Sylwia Gruchała
commons.wikimedia.org/Ja Fryta/creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en
Autor Aleksy Kiełbasa - 23 Września 2020

Miała sesję zdjęciową w CKM-ie. Teraz przyznaje, że nie chce się już "wygłupiać", i że przez miłość „schrzaniła swoją karierę”

Sylwia Gruchała to nasza wybitna florecistka, która karierę zakończyła kilka lat temu. Niedawno porozmawiała z portalem Onet Sport, w którym zdradziła, że choć otrzymuje różnie propozycje uczestniczenia w programach telewizyjnych, to się na nie nie decyduje, bo już nie chce się „wygłupiać” i woli prowadzić zwyczajne życie. Dwukrotna medalistka olimpijska mówi także, iż „schrzaniła” swoją karierę, bo mogła przez długie lata być najlepsza na świecie.

Sylwia Gruchała to drużynowa wicemistrzyni olimpijska w szermierce z Sydney z 2000 roku (została nią w wieku zaledwie 19 lat) oraz brązowa medalistka indywidualnie z kolejnych igrzysk w Atenach. Ponadto florecistka zostawała dwukrotnie mistrzynią świata z drużyną oraz i pięciokrotnie mistrzynią Europy (3 razy indywidualnie, 2 razy drużynowo). W sumie z najważniejszych imprez w swej dyscyplinie przywiozła 17 medali, a na dodatek siedmiokrotnie zostawała mistrzynią Polski. Jak sama przyznaje w rozmowie z Onetem Sport, teraz cieszy się prywatnym życiem, nie chce się już „wygłupiać” i dodaje, że gdyby nie uczucie, to prawdopodobnie królowała by na światowych planszach.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. To już oficjalne. Legia Warszawa ma nowego trenera, Czesław Michniewicz poprowadzi mistrzów Polski
  2. Z chińskiego laboratorium wydostała się groźna bakteria. Zakażenia już liczą w tysiącach
  3. Anna Lewandowska pochwaliła się nowymi butami. Cena zwala z nóg, zwykły Polak musi na nie pracować ponad miesiąc
Polacy wyprodukowali lek na COVID-19. Obostrzenia znikną ze stadionów?Polacy wyprodukowali lek na COVID-19. Obostrzenia znikną ze stadionów?Czytaj dalej

Sylwia Gruchała mówi czym się teraz zajmuje i dlaczego rzadko udziela się publicznie

W wywiadzie dla Onetu Sport, Sylwia Gruchała wyznaje, że jest teraz szczęśliwą matką i cieszy się życiem prywatnym.

- Jestem matką na pełen etat. Mocno wkręciłam się w macierzyństwo. I bardzo dobrze mi z tym - zdradza wielokrotna medlistka europy i świata.

Jak mówi medalistka olimpijska z Sydney i Aten, dosyć często otrzymuje propozycje z różnych programów rozrywkowych, ale nie chce się już „wygłupiać”. Warto przypomnieć, że w swoim czasie Sylwia Gruchała wystąpiła w pikantnej sesji zdjęciowej w magazynie „CKM” i brała udział w Tańcu z Gwiazdami. Wystąpiła także gościnnie w teledysku zespołu Feel - „Jak anioła głos”, a także zagrała samą siebie w jednym z odcinków serialu komediowego Wszyscy kochają Romana i Rodzinka.pl.

- Nie kręci mnie to już w ogóle. Dostaję różne propozycje - np. z "Jaka to melodia", "Pytanie na śniadanie" czy "Azja Express" - ale odmawiam, bo jestem tym już zmęczona. Nie chce mi się chodzić po programach rozrywkowych i się wygłupiać. Wolę być biedniejsza. Nie mam też już potrzeby bycia popularnym, jeśli nie jestem w stanie przekazać ludziom czegoś większego. Kiedyś byłam zawodniczką, odnosiłam sukcesy, a kibice mogli żyć moimi osiągnięciami. A w tej chwili jestem matką i to jest dla mnie najważniejsze. (...) Traciłabym przez to bezcenne chwile, które mogłabym spędzić z córką – mówi Gruchała w Onecie Sport.

Ile zarabiają gwiazdy Fame MMA? Za niecałą minutę w ringu mogą kupić sobie mieszkanieIle zarabiają gwiazdy Fame MMA? Za niecałą minutę w ringu mogą kupić sobie mieszkanieCzytaj dalej

„Schrzaniłam swoją karierę” - wszystko przez miłość

Jak Sylwia Gruchała zdradziła, dużą rolę w jej karierze odegrała miłość. Była florecista mówi, że gdyby nie silne uczucie, to mogłaby przez lata mogłaby dominować na świecie.

- Schrzaniłam swoją karierę. Gdybym się nie zakochała, przez długi czas mogłam być najlepszą zawodniczką na świecie, a do tego stałabym się bogata. Miłość wypełniła wszystkie moje potrzeby. Nie odczuwałam już zapału do tego, by zostać najlepszą zawodniczką w swojej dyscyplinie. Nie dążyłam już do tego, żeby wygrywać za wszelką cenę. Miałam wtedy 26 lat i to był moment przełomowy w mojej karierze, bo po zakończeniu tego związku cztery lata później nie byłam już w stanie nadrobić straconego czasu - przyznaje w rozmowie z Onetem Sport.

Były reprezentantka Polski jednak nie chce już roztrząsać przeszłości, choć żałuje pewnych decyzji.

- Nie lubię gdybać. Nikt z nas nie jest idealny. Każdy z nas ma prawo podejmować złe decyzje. Mnie zdarzyło się to wielokrotnie i jestem w stanie się do tego przyznać. Niestety pozwoliłam sobie na to, że destrukcyjna miłość przeszkodziła mi w rozwinięciu w pełni swoich możliwości sportowych. Gdybym mogła jeszcze raz dokonać pewnych wyborów, to nie zmieniłabym trenera Pagińskiego na żadnego innego – powiedziała Sylwia Gruchała w wywiadzie dla Onet Sportu.

Źródło: Onet Sport

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wideo - Tragiczny wypadek. Młodzi motocykliści nie mieli żadnych szans w zderzeniu z samochodem
  2. Naukowcy aż osłupieli, gdy zobaczyli najnowsze zdjęcia. Wielka Czarna dziura zrobiła coś niezwykłego
  3. Luis Suarez odchodzi z Barcelony. W końcu znalazł nowy klub, jego nazwa to wielkie zaskoczenie
  4. Byłe gwiazdy Legii Warszawa zniszczyły Vukovicia w mediach społecznościowych. Kibice są wściekli
  5. Robert Lewandowski nagle opuścił trening Bayernu Monachium. Znamy powód jego nieobecności
  6. Pola Raksa gwiazdą “Czterej pancerni i pies”. Tak dzisiaj wygląda gwiazda serialu

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News