Sławomir Peszko
AGENCJA SE/East News
Autor Wojciech Olszowy - 27 Grudnia 2020

Sławomir Peszko chce wielkiej kariery dla syna. Sugeruje wielki klub, pada na giganta Bundesligi

Sławomir Peszko jest już na ostatniej prostej swojej kariery. Coraz bliższa staje się perspektywa sportowej emerytury. Po zakończeniu swojej, chce zająć się karierą swojego syna. Piłkarz w rozmowie z Newonce.sport zdradza, jakie ma plany wobec swojego potomka. Chce aby syn rozwijał się zagranicą.

  • Sławomir Peszko zbliża się do końca swojej kariery
  • W jego ślady chce iść jego syn Marcel
  • Chłopiec ma już nawet swoje konto na Instagramie i jest ambasadorem Pumy
  • Peszko twierdzi, że jego syn powinien się szkolić w zagranicznej akademii

Sławomir Peszko obecnie szaleje na boiskach okręgowego zespołu Wieczysta Kraków. Podczas gdy jego kariera dobiega końca, on już myśli o karierze swojego syna. 6-letni Marcel Peszko chce iść w ślady ojca, a ten chce zrobić wszystko, by jak najlepiej mu pomóc w osiągnięciu sukcesu. Zdaniem byłego zawodnika Lechii Gdańsk, odpowiedni rozwój w Polsce nie jest możliwy i chce, aby jego syn szkolił się w zagranicznych akademiach.

Sławomir Peszko chce posłać syna do akademii Borussii Dortmund

Mnóstwo jest przykładów, kiedy to syn idzie w ślady ojca i zostaje piłkarzem. O szczęściu dorównania lub nawet przewyższenia może mówić niewielu zawodników jak Paolo Maldini czy Sergio Busquets. W większości przypadków jednak syn nie robi kariery na miarę swojego rodzica. Dzieje się tak, gdyż z automatu nakładana jest na takiego zawodnika ogromna presja i wielu sobie z nią nie radzi.

W Polsce także mamy przypadki piłkarskich rodzin. Wymienić tutaj można na przykład Włodzimierza i Euzebiusza Smolarków, Romana i Jakuba Koseckich lub Macieja i Wojciecha Szczęsnych. Być może za kilka lat do tego grona dołączą także Sławomir Peszko i jego syn Marcel. 6-latek już wykazuje ogromne zainteresowanie piłką nożną. Ma nawet swoje konto na Instagramie (prowadzone przez jego rodziców). Chłopiec jest już nawet ambasadorem firmy Puma.

instagram/marcel peszko

- Teraz ma taki okres, że cały czas piłka, jak ogląda na YouTube, to też piłka. Ma sześć lat. Chcę zapisać go też na inny sport, by się rozwijał. Ma talent. Już gra z ośmiolatkami. On jak teraz pojedynek wygra, to ten starszy chłopiec i tak do dogoni. - mówi o pasji syna do piłki nożnej Sławomir Peszko.

Tragiczne wiadomości na koniec dnia. Nie żyje kultowy polski bramkarz, był znany tysiącom PolakówTragiczne wiadomości na koniec dnia. Nie żyje kultowy polski bramkarz, był znany tysiącom PolakówCzytaj dalej

Peszko chce jak najlepiej dbać o rozwój swojego syna i w jego kształtowaniu wykorzystuje swoje doświadczenie zdobyte na boiskach Ekstraklasy, Bundesligi oraz Premier League oraz w reprezentacji Polski. Dużo z nim rozmawia, jak powinien się zachowywać na boisku i udziela mu wielu rad. - Talent to nie wszystko, liczy się też praca. Mówię mu, że jak będzie pajacował na boisku, to nie da rady. Ja chcę przekazać mu proste rzeczy. Wczoraj pokazał mi jakiegoś skillsa. Ja mu mówię, ty się ucz, jak pomóc drużynie, jak piłkę odebrać. - podkreśla 44-krotny reprezentant Polski. - Ja widzę swoje błędy. Mój syn na pewno ich nie popełni. - dodaje.

Sławomir Peszko chce, aby jego syn osiągnął w futbolu jak najwięcej, dlatego nie widzi go w którejś z polskich akademii. Lech Poznań czy Legia Warszawa słyną ze świetnego szkolenia, ale zdaniem Peszki to nie jest to, czego chce dla swojego dziecka. Według niego najlepszy będzie wyjazd z Polski. - W Polsce jest Zagłębie, Lech, Legia, Pogoń, które wygrywają te młodzieżowe mistrzostwa, ale to nie ma przełożenia na przejścia do pierwszej drużyny. Więc gdzie? Borussia Dortmund. Mówimy na poważnie. Tam można się rozwinąć. - oznajmia piłkarz.

Sławomir Peszko na ostatniej prostej kariery

Sławomir Peszko to jeden z najbardziej znanych polskich piłkarzy. Swój rozgłos w dużej mierze zawdzięcza wyczynom poza boiskiem. "Peszkin" jest bohaterem wielu memów, spowodowanych głównie akcjami z alkoholem w tle lub swoimi wypowiedziami. Mimo wszystko może mówić o udanej karierze piłkarskiego. Z Lechem Poznań zdobywał Mistrzostwo oraz Puchar Polski, a także podbijał Ligę Europy w sezonie 2010/2011. Przeniósł się za granicę, gdzie występował w Premier League jako zawodnik Wolverhampton czy w Bundeslidze w barwach FC Koln. Wrócił do kraju, przechodząc do Lechii Gdańsk, z którą zdobywał Puchar Polski. W międzyczasie wypożyczony był na pół roku do Wisły Kraków.

Obecnie jest piłkarzem Wieczystej Kraków, która gra na poziomie ligi okręgowej. Ambicje tego klubu są jednak większe, a Sławomir Peszko ma rozpocząć marsz Wieczystej na wyższe poziomy. Na tę chwilę wszystko wygląda bardzo obiecująco. Zespół zdominował swoje rozgrywki i został mistrzem jesieni. W ich barwach gra inny zawodnik, który zrobił dużą karierę w Polsce i za granicą, czyli Radosław Majewski. Z nimi w składzie zdobyli 114 bramek, a stracili zaledwie sześć. Sam Peszko ma na swoim koncie 24 trafienia oraz osiem asyst.

Do Wieczystej Kraków trafił latem z Lechii Gdańsk. Klub opuścił w trudnej atmosferze. Piłkarz nie kryje, że powodem odejścia jest trener Piotr Stokowiec. Obaj się nie dogadywali i Peszko postanowił odjeść. Od tamtej pory zawodnik i szkoleniowiec są w konflikcie, o którym często przypominają w mediach. Ostatnio Peszko wbił szpilę po porażce Lechii 0:4. Na odpowiedź Stokowca nie musieliśmy długo czekać. Więcej o ich zaczepkach przeczytacie tutaj.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News