Szpital
Pixabay 1662222
Autor Mateusz Dziubiński - 14 Grudnia 2020

Nieprawdopodobne doniesienia w sprawie gwiazdora. Był w śpiączce i dostał ostatnie namaszczenie. Wydarzył się cud

Szpital to miejsce, którego nie chce odwiedzać żaden profesjonalny sportowiec. Niestety jeden ze startujących w zawodach jeździeckich sportowców trafił do specjalistycznej placówki na kilka tygodni. Lekarze ocenili jego stan jako beznadziejny i młody mężczyzna zdążył przyjąć już nawet ostatnie namaszczenie. Ku zdziwieniu wszystkich, wydarzył się prawdziwy cud i sportowiec wrócił do zdrowia, a także startów w ukochanej dyscyplinie. 

  • Światowe media opisują niezwykłą historię hiszpańskiego sportowca
  • Juan Matute Guimon trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami mózgu
  • 22-latek był o krok od śmierci
  • Zawodnikowi udało się jednak dokonać cudu i pokonać chorobę

Szpital na kilka tygodni stał się domem znanego hiszpańskiego zawodnika. Startujący w zawodach jeździeckich Juan Matute Guimon doznał poważnego urazu mózgu i otarł się o śmierć. Wydarzył się jednak cud. Mężczyzna wrócił do świata żywych.


Szpital i walkę o życie zamienił na walkę o igrzyska. Niesamowita historia hiszpańskiego sportowca

Niesamowitą historię hiszpańskiego sportowca opisują światowe media. Juan Matute Guimon, który startuje w zawodach jeździeckich, kilka miesięcy temu trafił do szpitala. Mężczyzna doznał krwotoku w mózgu.

W maju Guimon trafił na stół operacyjny i wydawało się, że jego życia nie uda się uratować. 22-latek mierzył się z naczyniakiem tętniczo-żylnym. Jest to ciężki przypadek, który często prowadzi do śmierci chorego.

Juen Matute Guimon przeszedł kilka operacji. Lekarze przez wiele godzin starali się zatamować krwawienie w mózgu Hiszpana, a następnie naprawić wyrządzone przez nie szkody.

Legendarny piłkarz reprezentacji Polski zatrzymany przez policję. Był kompletnie pijany, doprowadził do wypadkuLegendarny piłkarz reprezentacji Polski zatrzymany przez policję. Był kompletnie pijany, doprowadził do wypadkuCzytaj dalej

Guimon przez ponad 40 dni znajdował się na oddziale intensywnej terapii. Sportowiec znajdował się w głębokiej śpiączce przez 25 dni. Stan zdrowia Hiszpana wydawał się beznadziejny do tego stopnia, że wezwano do niego księdza, by udzielił choremu ostatniego namaszczenia.


Juan Matute Guimon był na granicy życia i śmierci. Wyzdrowiał i wrócił do sportu

Ku zaskoczeniu wszystkich stan Juana Matute Guimona zaczął się sukcesywnie poprawiać. Można mówić o prawdziwym cudzie, gdyż 22-latek stopniowo odzyskał siły i wyszedł ze szpitala.

Co najbardziej niesamowite, Guimon szybko wrócił także do uprawiania ukochanej dyscypliny sportu. Hiszpan zasiadł w siodle i deklaruje, że chce pojechać na igrzyska olimpijskie. Jak sam mówi, urodził się na nowo.

- Urodziłem się na nowo. To sportowe doświadczenie pomogło mi przezwyciężyć trudności i nadal podążać za marzeniami olimpijskimi. Mam teraz pełną motywację - powiedział sportowiec.

Powrót do uprawiania sportu po wyjściu ze szpitala zajął mu trzy miesiące. Jest to niesamowite osiągnięcie. Juan Matute Guimon przyznaje jednak, że na początku czuł się nieswojo. Ponowna jazda była jednak dla niego wyjątkowym przeżyciem. - To było wyjątkowe uczucie - stwierdził Guimon.

Źródło: "Super Express"

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News