestem niewinny i to udowodnię"

Robert Lewandowski wciąż trwa w konflikcie ze swoim byłym menadżerem Cezarym Kucharskim. W październiku były agent kapitana reprezentacji Polki usłyszał zarzuty. Kucharski miał szantażować Lewandowskiego, za co grożą mu trzy lata pozbawienia wolności. Były agent piłkarza zapewnia, że jest niewinny i potrafi to udowodnić. Podkreśla, że fragmenty nagranych rozmów to jedynie wycinek szerszego kontekstu sytuacji.

  • Robert Lewandowski kontra Cezary Kucharski, kolejny rozdział konfliktu byłych współpracowników
  • Kucharski zarzecza zarzutom o szantaż kapitana reprezentacji Polski i mówi, że jest w stanie udowodnić swoją niewinność
  • Były menadżer twierdzi, że rozmowy nagrano, tylko po to, aby uwiarygodnić tezę o szantażu

Robert Lewandowski wciąż walczy ze swoim byłym menadżerem Cezarym Kucharskim. Konflikt między panami sięga 2018 roku, czyli momentu, w którym zerwali ze sobą współpracę. Ich spór zaognił się jesienią tego roku.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Dramat na skoczni. Gwiazda tragicznie upadła i mogła zginąć. Pilna interwencja lekarzyDramat na skoczni. Gwiazda tragicznie upadła i mogła zginąć. Pilna interwencja lekarzyCzytaj dalej

Robert Lewandowski ponownie atakowany przez byłego menadżera

Na początku października prawnicy kapitana reprezentacji Polski złożyli zawiadomienie do prokuratury o szantażu ze strony byłego agenta. Na koniec miesiąca policja na polecenie Prokuratury Rejonowej w Warszawie zatrzymała Kucharskiego. Po całodniowym przesłuchaniu Kucharskiemu postawiono zarzuty.

Były agent usłyszał zarzuty z artykułu 191 par. 1 Kodeksu Karnego, który mówi m.in. o "bezprawnej groźbie w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania zaniechania lub znoszenia". Podlega to karze do 3 lat pozbawienia wolności.

Jednocześnie zastosowano wobec byłego agenta Lewandowskiego środki zapobiegawcze - poręczenie majątkowe w kwocie 4,6 miliona złotych, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego i jego żony oraz kontaktowania się z nimi. Kucharski ma zakaz opuszczania kraju, a także dozór policji.

Dowodami w sprawie mają być nagrane przez Lewandowskiego rozmowy z byłym agentem. W jednej z nich pada kwota 20 milionów euro, jakiej żądał Kucharski. W zamian miał się zobowiązać do milczenia w sprawie rzekomych oszustw podatkowych państwa Lewandowskich.

Narzeczona Artura Szpilki zaskakuje. Wielka przemiana, kuszące zdjęcie pokochały tysiące (FOTO)Narzeczona Artura Szpilki zaskakuje. Wielka przemiana, kuszące zdjęcie pokochały tysiące (FOTO)Czytaj dalej

Kucharski: jestem niewienny i jestem w stanie to udowodnić

Teraz były agent odniósł się do tych doniesień. W rozmowie z WP Sportowe Fakty zaznacza, że nigdy nie szantażował Lewandowskiego i swoją niewinność niedługo to udowodni. Dodał, że nagrane fragmenty to tylko wycinek z wielogodzinnych rozmów.

- To kłamstwo, grube kłamstwo. To wymyślona konstrukcja, która miała mocno uderzyć we mnie, odwrócić uwagę od prawdziwego powodu naszego sporu, czyli nierozliczonych wspólnych interesów. Nie ma - jak sugeruje druga strona - dwóch różnych spraw, nie można osobno traktować kwestii naszych rozliczeń i osobno rzekomego szantażu. Obie nasze rozmowy - zarówno ta z Monachium, jak i ta z Warszawy - dotyczyły wyłącznie zamknięcia wspólnego biznesu - powiedział Kucharski.

- Powtarzam: zarzuty o szantaż to absurd i zamach na logikę. Po pierwsze, ta taśma to jest mały fragment naszych wielogodzinnych rozmów. Po drugie, na pytanie Roberta odpowiedziałem trzykrotnie, żeby przeczytał sobie porozumienie, skoro nie wie, za co są "te pieniądze". Taka też była rzeczywista odpowiedź. Po trzecie, specjalnie dobrane są dwuminutowe wypowiedzi, które mają sugerować w przestrzeni publicznej, że dochodzi do domniemanego szantażu, pomijając, że rozmowy trwały kilka godzin. Publicznie udostępniono tylko mały fragment tej rozmowy, by pasował do tezy - dodał.

- Po czwarte, szantaż nie polega przecież na kryciu kogoś, a kwota 20 mln euro w trakcie naszej rozmowy używana jest w kilku kontekstach. Na postrzeganie naszych kilku rozmów kluczowe jest nałożenie kontekstu tych spotkań, prawdziwa treść rozmów i koincydencja czasowa. Po piąte, czy gdybym szantażował Roberta podczas spotkania w Monachium, ten utrzymywałby ze mną kontakt, wysyłał życzenia urodzinowe albo pozwalał na kontynuowanie rozmów między pełnomocnikami? A w końcu zapraszał na drugie spotkanie z moją wyłączną obecnością, mimo że proponowaliśmy, by kolejne spotkanie było już w asyście prawników obu stron. Czy tak zachowuje się osoba, która jest szantażowana i przestraszona? - kontynuował Kucharski.

- Każdy, kto zapozna się z nagraniem naszych rozmów - trwających kilka godzin - powie, że nie ma mowy o żadnym szantażu. Wiedziałem, że będzie nam trudno porozumieć się co do kwoty, więc podczas rozmowy w Warszawie najbardziej naciskałem Roberta, aby zdecydował się na podpisanie umowy arbitrażowej, aby nasz spór rozstrzygnąć w Krajowej Izbie Gospodarczej. Tak nie zachowuje się szantażysta. Bo który szantażysta proponuje rozstrzygnąć spór w sądzie arbitrażowym i jeszcze chce za to zapłacić! Ale druga strona nie przystała na tę propozycję - zdradził Kucharski w rozmowie.

- Robert też tam sobie na wiele pozwalał. Spójrzmy na szerszy kontekst. Dziś okazuje się, że nagrywał mnie trzy razy. Już w 2018 roku, telefonicznie, gdy jeszcze w świadomości opinii publicznej nadal współpracowaliśmy, w 2019 w Monachium i w 2020 w Warszawie. Nie wiem, czy nie nagrywał mnie jeszcze więcej razy, bo akurat te wymienione nagrania ujawnił. Za żadnym razem mnie o tym oczywiście nie poinformował i nie dostał na to mojej zgody, co już jest niezgodne z prawem. Przynajmniej w Niemczech. U nas, wiadomo, standardy są inne - powiedział Kucharski.

Kapitan reprezentacji Polski rozstał się z byłym menadżerem w 2018 roku. Do tej pory kwestią sporną są pieniądze jakich domaga się Kucharski za rozwiązanie współpracy w spółce, którą obaj założyli - RL Management. Firma miała się zajmować prawami do wizerunku Lewandowskiego.

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News