Krzysztof Piątek
TOM WELLER/AFP/East News
Autor Aleksy Kiełbasa - 23 Września 2020

Polskie kluby traciły ogromne pieniądze. Ale on postawił się FIFA i to zmienił

Transfery w Polsce to ciężki kawałek chleba. Młodzi piłkarze uciekają za granicę coraz szybciej i to za niemałe kwoty. Jednak w przypadku, kiedy Polak sprawdzi się, czasem dochodzi do sytuacji, kiedy lepszy klub decyduje się na kupno takiego zawodnika za jeszcze wyższą cenę. Wówczas pieniądze nie zawsze trafiają do zespołów, które odpowiadały za wychowanie takiego gracza. Teraz uległo to już na szczęście zmianie, dzięki zaangażowaniu się w sprawę prezesa Lechii Dzierżoniów Andrzeja Bolisęgi, z którym rozmawiał portal WP Sportowe Fakty.

Kiedy Krzysztof Piątek zamieniał Genoę na Milan, Rossoneri zapłacili za polskiego napastnika 35 milionów euro. Niestety, ale z tej transakcji do Lechii Dzierżoniów nie trafiła ani złotówka, a to klub, który przecież wychował reprezentanta Polski. Wszystko przez przepis, który stanowił, że 5% w ramach opłaty solidarnościowej było rozdzielane pozostałym klubom, w których piłkarz był zarejestrowany, jednak tylko przy okazji transferu międzynarodowego. A Piątek przechodził wtedy z jednego klubu Serie A do drugiego. Gdyby nie to, macierzysty zespół Polaka dostałby ponad 7 milionów złotych. W przyszłości na szczęście do takich sytuacji już nie dojdzie, a wszystko dzięki interwencji prezesa Lechii Dzierżoniów Andrzeja Bolisęgi.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. To już oficjalne. Legia Warszawa ma nowego trenera, Czesław Michniewicz poprowadzi mistrzów Polski
  2. Oszukał sklep na 2 złote. Nastolatek z więzienia może wyjść dopiero przed trzydziestką
  3. Anna Lewandowska pochwaliła się nowymi butami. Cena zwala z nóg, zwykły Polak musi na nie pracować ponad miesiąc
Reprezentant Polski zwolniony z klubu SMS-em. Nie miał pojęcia, że zarząd chce się go pozbyćReprezentant Polski zwolniony z klubu SMS-em. Nie miał pojęcia, że zarząd chce się go pozbyćCzytaj dalej

Polskie klubu traciły miliony na transferach

Andrzej Bolisęga podjął działania w tej sprawie, bowiem uważał, że przepis ten jest niesprawiedliwy i trzeba mu w tym jak najbardziej przyznać rację. Ponieważ próżno szukać zasadności w tym, że piłkarz musiał zmienić kraj, aby kluby, w których wcześniej był zarejestrowany otrzymały pieniądze. Uderzało to zwłaszcza w te mniejsze zespoły.

- Lechia nic nie dostała wtedy - opowiada nam prezes Lechii Dzierżoniów Andrzej Bolisęga i dodaje: - To była czara goryczy, która przelała się wówczas przez nasz klub. Od początku apelowałem, naciskałem, głośno mówiłem o tym, że trzeba zmienić przepisy. Nawet udzieliłem wywiadu dla "La Gazzetta dello Sport", w którym powiedziałem, że jest to niesprawiedliwe i powinno być zmienione. Kluby, które wyszkoliły piłkarzy, powinny czerpać korzyści ze swojej działalności – powiedział prezes Lechii Dzierżoniów na łamach WP Sportowych Faktów.

Wywiad odbił się szeroki echem we Włoszech i tak ruszyła lawina, ponieważ tamtejsze mały kluby również zaczęły kwestionować ten przepis. W tej sprawie pan Bolisęga rozmawiał także z wiceprezesem PZPN-u Andrzejem Padewskim, który zapoznał z tematem Zbigniewa Bońka. Doszło do tego, że w końcu dyskutowano o tym na zarządzie FIFA.

73-letni polski działacz i biznesmen poderwał 25-latkę. Ponętna piękność mogłaby być jego wnuczką (FOTO)73-letni polski działacz i biznesmen poderwał 25-latkę. Ponętna piękność mogłaby być jego wnuczką (FOTO)Czytaj dalej

Lechia Dzierżoniów stała się bogata. Inne kluby również mogą


Ostatecznie doszło do tego, że trwające okno transferowe jest pierwszym, w którym obowiązuje nowy przepis. Działania m.in. Andrzeja Bolisęga doprowadziły do tego, że nie ma znaczenia, czy piłkarz przeniósł się do innego kraju. Teraz opłata solidarnościowa będzie również należała się wcześniejszym klubom zawodnika, nawet w przypadku transferu wewnątrz kraju. Dzięki temu w niedługim czasie Rozwój Katowice i Górnik Zabrze mogą skorzystać na odejściu Arkadiusza Milika z Napoli. Na regulacji zarobi już Lech Poznań, który otrzyma około 1,5 miliona złotych za Karola Linetego, który tego lata przeszedł z Sampdorii Genua do Torino. Lechia Dzierżoniów również dzięki nowym regulacjom zdążyła się już wzbogacić.

- Lechia jest w tym momencie najbogatszym klubem czwartoligowym w Polsce. W ostatnim czasie dostaliśmy nie tylko pieniądze za Krzyśka Piątka po transferze do Herthy, ale też za Patryka Klimalę do Celtiku Glasgow. To też był zawodnik, który spędził u nas kilka sezonów – kończy rozmowę z WP Sportowe Fakty Andrzej Bolisęga.

Źródło: WP Sportowe Fakty

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wideo - Koszmarny wypadek. Ten kierowca w nietypowy sposób wjechał na autostradę. O krok od wielkiej tragedii
  2. Znalazł gigantyczne gniazdo szerszeni i osłupiał. Dziesiątki tysięcy agresywnych owadów w budynku [wideo]
  3. Luis Suarez odchodzi z Barcelony. W końcu znalazł nowy klub, jego nazwa to wielkie zaskoczenie
  4. Byłe gwiazdy Legii Warszawa zniszczyły Vukovicia w mediach społecznościowych. Kibice są wściekli
  5. Robert Lewandowski nagle opuścił trening Bayernu Monachium. Znamy powód jego nieobecności
  6. Na dnie Odry odnaleziono ogromny skarb. Archeolodzy są pod wrażeniem znaleziska

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News