Skoki narciarskie
JURE MAKOVEC/AFP/East News
Autor Mateusz Dziubiński - 18 Grudnia 2020

Wielka afera u rywali Polaków. Trener reprezentacji miał dostawać groźby, sprawa trafiła na policję

Skoki narciarskie w najbliższy weekend zawitają do Engelbergu, gdzie odbędą się kolejne zawody Pucharu Świata. Po zeszłotygodniowych mistrzostwach świata w lotach sporo się działo w obozie rywali Polaków. Trener reprezentacji Słowenii Gorazd Bertloncelj, który podał się do dymisji po krytyce ze strony swojego podopiecznego, zdradził, dlaczego nie skomentował skandalu. Okazuje się, że otrzymywał on poważne groźby i musiał zgłosić sprawę na policję. 

  • Głośny skandal wybuchł w kadrze skoczków Słowenii
  • Trener Gorazd Bertloncel musiał odejść ze stanowiska po krytyce ze strony Tmiego Zajca
  • Były szkoleniowiec udzielił wywiadu, w którym zdradził, że sytuacja przysporzyła mu kłopotów
  • Bertloncel otrzymywał groźby i zmuszony był zgłosić sprawę na policję

Skoki narciarskie wywołują wiele emocji. Niestety czasami emocje te nie są czysto sportowe, o czym przekonał się były już trener reprezentacji Słowenii Gorazd Bertloncelj. Mężczyzna wyznał, że otrzymywał groźby od jednego z kibiców.

Skoki narciarskie. Skandal w kadrze rywali Polaków

Już w weekend najlepsi skoczkowie świata stawią się na skoczni w Engelbergu. W Szwajcarii będą walczyć o kolejne punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Polscy kibice liczą na udany występ Polaków.

Wiele dzieje się już przed startem rywalizacji w Engelbergu. W ostatnich dniach głośno było o skandalu w słoweńskiej reprezentacji. Skoczek Timi Zajc otwarcie skrytykował trenera Gorazda Bertloncelja, za co został odsunięty od kadry.

Szybko jednak to Bertloncelj postanowił rozstać się ze swoim stanowiskiem. Słoweniec ogłosił, że podaje się do dymisji ze skutkiem natychmiastowym. Były już trener rywali Polaków nie komentował sprawy, jednak ostatecznie zdecydował się zabrać głos. Okazuje się, że miał w ostatnich dniach sporo nieprzyjemności.

Kuriozalne zachowanie Marcina Najmana. Chce pouczać Roberta Lewandowskiego, jak odbierać nagrodęKuriozalne zachowanie Marcina Najmana. Chce pouczać Roberta Lewandowskiego, jak odbierać nagrodęCzytaj dalej

Trener Słoweńców otrzymywał groźby

Gorazd Bertloncelj w rozmowie z portalem rtvslo.si zdradził, że po oskarżeniach Timiego Zajca musiał sobie poradzić z bardzo nieprzyjemną sytuacją. Szkoleniowiec zaczął otrzymywać pogórżki. Sytuacja stała się tak poważna, że Bertloncelj postanowił zgłosić sprawę na policję.

- Otrzymałem poważne groźby. Ponieważ te groźby były bardzo konkretne, pochodzące od człowieka, który w przeszłości dopuszczał się dziwnych czynów, poszedłem na komisariat, gdzie złożyłem zawiadomienie - wyznał 44-latek.

Na szczęście Słoweńcowi udało się zakończyć pracę w kadrze miłym akcentem. Bertloncelj przynzał, że zorganizował spotkanie ze skoczkami, podczas którego podziękował im za współpracę. Wszyscy pożegnali się w miłej atmosferze.

- Pożegnaliśmy się w środę. Odbyliśmy 20-minutową rozmowę. Rozstaliśmy się w przyjaznej atmosferze. Chciałem, żeby wszystko nastąpiło polubownie. - wyznał.

Następcą Gorazda Bertloncelja został Robert Hrrgota. Były skoczek narciarski, którego mogą pamiętać polscy kibice z występów jeszcze kilka lat temu, ostatnio pracował jako asystent w słoweńskiej kadrze. 32-latek w nowej roli zadebiutuje już w weekend.

Źródło: rtvslo.si

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

d

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News