Roman Koudelka
Instagram/Roman Koudelka
Autor - 14 Stycznia 2020

Rywale polskich skoczków przerywają milczenie. "Jesteśmy na skraju upadku"

Skoki narciarskie dla polskich skoczków w tym sezonie układają się znakomicie. Tego nie mogą powiedzieć jednak rywale Biało-Czerwonych. Ich kadra jest w wielkim kryzysie.

Skoki narciarskie w tym sezonie są naprawdę emocjonujące. Liderem w klasyfikacji generalnej jest Karl Geiger, który wyprzedza Stefana Krafta oraz Ryoyu Kobayashiego. Z czwartej pozycji atakuje ich Dawid Kubacki, który niedawno wygrał Turniej Czterech Skoczni i sześć razy z rzędu stanął na podium konkursów Pucharu Świata. Szósty jest Kamil Stoch, trzynaste miejsce zajmuje Piotr Żyła.

Polscy kibice mogą być zadowoleni z występów Biało-Czerwonych. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w kraju naszych sąsiadów.

Gigantyczne zaskoczenie. FC Barcelona ogłosiła nowego trenera, miliony kibiców pierwszy raz o nim usłysząGigantyczne zaskoczenie. FC Barcelona ogłosiła nowego trenera, miliony kibiców pierwszy raz o nim usłysząCzytaj dalej

Skoki narciarskie przeżywają tam ogromny kryzys

Czesi, bo o nich mowa, są w gigantycznym kryzysie. W tym sezonie wszyscy zawodnicy tej reprezentacji zdobyli łącznie tylko 122 punkty, przez co w klasyfikacji drużynowej zajmują dopiero ósme miejsce. I wydaje się, że na wyższą lokatę nie mają szans, bo do siódmej Szwajcarii już tracą 375 punktów, nie mówiąc już o pierwszej Austrii, która ma aż 2467 pkt więcej. Nasi sąsiedzi mogą co najwyżej bronić ósmej pozycji, bo blisko nich są Rosjanie (100 pkt) i Finowie (75 pkt).

Najlepszy z ich zawodników - Roman Koudelka - zdobył 107 punktów, dzięki czemu zajmuje 26. miejsce w klasyfikacji generalnej. W tym roku skońcy 31 lat, przez co powoli należy szukać dla niego następców. Oprócz niego punktował tylko 22-letni Viktor Polasek, który indywidualnie jest obecnie 43. Na domiar złego 23-letni Tomas Vancura niedawno zdecydował się zakończyć karierę ze względu na problemy zdrowotne.

Czechom od dłuższego czasu brakuje wielkiego skoczka. Takiego, jakim był Jakub Janda, który w sezonie 2005/2006 wygrał Puchar Świata. 41-latek wprost przyznał, że jego rodacy są na krawędzi upadku. Dlatego m.in. zwolnili Davida Jiroutka z posady trenera reprezentacji. Nowym szkoleniowcem został Antonin Hajek.

Skoki narciarskie w Czechach mogą tego nie przetrwać

- Nie mamy skoczni, finansów i sprzętu. Jesteśmy na krawędzi upadku, sportowego i ekonomicznego. Musimy starać się poprawić kondycję czeskich skoków, choć nie jest to łatwe. David Jiroutek i ja opracowaliśmy plan działania. Przyjęliśmy koncepcję, którą zamierzaliśmy wdrożyć. Nie zawsze się zgadzaliśmy i nie jest to tajemnicą. Różnica zdań sprawiła, że od roku rozmawiałem o tym z Radą Skoków Narciarskich. Po długiej analizie postanowiliśmy zakończyć współpracę z Davidem - napisał na swoim Facebooku Jakub Janda, któremu szybko odpowiedział Roman Koudelka.

- David został zwolniony z powodu złych wyników, a zawody we Włoszech były dla nas najlepsze tej zimy! Wreszcie poczułem, że idziemy w dobrym kierunku. Od rana odpowiadam tylko na pytania dziennikarzy. Jak na kolejny konkurs mam pojechać z czystą głową? - napisał na swoim koncie na Facebooku Koudelka. Skoki narciarskie w Czechach przeżywają ogromny kryzys. Co najgorsze - mogą tego nie przetrwać.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Gigantyczne zaskoczenie. FC Barcelona ogłosiła nowego trenera, miliony kibiców pierwszy raz o nim usłyszą
  2. Znany dziennikarz apeluje do Jerzego Brzęczka. "Jeszcze raz o to proszę"
  3. Lukas Podolski komentuje swoją przyszłość. Ważna informacja dla kibiców Ekstraklasy : Tu nigdy nie zagram
  4. Robert Lewandowski apeluje do kibiców. Chodzi o zdrowie małego chłopca
  5. Dawid Kubacki dostał reprymendę od kolegi z kadry. Poszło o jego ostatnie występy
  6. Fanki zamurowało, Justyna Żyła przyznała się do sztucznego poprawienia swojej urody. Do sieci wyciekły zdjęcia "przed" i "po"
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News