Sport
Pixabay
Autor Mateusz Dziubiński - 4 Listopada 2020

Wielkie problemy w polskim sporcie. Rywalka przyłapała rywalkę na oszustwie...w toalecie

Sport być może nie widział jeszcze takiego przypadku oszustwa, jaki właśnie wykryto podczas zawodów w Polsce. Jedna z najlepszych zawodniczek w naszym kraju miała dopuścić się perfidnego oszustwa podczas jednego z meczów. Wszystko wyszło na jaw dzięki jej rywalce, która postanowiła sprawdzić podejrzane zachowanie swojej oponentki i udała się za nią do… toalety. Kobieta dokonała szokującego odkrycia. 

Sport w Polsce jest świadkiem niebywałego skandalu. Jedna z najbardziej utytułowanych młodych zawodniczek w Polsce została przyłapana na oszukiwaniu podczas zawodów. Sprawa jest bulwersująca i zostawia wiele pytań. Dziewczyna została zdemaskowana przez swoją rywalkę.

Na jaw wyszła prawda o religii Błaszczykowskiego. Jego poglądy są bardzo wyraziste, mało kto może w podobny sposób o sobie powiedziećNa jaw wyszła prawda o religii Błaszczykowskiego. Jego poglądy są bardzo wyraziste, mało kto może w podobny sposób o sobie powiedziećCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Tragiczna wiadomość obiegła Polskę. Nie żyje Ireneusz Lazurowicz, kochały go tysiące Polaków, smutne informacje
  2. Media obiegły niepokojące doniesienia nt. 500 plus. Minister postawił sprawę jasno
  3. Michał Żewłakow potwierdził swój powrót. Tym razem II liga, będzie tam ze starym znajomym


Sport. Szokujące oszustwa mistrzyni Polski wyszły na jaw

Takiej historii w dziejach polskiego sportu jeszcze nie było. Polski Związek Szachowy zmuszony był zdyskwalifikować na dwa lata Patrycję Waszczuk, która miała dopuścić się oszukiwania podczas zawodów. Zachowanie 17-letniej zawodniczki zdemaskowała jej rywalka Katarzyna Dwilewicz.

Do incydentu doszło podczas zawodów w Ustroniu. Patrycja Waszczuk udała się podczas jednej z partii do toalety. Katarzyna Dwilewicz postanowiła sprawdzić, czy jej rywalka nie oszukuje i poszła za nią. Jak się okazało, Waszczuk używała do pomocy telefonu, co jest zabronione.

17-latka odwołała się od wyroku PZSzach, a jej obrońca jako linię obrony przyjął, że Katarzyna Dwilewicz nie mogła z odleglości trzech metrów widzieć, co jego klientka sprawdzała w telefonie. W rozmowie ze sport.onet.pl Dwilewicz opowiedziała o zdarzeniu.

- Zanim poszłam do toalety, popatrzyłam na ustawienie na szachownicy, przy której grała Waszczuk. Tutaj też pojawia się kolejny szczegół. To nie była odległość trzech metrów. Sedes znajduje się na wysokości około 40-50 centymetrów. Ja mam 170 centymetrów wzrostu. Stanęłam przy tym na palcach. To znaczy, że było nieco ponad dwa metry - powiedziała.

- Jestem absolutnie pewna tego, co widziałam. Zobaczyłam ją w toalecie z ustawioną pozycją szachową w telefonie. Nie cofnę zatem żadnych zeznań. Nie boję się ani jej, ani ojca, ani jej prawników. Mówią, że to jest słowo przeciwko słowu, ale w ten sam sposób mówi chyba około 20 osób - dodała Dwilewicz.

Waszczuk podobno przyznała się do zarzucanych jej czynów. Miała mieć przy sobie zapasowy telefon i nie chciała pozwolić na przeszukanie jej torebki podczas zawodów. Chciała również bardzo szybko opuścić salę, w której odbywały się feralne dla niej zawody.

Na jaw wyszło, gdzie mieszka Robert Kubica. Wielkie bogactwa za miliony, można się zgubić (FOTO)Na jaw wyszło, gdzie mieszka Robert Kubica. Wielkie bogactwa za miliony, można się zgubić (FOTO)Czytaj dalej


Kolejne zawodniczki potwierdzają, zdyskwalifikowana szachistka oszukiwała

Polski Związek Szachowy wskazał, że ruchy Waszczuk, która ma na koncie nawet tytuł mistrzyni Polski "wskazują na działanie programu komputerowego, co potwierdzają zeznania Trenera Kadry Narodowej Kobiet". Po wyznaniu Katarzyny Dwilewicz i decyzji związku o zdyskwalifikowaniu Patrycji Waszczuk pojawiły się kolejne osoby, które potwierdzają, że mogła ona oszukiwać w wielu zawodach już od dawna.

- Wielokrotna Mistrzyni Polski, także aktualna Mistrzyni Europy Juniorek, "koleżanka", z którą od bardzo wielu lat gramy ramię w ramię na wszelkich juniorskich zawodach, przyłapana na perfidnym oszustwie. Taka sytuacja powinna być szokująca, lecz dla żadnej z nas nie była, bo od około 1,5 roku pytaniem nie było czy oszukuje, tylko raczej kiedy wyjdzie to na jaw. - pisze na Facebooku Michalina Rudzińska, również polska szachistka.

- Sama grałam z ową zawodniczką w tym roku na Mistrzostwach Polski Juniorek do lat 18, kiedy to po każdym ruchu opuszczała salę gry, wychodząc do toalety, a w niedoczasie, w obiektywnie już łatwo wygranej pozycji, nie dała rady tego zrealizować i partia zakończyła się remisem. Jedynym jej zresztą remisem w tym turnieju, gdyż Mistrzostwa zwyciężyła z niesamowitym wynikiem 7,5/8, ogrywając z łatwością wszystkie zawodniczki w najstarszej grupie wiekowej - relacjonowała Rudzińska.

Źródło: sport.onet.pl

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Niesamowite zjawisko na komecie. Naukowcy przecierali oczy ze zdumienia
  2. Niesamowite zjawisko na komecie. Naukowcy przecierali oczy ze zdumienia
  3. Tragiczna wiadomość obiegła Polskę. Nie żyje Ireneusz Lazurowicz, kochały go tysiące Polaków, smutne informacje
  4. Warta Poznań bezlitosna dla Legii Warszawa. Wszystko przez wczorajszy mecz, "umowa została złamana"
  5. Michał Żewłakow potwierdził swój powrót. Tym razem II liga, będzie tam ze starym znajomym
  6. Policjanci podejrzewali porwanie - prawda była zupełnie inna
  7. IKEA zakazała pracownikom noszenia symboli strajku kobiet? Tak, to prawda

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News