Skoczkowie wypowiedź
GEORG HOCHMUTH/AFP/East News
Autor Łukasz Kowalski - 3 Stycznia 2021

Skandaliczne słowa Graneruda o polskich skoczkach. Nie nauczył się przegrywać, kibicom opadły szczęki

Skoczkowie reprezentacji Polski zakończyli swój fenomenalny weekend. W piątek w Garmisch-Partenkirchen wygrał Dawid Kubacki, w niedzielę w Innsbrucku triumfował Kamil Stoch. Sukcesy Polaków irytują jednego z faworytów do triumfu w Turnieju Czterech Skoczni Halvor Egner Granerud. Norweg nie potrafił pogodzić się z niedzielnym zwycięstwem Stocha.

  • Skoczkowie reprezentacji Polski w niedzielę królowali na skoczni w Innsbrucku
  • Kamil Stoch po zwycięstwie na Bergisel wyprzedził Halvora Egnera Graneruda w klasyfikacji Turnieju Czterech Skoczni
  • Norweg nie potrafił poradzić sobie ze zwycięstwem Polaków

Skoczkowie reprezentacji polski od początku roku spisują się rewelacyjnie. Noworoczny konkurs w Garmisch-Partenkirchen padł łupem Dawida Kubackiego. Trzecie miejsce zajął Piotr Żyła, a czwarty Kamil Stoch.

W niedzielę w Innsbrucku Polacy zajęli dokładnie te same miejsca, ale pozamieniali je między sobą. Na Bergisel najlepszy był Stoch, trzeci Kubacki i czwarty Żyła. Słabszy występ w Austrii zaliczył Halvor Egner Granerud. Norweg zajął w Innsbrucku 15. miejsce i stracił na rzecz Polaka prowadzenie w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni. Graneruda wyprzedził także Kubacki.

Skoczkowie reprezentacji Polski prowadzą w Turnieju Czterech Skoczni

Lider Pucharu Świata w niedzielę nie mógł poradzić sobie z porażką. W wywiadzie z norweską stacją TV2 nie przebierał w słowach na temat wydarzeń z Niemiec i Austrii. Otwarcie stwierdził, że Polscy skoczkowie ostatnie konkursy wygrali dzięki ogromnemu szczęściu.

- Jakby to powiedzieć, czuję się, jakby warunki przez cały tydzień sprzyjały Polakom. To było okropnie irytujące ponownie widzieć zwycięskiego Kamila Stocha - mówił Granerud po niedzielnym konkursie w Innsbrucku.

Tragiczna wiadomość z samego rana. Nie żyje ulubieniec milionów, pamiętają go starsi Polacy. Tragiczna wiadomość z samego rana. Nie żyje ulubieniec milionów, pamiętają go starsi Polacy. "Najlepszy w historii"Czytaj dalej

- Polacy mieli zdecydowanie więcej szczęścia ode mnie, ale dzisiaj mieli go więcej także od Geigera, także... Tak. To znów "ten cały Innsbruck", nieprawdaż? - dodał wściekły skoczek, który nie ukrywa, że nie przepada za skocznią Bergisel. - To dziura. No dobrze, może trochę przesadziłem. Ale nie jest to skocznia, która mnie faworyzuje - stwierdził.

24-letni zawodnik, który traci do Stocha ponad 20 punktów przed ostatnim konkursem, wciąż liczy na końcowe zwycięstwo. Norweg otwarcie stwierdził, że nie będzie miał problemów z pokonaniem Stocha, który jego zdaniem nie skacze dobrze.

Halvor Egner Granerud podważa umiejętności Kamila Stocha

- Kamil jest tak niestabilny, że powinno mi pójść dobrze. Ba, pójdzie mi dobrze. Uważam, że jeżeli będą równe warunki w Bischofshofen, to w każdym skoku mogę go przeskoczyć o dziesięć punktów. Polak nie skacze świetnie, on ma po prostu dobre wyniki - stwoerdził Granerud w rozmowie z norweską telewizją.

Swojego kolegę z kadry strofuje inny norweski zawodnik -Tom Hilde. - Halvor ma sporo racji, ale powinien zebrać myśli i zrobić sobie chwilę przerwy i zastanowić się nad tym, co powie dziennikarzom, zamiast podchodzić na gorąco do rozmowy - stwierdził.

- Halvor nie powinien mówić, że Stoch nie skacze dobrze. W takiej sytuacji musisz nauczyć się pokory. Mówisz o czterokrotnym medaliście olimpijskim, który jest liderem turnieju. Niełatwo będzie odrobić te straty - dodał Hilde.

W podobnym tonie o zachowaniu swojego podopiecznego wypowiedział szkoleniowiec norweskich skoczków Alexander Stoeckl. - To musi być rozczarowujące, kiedy czujesz, że masz kontrolę nad wszystkim. Halvor oczywiście był bardziej spięty, ale oddał przyzwoity skok. Ta skocznia jest dla nas dość niewdzięczna, jeżeli chodzi o ostatnie starty - stwierdził austriacki szkoleniowiec.

- Wszystko jest jeszcze możliwe. Przewaga jest spora, jeżeli liderem jest Kamil Stoch. On ma duże doświadczenie i już wcześniej wygrywał Turniej Czterech Skoczni, ale mamy jeszcze dwie serie. Halvor dziś wiele stracił, ale to samo może spotkać Kamila w Bischofshofen - dodał opiekun norweskiej kadry.

- Dziś dam Granerudowi odpocząć, lepiej teraz nie rozmawiać za dużo. Jutro przedyskutujemy sytuację - zakończył szkoleniowiec norweskich skoczków.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News