Sławomir Peszko Stokowiec
AGENCJA SE/East News
Autor Łukasz Kowalski - 24 Grudnia 2020

Sławomir Peszko przerwał milczenie i się zaczęło. Trener ostro mu odpowiedział, głośny konflikt trwa

Sławomir Peszko po raz kolejny w mediach uderzył w trenera Lechii Gdańsk Piotra Stokowca. Panowie, którzy mieli okazję współpracować w gdańskim zespole, nie pałają do siebie sympatią. Po niedawnej porażce Lechii z Wisłą Płock Peszko zaczepił byłego trenera i klub. Takiej odpowiedzi ze strony Stokowca się nie spodziewał.

  • Sławomir Peszko niedawno po raz kolejny zaczepił Piotra Stokowca w mediach
  • Zdecydowana odpowiedź trenera Lechii na zaczepki byłego podopiecznego
  • Panowie od dłuższego czasu nie pałają do siebie sympatią

Sławomir Peszko w ostatnich dniach po raz kolejny zaczepił swojego byłego trenera Piotra Stokowca i klub - Lechię Gdańsk. Na początku ubiegłego tygodnia zawodnicy z Gdańska przegrali z Wisłą Płock. Była to czwarta ligowa porażka Lechii z rzędu.

Na ten fakt uwagę zwrócił właśnie Peszko w swoim wpisie w mediach społecznościowych. - 4 porażki z rzędu, 0 strzelonych goli. Mój ulubiony trener rozwija Lechię. Gratulacje Wisła Płock - napisał piłkarz na Instastories, publikując statystyki dokumentujące nieskuteczność gdańskiej drużyny. Do tego oznaczył prezesa Lechii Adama Mandziarę.

Sławomir Peszko zaczepił Piotra Stokowca, ten go zripostował

Szkoleniowiec Lechii nie pozostał dłużny byłemu reprezentantowi Polski. W rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" odpowiedział na zaczepki swojego niedawnego podopiecznego. Takiej riposty Peszko zapewne się nie spodziewał.

- Takie są uroki wolności słowa i demokracji, że nawet zawodnik z okręgówki może się wypowiadać na temat trenera z ekstraklasy. Każdy sam wybiera kogo chce słuchać - skomentował zaczepkę Peszki Stokowiec.

Adam Małysz ujawnił przykrą tajemnicę reprezentacji Polski. Chodzi o poprzedniego selekcjonera, nikt nie wiedziałAdam Małysz ujawnił przykrą tajemnicę reprezentacji Polski. Chodzi o poprzedniego selekcjonera, nikt nie wiedziałCzytaj dalej

Peszko w barwach Lechii Gdańsk występował w latach 2015-2020. W tym czasie był także na półrocznym wypożyczeniu w Wiśle Karków. Były reprezentant Polski zagrał w Lechii w 107 spotkaniach, w których zdobył 12 bramek i zanotował 21 asyst.

Z kolei Stokowiec trafił do gdańskiego klubu w marcu 2018 roku. Wtedy też zaczęły się problemy Peszki z regularnymi występami w klubie.Peszko m.in. dlatego udał się na wypożyczenie do Krakowa i wielokrotnie wypowiadał się bardzo niepochlebnie na temat trenera.

Kolejny odcinek konfliktu między Peszko a Stokowcem

Peszko o swoich relacjach ze Stokowcem opowiedział w sierpniowym wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego". Były reprezentant Polski stwierdził, że trener nie traktował go w elegancki sposób i był odpowiedzialny za jego odejście z klubu.

- U trenera jest problem z komunikacją. Przecież mógł wziąć mnie na rozmowę, powiedzieć: „Sławek, wkur... mnie swoim podejściem, nie pasujesz do mojej drużyny, bo wolę zawodników, którzy będą mnie słuchać, nie odważą się odzywać w szatni. Rozwiążmy kontrakt za porozumieniem stron, bo ta współpraca nie ma sensu”. Gdybym to usłyszał, sytuacja byłaby klarowna. On jednak działał inaczej. Kiedy strzelałem gole z Piastem i Lechem, klepał po plecach, mówił do mnie „Sławuś” i pytał, czy może chcę mniej trenować - powiedział wtedy Peszko.

- Ale nigdy w życiu za rządów Stokowca nie zostałbym dłużej w tym klubie! - powiedział wtedy Peszko.

Sam zawodnik latem tego roku postanowił przenieść się do Wieczystej Kraków, która występuj na poziomie okręgowym. Jego zespół w lidze jest niepokonany i pewnie zmierza po awans do wyższej klasy rozgrywkowej.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News