Turniej Czterech Skoczni
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Autor Wojciech Olszowy - 2 Stycznia 2021

Skandal w Turnieju Czterech Skoczni się powtórzy? Media wskazują na poważny błąd, który może wpłynąć na konkurs

Turniej Czterech Skoczni już zaskoczył kibiców skandalicznymi decyzjami. Jak się okazuje, organizatorzy nie wyciągają ze swoich błędów nauczki. FIS właśnie podało kalendarz testów na koronawirusa na najbliższe zawody. Plan światowej federacji budzi ogromne kontrowersje.

  • Turniej Czterech Skoczni znów może być źródłem kontrowersji
  • Po zamieszaniu ze startem Polaków, może dojść do kolejnego skandalu
  • Wszystko przez nowy kalendarz badań na koronawirusa

Turniej Czterech Skoczni zostanie dokończony z nowymi zasadami testowania zawodników. Od teraz badania będą się odbywać między kwalifikacjami, a właściwym konkursem. Organizatorzy wzbudzili tą decyzją ogromne kontrowersje i już się mówi, że może dojść do kolejnego skandalu, jaki miał miejsce przed startem turnieju.

Turniej Czterech Skoczni. Skandaliczna decyzja wobec Polaków

Kolejna edycja Turnieju Czterech Skoczni poprzedzona została atmosferą ogromnego skandalu. Do Oberstdorfu przyleciała cała reprezentacja Polski. Na miejscu przeprowadzono im testy na obecność koronawirusa, co jest już standardową praktyką. Niestety wynik jednego z biało-czerwonych okazał się pozytywny. Zakażonym zawodnikiem miał być Klemens Murańka.

W takich sytuacjach skoczek z pozytywnym testem był izolowany i niedopuszczony do zawodów. Tak było w każdym przypadku, jaki wystąpił. Organizatorzy postanowili zachować się inaczej i z pierwszego konkursu Turnieju Czterech Skoczni wykluczyli całą polską kadrę. Ta decyzja wywołała ogromne kontrowersje i wściekłość w naszym kraju. Kibice krytykowali organizatorów, działacze PZN zaczęli walkę o dopuszczenie naszych skoczków, a ci w swoich mediach społecznościowych wyśmiewali tę decyzję.

Po wielu rozmowach zdecydowano się na ostateczny krok. Cała reprezentacja Polski miała ponownie poddać się badaniom. Od ich wyniku zależał start w Oberstdorfie. Na szczęście wszystkie wyniki były negatywne (także Murańki) i nasi skoczkowie mogli wziąć udział w zawodach.

Jest nowa klasyfikacja Turnieju Czterech Skoczni. Wielki sukces, Polacy deklasują konkurencjęJest nowa klasyfikacja Turnieju Czterech Skoczni. Wielki sukces, Polacy deklasują konkurencjęCzytaj dalej

Gdyby decyzja o wykluczeni biało-czerwonych została podtrzymana, oznaczałoby to ogromne utrudnienie im walki o zwycięstwo lub jak najlepsze miejsca w Turnieju Czterech Skoczni. Na szczęście mogli walczyć w Oberstdorfie, co najlepiej wykorzystał Kamil Stoch, który zajął drugie miejsce. Dalej był Andrzej Stękała, który uplasował się na siódmej pozycji. 15. miejsce zajął Dawid Kubacki, Piotr Żyła 21., a Klemens Murańka był na 30. miejscu.

Turniej Czterech Skoczni znów wzbudzi kontrowersję?

Pandemia koronawirusa stała się ogromnym problemem dla skoków narciarskich. Najpierw zmusiła do przedwczesnego zakończenia sezonu 2019/2020, a teraz sprawia kolejne kłopoty. Skoczkowie są narażeni na zakażenie, a w przypadku zachorowania nie mogą brać udziału w zawodach. Oznacza to utrudnienie walki o punkty i sukcesy. Organizatorom także sprawiają trudności badania zawodników, o czym się już przekonaliśmy. Klemens Murańka najpierw miał pozytywny wynik testu, a dzień później negatywny.

Międzynarodowa federacja skoków narciarskich rzuca sobie kolejne kłody pod nogi. Właśnie opublikowali terminarz badań na kolejne zawody. Wprowadzona została istotna zmiana. Do tej pory zawodników testowano przed oddaniem jakiegokolwiek skoku. Teraz to się zmieni i skoczkowie będą badani dopiero po kwalifikacjach. Takie reguły wchodzą od razu w życie.

Oznacza to, że zawodników, którzy przybędą do Innsbrucku, najpierw będą obowiązywać wyniki z Garmisch-Partenkirchen i na ich podstawie będą skakać w sobotnich treningach i kwalifikacjach. Dopiero wieczorem zostaną przeprowadzone testy, które dadzą odpowiedź, kto może wziąć udział w niedzielnych zawodach, Wyniki będą ogłoszone dosłownie na ostatnią chwilę. Już teraz budzi to ogromne kontrowersje. Padają pytania, co w przypadku pozytywnego wyniku.

Nie ma odpowiedzi na pytanie, dlaczego FIS podjęło taką decyzję. Zawodników czekał przelot z Niemiec do Austrii. W tym czasie istniało bardzo duże ryzyko zakażenia. Jeśli w treningach i kwalifikacjach wziąłby udział zakażony skoczek, naraziłby on resztę na spore niebezpieczeństwo.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News