skoczkowie koronawirus
screen youtube.com/Skaczemy.pl
Autor Łukasz Kowalski - 28 Grudnia 2020

Nagły zwrot w sprawie dyskwalifikacji Polaków? FIS nic nie wie, skoczkowie zostali zdyskwalifikowani przedwcześnie

Skoczkowie reprezentacji Polski zostali wykluczeni z zawodów w niemieckim Oberstdorfie. Pozytywny wynik badań na obecność koronawirusa miał tylko Klemens Murańka, ale w konkursie nie weźmie udziału cała reprezentacja Polski. Teraz pojawiają się informacje, że decyzję o wykluczeniu Polaków podjęto przedwcześnie. Michal Doleżal mówi o chaosie organizacyjnym.

  • Skoczkowie reprezentacji Polski nie wezmą udziału w konkursie inaugurującym Turniej Czterech Skoczni
  • Polacy zostali wykluczeni po wykryciu koronawirusa u Klemensa Murańki
  • Sztab szkoleniowy reprezentacji polski mówi o chaosie informacyjnym

Skoczkowie reprezentacji Polski nie wezmą udziału w pierwszym konkursie 69 edycji Turnieju Czterech Skoczni w niemieckim Oberstdorfie. W niedzielę badania na koronawirusa dały wynik pozytywny u Klemensa Murańki.

Pozostali polscy skoczkowie i członkowie sztabu szkoleniowego mieli wyniki negatywne, ale organizatorzy podjęli decyzję o wykluczeniu Biało-Czerwonych. Oficjalny komunikat pojawił się w poniedziałek ok. godziny 12, kilka godzin przed planowanymi kwalifikacjami.

Skoczkowie reprezentacji Polski wykluczeni z Turnieju Czterech Skoczni

- Ze względu na pozytywnie przetestowanego skoczka cała polska drużyna została wykluczona z imprezy otwierającej Turniej Czterech Skoczni w Oberstdorfie przed rozpoczęciem kwalifikacji. Klemens Murańka uzyskał pozytywny wynik w obowiązkowym teście PCR komitetu organizacyjnego w niedzielę 27 grudnia - przekazano w oświadczeniu.

- Jego koledzy z drużyny mieli negatywny wynik testu, ale należą do grupy kontaktowej 1, co oznacza, że ​​albo mieli bezpośredni kontakt twarzą w twarz więcej niż 15 minut lub przebywali razem w zamkniętym pomieszczeniu, lub nawet pojeździe dłużej niż 30 minut - uzasadniono decyzję o wykluczeniu Polaków.

Pilne wiadomości w sprawie polskich skoczków. Pojawiła się decyzja, FIS stawia warunkiPilne wiadomości w sprawie polskich skoczków. Pojawiła się decyzja, FIS stawia warunkiCzytaj dalej

Okazuje się, że nie wiadomo, kto podjął decyzję o wykluczeniu Polaków. Dziennikarz TVP Filip Czyszanowski na swoim Twitterze przekazał, że wiedzy na ten temat nie mają w Międzynarodowej Federacji Narciarskiej.

- To są jaja. "W FiSie też nic nie wiedzą o wykluczeniu Polaków. Ktoś ponoć wyszedł przed szereg" - słyszymy od polskiego sztabu. Niemiecki porządek. Jasne... - napisał dziennikarz.

Chaos informacyjny u organizatorów konkursu w Oberstdorfie

Z kolei Piotr Majchrzak ze Sport.pl przekazuje, że takiej decyzji nie podjął także niemiecki sanepid. - [...] w momencie wykonywania ponownych testów w poniedziałek lokalne władze komitetu organizacyjnego poinformowały o wykluczeniu całej naszej kadry. Nie ma nawet oficjalnej decyzji o kwarantannie dla pozostałych, bo wszyscy mają negatywne testy - przekazał dziennikarz.

Dodatkowo Michal Doleżal w rozmowie z dziennikarzami będącymi na miejscu mówi o chaosie informacyjnym u organizatorów. - Jest różnie, jest trochę chaos, bo wiemy, że to nie jest łatwa sytuacja dla nikogo. Ale właśnie chciałbym powiedzieć to, jak wyglądała komunikacja od momentu, gdy dowiedzieliśmy się, że Klimek ma ten pozytywny wynik. On był "schwach positiv", co znaczy coś jak "słabo pozytywny". Tłumaczą to, jakby zakażenie dopiero się zaczynało. Zadziałaliśmy tak, jak trzeba, wytłumaczyliśmy Klimkowi, zdaliśmy raporty z tego, jak wyglądało to w czasie podróży czy na miejscu - mówił trener polskich skoczków cytowany przez Sport.pl.

- Od razu pytaliśmy też, dlaczego już nie możemy zrobić drugiego testu na miejscu. Była 17 w niedzielę. Dostaliśmy odpowiedź: "Musicie czekać". Po trzech godzinach oczekiwania mi uszła cierpliwość. Dopiero wtedy przygotowali wideokonferencję z sanepidem, oni powiedzieli, że na pewno będą tego dnia informacje. Czekaliśmy i nic. Potem dzwoniłem, ale komunikacja była fatalna. To, że nie podjęli decyzji, mogło być ok, ale nie udzielono nam żadnej informacji. To mi się bardzo nie spodobało - dodał czeski szkoleniowiec.

- W poniedziałek rano czekaliśmy razem na dole w hotelu na wyniki (ponownych badań, które były przeprowadzane w hotelu Polaków - przyp. red.). Przebiegały jeszcze testy, na których wyniki czeka się kilkadziesiąt minut, ale Komitet Organizacyjny podjął decyzję, że nie startujemy - poinformował opiekun Biało-Czerwonych.

- Były tam jeszcze dyskusje, że Olek Zniszczoł zostanie zwolniony z kwarantanny, bo nie jechał z innymi w busie, od początku był w pokoju sam, ale przyszliśmy na górę i czytamy artykuły, że jesteśmy wszyscy zwolnieni z zawodów w Oberstdorfie. Sami to sobie wytłumaczcie, jak to wyglądało - mówił Doleżal.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News