Skoki narciarskie
Pixabay
Autor Piotr Mika - 4 Sierpnia 2020

Przerażający wypadek w skokach narciarskich. Olbrzymia maszyna omal nie poszatkowała ofiary na plastry

Skoki narciarskie nie są jedyną pasją pewnego pracownika federacji narciarskiej, który całkiem niedawno uległ poważnemu wypadkowi. Okazało się, że zwykłe koszenie trawnika może okazać się bardzo groźne, gdy posiada się niezwykła maszynę do tego przeznaczoną. Mężczyzna miał wiele szczęścia, ponieważ to nie pierwszy taki wypadek i często kończą się one o wiele tragiczniej.

Skoki narciarskie potrafią być niebezpieczne, ale jak się okazuje, o wiele większe konsekwencje może mieć... koszenie trawnika. Jeden z pracowników norweskiej federacji narciarskiej uległ poważnemu wypadkowi, gdy stracił kontrolę nad swoją 200-kilogramową kosiarką. Maszyna kilkukrotnie przejechała po mężczyźnie, który z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Mimo to, może on mówić o sporym szczęściu.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Marta Linkiewicz przekroczyła kolejną granicę. Pokazała się bez ubrań przed tysiącami Polaków, zdjęcie tylko dla dorosłych (FOTO)
  2. Byli na wakacjach nad polskim morzem. Wrócili do domu i zaczęli zarażać wirusem
Adam Małysz nieoczekiwanie odezwał się do Agaty Dudy. Padły ważne słowa, chodzi o dzieciAdam Małysz nieoczekiwanie odezwał się do Agaty Dudy. Padły ważne słowa, chodzi o dzieciCzytaj dalej

Skoki narciarskie. Rzecznik norweskiej kadry przygnieciony przez kosiarkę

Okazuje się, że dla Norwegów kupno kosiarki nie jest rzeczą prozaiczną. Są oni prawdziwymi pasjonatami tych maszyn, które wykorzystują nie tylko do utrzymywania odpowiedniej wysokości trawy, ale także do... wyścigów. Cenią sobie oni także wysoką jakoś i wygodę przy koszeniu trawy. Steinar Bjerkmann, rzecznik reprezentacji Norwegii całkiem niedawno zainwestował w 200-kilogramową kosiarkę, ale jego pierwsza przygoda z nim nie była zbyt udana.

Gdy Bjerkmann po raz pierwszy chciał przetestować nową "zabawkę" nie opanował mocy sprzętu i spadł z kosiarki, która zaraz po tym przejechała po nim. Całe zdarzenie zrelacjonował on na łamach dziennika "Dagbladet" - Próbowałem ją odpalić po raz pierwszy. Usiadłem, zapaliłem silnik i kosiarka ruszyła do przodu z taką szybkością, że aż wyskoczyła w górę, a później na zakręcie przewróciła się i po kilkukrotnym odbiciu się od ogrodzenia dwa, trzy razy przejechała po mnie na pełnym gazie.

Nie żyje młodziutki gwiazdor. Miał zaledwie 17 lat, zginął w tragicznych okolicznościachNie żyje młodziutki gwiazdor. Miał zaledwie 17 lat, zginął w tragicznych okolicznościachCzytaj dalej

Technologia uratowała życie mężczyzny

Jak się okazało, na całe szczęście maszyna nie miała włączonych ostrzy. - Myślałem tylko o tym czy działają jej ostrza. Te jednak zatrzymały się po tym, jak zadziałały specjalne czujniki - zdradził Steinar Bjerkmann. Okazuje się niestety, że inne ofiary podobnych wypadków nie mieli tyle szczęścia co rzecznik norweskiej kadry.

- Lekarze powiedzieli mi, że to niesamowite, ponieważ wcześniejsi pacjenci po podobnych wypadkach z kosiarkami, których w naszym kraju jest dużo, wyglądali jak hamburgery i umierali - przekazał Bjerkmann w rozmowie z dziennikarzami. On sam zakończył tą przygodę na potłuczeniach i złamanym łokciu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Jak kupić używany samochód, żeby nie dać się oszukać? 6 najczęstszych haków, na które spróbują nabrać cię sprzedawcy
  2. Ogromna dziura wypełniona kwasem. Jest tak duża, że widać ją z kosmosu
  3. Kamil Stoch podzielił się z fanami ekscytującą informacją. Nagle wszyscy zaczęli się cieszyć, skoczek jest w euforii
  4. Marta Linkiewicz przekroczyła kolejną granicę. Pokazała się bez ubrań przed tysiącami Polaków, zdjęcie tylko dla dorosłych (FOTO)
  5. Wielka burza po wpisie Roberta Lewandowskiego. Opublikował zdjęcie, które kompromituje jego żonę, fani Anny osłupieli
  6. Kierowca TIR-a zdążył przekazać żonie, że ma zawał. Upuścił telefon, nim powiedział, w jakim jest kraju

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News