Skoczkowie
YouTube/Eurosport
Autor Wojciech Olszowy - 2 Stycznia 2021

Polacy mogą liczyć na prawdziwą fortunę w Pucharze Świata. Na jaw wyszły ich zarobki, ścisła czołówka

Skoczkowie reprezentacji Polski doskonale sobie radzą w zawodach Pucharu Świata. Biało-czerwoni zajmują wysokie miejsca w klasyfikacji generalnej oraz na liście najlepiej opłacanych zawodników. My już wiemy, ile nasi ulubieńcy zarobili do tej pory i kto z nich zgarnął największą sumę. W porównaniu do pierwszego miejsca jednak sporo brakuje.

  • Biało-czerwoni znakomicie spisują się w tym sezonie
  • Ich wysokie miejsca przekładają się na wysokie zarobki
  • Najwięcej z naszych skoczków zarobił Dawid Kubacki

Skoczkowie im lepiej skaczą, tym większe wynagrodzenie otrzymują za swoje występy. Jest to całkiem logiczne. Zawodnikom wypłaca się nagrody pieniężne po każdym konkursie. Wysokość tych kwot jest uzależniona od zajętego miejsca, więc łatwo policzyć, kto i ile zarobił w tym sezonie. Zdecydowanym liderem jest Halvor Egner Granerud.

Skoczkowie świetnie się spisują w tym sezonie

Biało-czerwoni z każdym kolejnym konkursem prezentują się coraz lepiej. Udowodniły to piątkowe zawody w Garmisch-Partenkirchen podczas Turnieju Czterech Skoczni. Triumfował Dawid Kubacki, który w dodatku pobił rekord skoczni. Na trzecim miejscu uplasował się Piotr Żyła, a tuż za nim na czwartej pozycji uplasował się Kamil Stoch.

Stoch, Kubacki i Żyła to niekwestionowani liderzy naszej kadry, ale to nie jedyni skoczkowie, którzy odnoszą sukcesy. Świetne wyniki osiąga rewelacja tego sezonu w reprezentacji Polski, czyli Andrzej Stękała. 25-latek tylko raz nie znalazł się w tym sezonie w czołowej dwudziestce. Podczas drugiego dnia zawodów w fińskiej Ruce zajął 33. miejsce. Najlepszy wynik osiągnął w Oberstdorfie oraz Engelbergu, gdzie plasował się na siódmej pozycji. O dobrej dyspozycji może mówić także Klemens Murańka, który tylko dwukrotnie nie punktował. Tak to regularnie znajduje się w czołowej trzydziestce, a podczas konkursu w Ruce zajął nawet 9. pozycję.

Forma naszych skoczków rośnie, z czego jesteśmy dumni. Każde kolejne skoki są coraz lepsze. Dzięki zwiększającej się formie zmienia się także ich pozycja w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Biało-czerwoni zdominowali czołówkę. Spośród pięciu najlepszych zawodników, aż trzech to nasi reprezentanci. Dawid Kubacki obecnie jest na trzecim miejscu, ze sporą stratą do prowadzącego Halvora Egnera Graneruda. Na czwartym miejscu ex aequo znajdują się Kamil Stoch oraz Piotr Żyła. W czołowej dziesiątce tylko Niemcy mają taką samą liczbę zawodników.

Druzgocąca wiadomość dla kibiców. Dwaj uwielbiani skoczkowie nie wystąpią już w Turnieju Czterech Skoczni, zostali wycofaniDruzgocąca wiadomość dla kibiców. Dwaj uwielbiani skoczkowie nie wystąpią już w Turnieju Czterech Skoczni, zostali wycofaniCzytaj dalej

Do TOP 10 niewiele traci Andrzej Stękała. Obecnie jest na miejscu trzynastym ze stratą 70 punktów do dziesiątego Daniela Hubera. Reszta naszych reprezentantów jest już daleko. na 31. miejscu znajduje się Aleksander Zniszczoł. Pozycję niżej jest Klemens Murańka, a tuż za nim plasuje się Paweł Wąsek. Jeszcze dalej są Maciej Kot na 49. miejscu, Jakub Wolny na kolejnym, potem Stefan Hula na 64. pozycji, a najniżej z Polaków plasuje się Tomasz Pilch.

Skoczkowie reprezentacji Polski - ile zarabiają?

Nasi reprezentanci doskonale się spisują w tym sezonie i zajmują wysokie miejsca, więc nic dziwnego, że dużo zarabiają. Łącznie Biało-czerwoni otrzymali wynagrodzenie w wysokości prawie 650 tys. złotych. Ta kwota może robić wrażenie, ale nieco blednie, gdy porówna się ją do zarobków lidera Pucharu Świata Halvora Egnera Graneruda. Tylko sam Norweg zarobił prawie połowę tego, co wszyscy nasi skoczkowie. Na konto Graneruda trafiło już 320 tys. złotych. Zarobki drugiego pod tym względem Markusa Eisenbichlera również budzą podziw - 264 tys. zł.

Na trzecim miejscu wśród najlepiej zarabiających znalazł się trzeci najlepiej skaczący, czyli Dawid Kubacki. Jest on tym samym najlepiej zarabiającym z Polaków. Na konto skoczka wpłynęło już 164 tys. złotych. Niewiele mniej zarobił Kamil Stoch, który otrzymał 161 tys. Choć Piotr Żyła pod względem sportowym ma taki sam wynik, co Stoch to jednak pod kątem finansowym ustępuje swojemu koledze. Żyła za swoje występy w tym sezonie zgarnął 148 tys. zł.

Pokaźną sumę uzbierał Andrzej Stękała. 25-latek zarobił już 63 tys. złotych. Kolejnym z biało-czerwonych jest Klemens Murańka, który otrzymał 43 tys. zł. Dalej mamy Aleksandra Zniszczoła, który na ten moment ma 24 tys. zł. Ostatnim z zawodników, który zarobił pięciocyfrową sumę jest Paweł Wąsek 23 tys. Na kolejnych miejscach są Maciej Kot - 6 958 zł, Jakub Wolny - 6 752 zł, Stefan Hula - 843 zł oraz Tomasz Pilch - 421 zł.

Szanse na wzbogacenie się nasi skoczkowie będą mieli już w niedzielę podczas konkursu w austriackim Innsbrucku. Będzie to już trzecia część Turnieju Czterech Skoczni. Po ostatnich wynikach możemy wierzyć w wysokie miejsca, a także zwycięstwo Biało-czerwonych.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News