Robert Lewandowski
TOMASZ RADZIK/AGENCJA SE/East News
Autor Mateusz Dziubiński - 16 Grudnia 2020

Awantura po posiedzeniu w sprawie Lewandowski - Kucharski. Gorąco na sądowym korytarzu

Robert Lewandowski i Cezary Kucharski kilka tygodni temu zdecydowali się wejść na drogę sądową, by rozstrzygnąć spór, jaki narastał między nimi od dawna. Były agent piłkarza Bayernu Monachium wylądował w areszcie i został oskarżony o szantaż. We wtorek w Warszawie doszło do pierwszego z zapewne wielu spotkań na sali sądowej. Gorąco było również na korytarzu. Obie strony zaciekle broniły swoich racji.

  • We wtorek w Warszawie odbyła się rozprawa ws. konfliktu pomiędzy Robertem Lewandowskim a Cezarym Kucharskim
  • Posiedzenie trwało aż cztery godziny
  • Adwokaci Kucharskiego złożyli zażalenie na zastosowane wobec ich klienta środki zapobiegawcze
  • Sąd podjął decyzję, z której może być zadowolony były agent piłkarza Bayernu Monachium

Robert Lewandowski musi w najbliższych miesiącach przygotować się na ostrą walkę nie tylko na piłkarskim boisku, ale i na sali sądowej. We wtorek doszło do rozprawy przed warszawskim sądem. Poznaliśmy pierwszą decyzję odnośnie do konfliktu Lewandowski- Kucharski.


Robert Lewandowski i Cezary Kucharski toczą batalię przed sądem

We wtorek w Sądzie Rejonowym w Warszawie odbyło się posiedzenie w sprawie zażalenia, jakie złożyli przedstawiciele Cezarego Kucharskiego w związku z jego zatrzymaniem. Były agent Roberta Lewandowskiego został aresztowany w październiku w związku z podejrzeniem o szantażowanie swojego dawnego klienta.

Kucharski trafił do aresztu. Zastosowano wobec niego także liczne środki zapobiegawcze. Ustanowiono kaucję w wysokości miliona euro, czyli 4,6 mln złotych, a także zakaz opuszczania kraju, dozór policyjny i zakaz kontaktowania się m.in. z piłkarzem i jego małżonką Anną Lewandowską.

Przedstawiciele Cezarego Kucharskiego Krzysztof Ways, Oskar Sitek i Łukasz Gładki wnioskowali, by wtorkowe posiedzenie było jawne. Jednak sędzia przychylił się do wniosku przedstawiciela prokuratury i odrzucił prośbę obrońców Kucharskiego. Szybko jednak dowiedzieliśmy się, o czym dyskutowano za zamkniętymi drzwiami.

Polskie media podają dalej tragiczne wiadomości. Nie żyje Jerzy Jankowski, wielu Polaków w żałobiePolskie media podają dalej tragiczne wiadomości. Nie żyje Jerzy Jankowski, wielu Polaków w żałobieCzytaj dalej

Sąd przychylił się do zażalenia złożonego przez adwokatów Cezarego Kucharskiego. W związku z tym zmodyfikował nałożone na niego środki zapobiegawcze. Kwotę poręczenia majątkowego zmniejszono z 4,6 mln złotych do 500 tysięcy złotych. Zniesiono dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Utrzymano zakaz kontaktowania się z ośmioma osobami, które miały udział w sprawie.


Prawnicy kłócą się na sali sądowej i poza nią

- Szybkość działania wobec Cezarego Kucharskiego ze strony prokuratury była niespotykana. Ciekaw jestem, czy wobec przeciętnego Kowalskiego też tak błyskawicznie by zadziałano? Generalnie, patrząc na różne wątki tej sprawy, można powiedzieć, że w niektórych aspektach jest niemal jak w kultowej komedii "Miś" Stanisława Barei - mówił przedstawiciel Cezarego Kucharskiego Krzysztof Ways. Odpowiedź Tomasza Siemiątkowskiego, który reprezentuje Roberta Lewandowskiego, była natychmiastowa.

- To są argumenty niskich lotów! Proszę tu nie przywoływać Barei, bo w tej sprawie nie ma nic śmiesznego! Dowodzą tego na przykład zeznania Anny Lewandowskiej, o których zaraz tu porozmawiamy - powiedział.

Adwokat piłkarza nawiązał do zeznań Anny Lewandowskiej, które jakiś czas temu ujawnił portal Interia.pl. Gwiazda zeznała, że w związku ze sprawą towarzyszył jej wielki stres. Sprawił, że popsuły się jej relacje z mężem i pojawiły się problemy z laktacją, a także szczękościski.

Po zakończeniu rozprawy, emocje towarzyszyły przedstawicielom zwaśnionych stron także po opuszczeniu sali sądowej. Adwokaci Roberta Lewandowskiego i Cezarego Kucharskiego kłócili się na sądowym korytarzu.

- Wie pan, idzie pan po bandzie… - powiedział Tomasz Siemiątkowski do Krzysztofa Waysa. - Tak czasami trzeba - odpowiedział mu kolega po fachu. - Nie lubię takiego stylu. Nie czytał pan chyba Tolkiena. Tam jest napisane, że nawet najmądrzejszy nie wszystko wie. Za to całkiem inną klasę zaprezentował dziś mecenas Sitek… - kontrował przedstawiciel Roberta Lewandowskiego.

Cała rozprawa trwała niemal cztery godziny. Z jej wyniku bardziej zadowolony może być Cezary Kucharski. Sędzia nie orzekał jednak o winie oskarżonego bądź jej braku. Możemy być pewni, że w najbliższych tygodniach dojdzie do jeszcze wielu spięć pomiędzy obiema stronami.

Źródło: Interia.pl

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News