TVP skoki narciarskie
screen - youtube.com/Skijumping.pl
Autor Łukasz Kowalski - 20 Grudnia 2020

Piotr Żyła nagle stanął przed kamerą TVP i rozbroił tysiące Polaków. Wyznał całą prawdę, chodzi o poprzednie konkursy

TVP w niedzielę jak co weekend transmitowała konkurs zimowego sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich. W drugim konkursie na skoczni Gross-Titlis-Schanze na trzecim stopniu podium stanął Piotr Żyła. Po zawodach zdobył się na zaskakujące wyznanie. Skoczek z Wisły wyjawił, że poprzednie nagrody za podium na szwajcarskim obiekcie zbił, kiedy był pijany.

⦁ TVP w niedzielę transmitowało wielki konkurs Piotra Żyły
⦁ Wiślanin w niedzielę zajął trzecie miejsce w konkursie w Engelbergu
⦁ Polak wyjawił co się stało z poprzednimi nagrodami za podium na Gross-Titlis-Schanze
⦁ Zaskakujące wyznanie Żyły

TVP od lat towarzyszy polski skoczkom podczas zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich. Nie inaczej było podczas obecnego weekendu Engelbergu. Ten był wyjątkowo udany dla Biało-Czerwonych.

Skocznia Gross-Titlis-Schanze należy do jednej z ulubionych dla polskich skoczków. Na obiekcie w Engelbergu Polacy na podium stawali aż 19 razy. Ostatnie dwa zaliczyli podczas sobotniego i niedzielnego konkursu.

TVP pokazało trium Piotra Żyły, ten wprawił kibiców w osłupienie

W sobotę z fantastycznej strony pokazał się Kamil Stoch, który przegrał jedynie z liderem klasyfikacji generalnej Halvorem Egnerem Granerudem. W niedzielę ten wynik mógł pobić Piotr Żyła.

Skoczek z Wisły prowadził po pierwszej serii. W drugiej przegrał z silnym wiatrem z tyłu skoczni i ostatecznie zajął trzecie miejsce. Wygrał Granerud, a drugi był Markus Eisenbichler. Dla Polaka to 14. w karierze i 3. w Engelbergu podium Pucharu Świata.

Legendarny piłkarz reprezentacji Polski zatrzymany przez policję. Był kompletnie pijany, doprowadził do wypadkuLegendarny piłkarz reprezentacji Polski zatrzymany przez policję. Był kompletnie pijany, doprowadził do wypadkuCzytaj dalej

- Jeszcze nie wiem, co się dzieje. Cieszyć to się pewnie będę wieczorem, jak piwo będę miał przy sobie. Fajnie, tak miało być! Ten pierwszy skok, to był z tych z takiej lepszej kolekcji. Drugi też był w porządku, ale jak wyleciałem, to mnie gdzieś przyssało. Myślę sobie wtedy... Ojej, ojej! Co ja takiego narobiłem? - mówił po konkursie Żyła przed kamerami Eurosportu.

- Brakło tych metrów trochę, żeby powalczyć o zwycięstwo. Ale podium jest zawsze fajne. Do drugiego skoku podszedłem ze spokojem. Cały czas robiłem swoje. Odciąłem się od świata zewnętrznego całkowicie. Zrobiłem swoją robotę i jestem z niej zadowolony. Praca została wykonana - dodał.

Zaskakujące wyznanie Piotra Żyły

Po konkursie rozmawiał także z dziennikarzami TVP. Żyła po jednej ze swoich odpowiedzi wprowadził kibiców w osłupienie. Wszystko za sprawą nagrody, jaką skoczkowie otrzymują za podium w Engelbergu. Organizatorzy jak co roku przygotowali dla najlepszych skoczków piękne kryształowe aniołki. To trzeci taki w kolekcji wiślanina. Jak się okazuje, dwóch poprzednich już nie ma.

- Nie wiem, czy te aniołki gdzieś się nie stłukły, bo wtedy byłem pijany - zdradził uśmiechnięty Żyła. Aż 9 aniołków z Engelbergu w swojej kolekcji ma Kamil Stoch. Jak wyznał na Instagramie, te podobają się szczególnie jego żonie.

- Uwielbiam skakać w Engelbergu, a żona zawsze mówi, że kryształowe aniołki z podium to najpiękniejsze ozdoby świąteczne - napisał trzykrotny mistrz olimpijski.

Teraz skoczkowie będą mieli krótką przerwę i we wtorek będą rywalizować na mistrzostwach Polski. Później czeka ich krótka przerwa świąteczna, aby 28 stycznia stawić się na starcie Turnieju Czterech Skoczni.

- Nie wiem, czy będę miał w ogóle święta w tym roku! Dlatego nic nie planuję, nie wiem, co i czy będę jadł. Teraz mamy mistrzostwa Polski, to najważniejsze - zaznaczył Żyła po konkursie. - Życzę kibicom dużo zdrowia, przede wszystkim omijania tego dziadowskiego koronawirusa. Święta bez koronawirusa! - dodał na koniec.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

d

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News