Śląsk Wrocław Raków Częstochowa
Twitter - Śląsk Wrocław
Autor Piotr Bernaciak - 29 Maja 2020

Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa. Powrót Ekstraklasy rozczarował, zadecydował gol w końcówce

Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa. Pierwszy mecz po powrocie Ekstraklasy rozbudzał apetyty kibiców, lecz zawodnicy przypomnieli nam, że do poziomu Bundesligi brakuje nam jeszcze wiele. Zadecydowały gole strzelone w ostatnim kwadransie spotkania we Wrocławiu.

Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa. Kibice z utęsknieniem czekali na wznowienie rozgrywek Ekstraklasy, które miały ruszyć po ostatnich meczach ćwierćfinałowych Pucharu Polski. Jako pierwsi zmierzyć mieli się właśnie zawodnicy Śląska i Rakowa, którzy mieli mierzyć się w również w piątek, kiedy odwołano rozgrywki. Kibice liczyli na wyjątkowe emocje podczas pierwszego meczu.

Ostatecznie ciekawy okazał się jedynie ostatni kwadrans spotkania, kiedy padły dwa gole ustalające wynik. Nie obyło się również bez kontrowersji i rzutu karnego, który został podyktowany w wątpliwych okolicznościach. Oba zespoły musiały pogodzić się z remisem, który z perspektywy całego spotkania wydaje się być całkowicie zasłużonym rezultatem dla obu stron.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Nie żyje trzykrotny mistrz olimpijski. Legenda przegrała z długą i ciężką chorobą
  2. Nietypowa pomoc drogowa. Kandydat na prezydenta pomógł przypadkowej kobiecie wymienić oponę w jej BMW
Pogoń Szczecin - Zagłębie Lubin. Gdzie obejrzeć mecz, transmisja w TV [TRANSMISJA]Pogoń Szczecin - Zagłębie Lubin. Gdzie obejrzeć mecz, transmisja w TV [TRANSMISJA]Czytaj dalej

Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa. Remis na początek

Spotkanie już od wielu dni cieszyło się gigantycznym zainteresowaniem. Fani futbolu z całej Polski zapowiadali, że będą oglądać mecz najwyższej polskiej ligi, robili to także ci, którzy nie oglądają zbyt często rodzimego futbolu. Głód piłki był jednak tak duży, że wiele osób zgodziło się nawet na obcowanie z nienajwyższym poziomem PKO Ekstraklasy.

Od pierwszych minut spotkanie nie rozpieszczało. Po zawodnikach obu drużyn widać było, że przerwa w grze trwała zdecydowanie za długo, brakowało im ewidentnie przynajmniej kilku sparingów, które pozwoliłyby przygotować się do kolejnych spotkań ligowych. Tych jednak zabrakło, w konsekwencji czego do przerwy oglądaliśmy dość przeciętne widowisko.

Z ostatniej chwili: znany sędzia zatrzymany przez policję. Grozi mu kara pozbawienia wolnościZ ostatniej chwili: znany sędzia zatrzymany przez policję. Grozi mu kara pozbawienia wolnościCzytaj dalej

Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa. Emocje jedynie w końcówce

Dopiero w ostatnim kwadransie spotkania zaczęło się dziać. Jedną z niewielu okazji Rakowa niespodziewanie wykorzystał Felicio Brown Forbes i gdy już wydawało się, że Raków wywieizie z Wrocławia trzy punkty, to w końcówce Tomas Petrasek sfaulował we własnym polu karnym rezerwowego w ekipie Śląska Roberta Picha. Jedenastkę pewnie wykorzystał Michał Chrapek.

Spotkanie zakończyło się podziałem punktów i choć dla obu drużyn jest on dość sprawiedliwy, to trenerzy nie mogą być raczej zadowoleni z postawy swoich zespołów.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Okropna wiadomość na długi weekend w czerwcu. Rozczarowanie sięga zenitu
  2. Czarna wizja jasnowidza Jackowskiego. Zacznie się nagle, wszystkich nas zaskoczy
  3. Anna Lewandowska pokazała, jak wygląda jej brzuch po porodzie. Wymowny wpis trenerki (FOTO)
  4. Ten mecz pamięta każdy polski kibic. Nasz zawodnik został absolutnym bohaterem finału (WIDEO)
  5. Bokser bestialsko zamordował swoją partnerkę. Szczegóły zbrodni są zatrważające
  6. NBP wypuścił nowe monety. Różnią się diametralnie od tych, które mamy w portfelach

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News