Skoki narciarskie
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Autor Mateusz Dziubiński - 2 Kwietnia 2020

Ogromny pech znanego skoczka narciarskiego. Pojechał na wakacje, wrócił z urazem

Skoki narciarskie przedwcześnie w tym roku musiały zakończyć sezon. Wszystko z powodu pandemii koronawirusa, która rozprzestrzeniając się na kolejne kraje, zaczęła zagrażać również zawodnikom, rywalizującym w tamtym momencie na skoczniach w Norwegii. Skoczkowie nie mają jednak zbyt długiego czasu na odpoczynek. Jednemu z nich, który znalazł chwilę na zasłużony odpoczynek, przydarzyła się pechowa historia.

Skoki narciarskie to dyscyplina, która wymaga zaangażowania nie tylko podczas zimowego sezonu, ale praktycznie przez cały rok. Najlepsi skoczkowie nie mogą liczyć na długie wakacje, więc każdą wolną chwilę starają się wykorzystać jak najlepiej. Znany niemiecki zawodnik postanowił odpocząć od śniegu i udał się do słonecznej Australii, gdzie spotkała go niemiła przygoda.

DZISIAJ GRZEJE:

    1. Prawda wyszła na jaw po czasie. Poznaliśmy smutne kulisy rozwodu Piotra Żyły
    2. Koronawirus zabija też młodych. W Belgii zmarła 12-latka

Prawda wyszła na jaw po czasie. Poznaliśmy smutne kulisy rozwodu Piotra ŻyłyPrawda wyszła na jaw po czasie. Poznaliśmy smutne kulisy rozwodu Piotra ŻyłyCzytaj dalej


Skoki narciarskie zakończyły sezon bez udziału mistrza olimpijskiego

Andreas Wellinger może mówić o sporym pechu. Z powodu kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych, jakiej nabawił się jeszcze w czerwcu 2019 roku, stracił cały zakończony niedawno sezon. Na początku kwietnia mistrz olimpijski z Pjongczang ze skoczni normalnej, miał wrócić do treningów. Jednak z powodu panującej pandemii koronawirusa, plany niemieckiej kadry skoczków uległy zmianie. Zawodnik postanowił skorzystać z dodatkowego wolnego terminu i wybrał się do Australii by odpocząć. Tam jednak przydarzyła mu się niestety kolejna kontuzja. Podczas surfowania złamał obojczyk.

Cały świat piłki nożnej płacze po stracie. Cały świat piłki nożnej płacze po stracie. "Zmarł nasz papież"Czytaj dalej


Andreas Wellinger przez kolejną kontuzję wciąż nie może wrócić do treningów

O całym zdarzeniu poinformował sam Wellinger, który na swoim koncie w serwisie Instagram opublikował specjalny post.

"W obecnej sytuacji cieszę się, że znowu jestem w domu, mimo że pobyt w domu wyobrażałem sobie inaczej. Jedno z moich 'skrzydeł' musi zostać unieruchomione. Podczas surfowania złamałem obojczyk. Najbliższe tygodnie przebiegną nieco inaczej niż to było planowane” - napisał skoczek.

“Głupio wyszło, ale lecimy dalej” - dodał, kończąc wpis hashtagiem “stayathome”, zachęcając tym samym do niepopełniania jego błędu i przestrzegania kwarantanny związanej z zagrożeniem epidemicznym wywołanym przez koronawirusa z chińskiego Wuhan.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Jak złamią kwarantannę, dostaną najgorszą, tragiczną karę. Jeden kraj stracił cierpliwość
  2. Urządzili imprezę w czasie kwarantanny. Interweniowała policja, ludzie bili brawo
  3. Zmarł idol wielu pokoleń kibiców Realu. Rozegrał 400 spotkań, nieodżałowana strata
  4. Reprezentantka Polski w kryzysowej sytuacji. Jeśli nie będzie się pilnować czeka ją więzienie
  5. Znany polski piłkarz popełnił samobójstwo. Jego kolega nie wierzy w tę wersję zdarzeń
  6. RMF: Gowin odrzucił ultimatum. Rozłam w rządzie może nastąpić w każdej chwili

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News