Wiadomość
pixabay.com/Edyttka1388
Autor Mateusz Wysokiński - 16 Listopada 2020

Tragiczna wiadomość obiegła świat sportu. Legendarny dziennikarz przegrał walkę z rakiem, zapisał się w historii

Wiadomość o śmierci kochanych gwiazd i osobistości sportu zawsze jest ciężarem dla fanów, którzy nie mogą pogodzić się z odejściem swoich idoli. Tym razem, świat sportu obiegła kolejna, bardzo smutna wiadomość. Dziennikarz, który zapisał się w historii sportu odszedł w wieku 60 lat po ciężkiej batalii z rakiem. Nikt w jego ojczyźnie nie może sobie poradzić z tak dużą stratą, a legendarne osiągnięcie dziennikarza będzie bardzo ciężkie do przebicia.

Wiadomość o odejściu cenionego dziennikarza obiegła świat sportu. Mężczyzna, który od lat 80. zaistniał na scenie sportów drużynowych, a także komentował niezliczone finały Pucharu Świata odszedł po ciężkiej walce z rakiem. Fani i miłośnicy talentu pracownika mediów pogrążyli się w żałobie i przypomnieli o wielkim rekordzie pobitym przez zmarłego. trzeba przyznać, że jego legendarne osiągnięcie nie zostanie pobite przez długi czas, a brak relacji prowadzonych przez dziennikarza będzie wielką stratą dla każdego fana sportu w jego ojczyźnie.

DZISIAJ GRZEJE:

        1. Kamil Stoch zadziwił Polaków. Wyjawił, co jest dla niego ważniejsze od sportu, nikt nie mógł się spodziewać takich słów
        2. 65-latka poszła do ginekologa. Kiedy lekarz zrobił jej USG, kolana się pod nim ugięły, nie mógł wydusić słowa patrząc na wynik badania
        3. Przed chwilą ogłoszono druzgocącą informację. Nie żyje legendarny piłkarz, był idolem tysięcy osób
Dramatyczne wiadomości w sprawie reprezentacji Polski. Lewandowski może nie zagrać z HolandiąDramatyczne wiadomości w sprawie reprezentacji Polski. Lewandowski może nie zagrać z HolandiąCzytaj dalej

Wiadomość o śmierci dziennikarza załamała fanów. Zmarł po ciężkiej batali z rakiem

W roku 2020 pożegnaliśmy wielkich gwiazdorów sportu, którzy na zawsze zapisali się w historii dyscypliny. Dzisiaj do Polski dotarła informacja o śmierci jednej z największych postaci australijskiego sportu - Grega Growdena. Australijczyk uchodził za bardzo ważną personę sportu w swojej ojczyźnie, a ceniony był przede wszystkim w świecie rugby. To on dzierżył rekord, który zapisał się w historii. Był jednym z dwóch dziennikarzy, którzy od 1987 roku prowadzili w mediach finały mistrzostw świata w tej dyscyplinie sportu. Za swoje osiągnięcia dostał posadę w australijskim związku rugby i regularnie pisał do "Sydney Morning Herald".

Wiadomość o śmierci doskonałego dziennikarza przekazał australijski związek rugby, który pożegnał go w specjalnym oświadczeniu. Dyrektor organizacji, Rob Clarke, udzielił wywiadu tuż po śmierci Growdena, zaznaczając, jak wielką stratą dla całego świata sportu jest odejście tak wyjątkowej postaci. Wspominał, że zmarły na raka mężczyzna przez 40 lat swojej pracy dla krajowego sportu zyskał sobie status legendy i mentora każdego dziennikarza sportowego w Australii.

- Greg był powszechnie szanowany w Australii i za granicą i wniósł wyjątkowy wkład w historię światowego rugby. Był nieustraszony. Z jego zdaniem przez 40 lat liczyli się gracze i trenerzy reprezentacji. Zostanie ciepło wspominany, a jego dziedzictwo będzie nadal odczuwane przez pokolenia, dzięki jego pracy, dzięki której stał się mentorem dla młodych dziennikarzy w Australii - powiedział Rob Clarke.\

Adam Małysz zdradził sekret reprezentacji narodowej. Wskazał nowego gwiazdora, nie chodzi o Kamila Stocha i Piotra ŻyłęAdam Małysz zdradził sekret reprezentacji narodowej. Wskazał nowego gwiazdora, nie chodzi o Kamila Stocha i Piotra ŻyłęCzytaj dalej

Dziennikarz został wspomniany przez kolegów. Wiadomość o jego śmierci zasmuciła pokolenia kibiców

Postać Grega Growdena została wspomniana także przez byłych kolegów z pracy z "Sydney Morning Harald". W obszernym tekście dziennikarza wspomniał Peter FitzSimmons - były gracz reprezentacji Australii, który w trakcie emerytury zaczął pracować z Growdenem w jednej redakcji. Rugbysta przyznaje, że strata tak uznanego pracownika mediów będzie jeszcze przez bardzo długi czas odczuwalna przez wszystkich miłośników australijskiego sportu, jak też kolegów z redakcji. FitzSimmons opowiedział także o ostatnich chwilach swojego kolegi.

- Jako autor był bardzo utalentowany i trafiał do wielkiego grona fanów. Greg odszedł po tym, jak ożywił tych, których historia zdążyła przeminąć, ale tak jak oni, jest osobą, która zasłużyła na swoje miejsce w historii. Zmierzył się ze swoją ostatnią chorobą z wielkim stoicyzmem i stanowczością. Wiedział, że ma poważne kłopoty. Rak pojawił się i minął kilka razy. Kiedy wrócił, aby się zemścić, nie było odwrotu. - podsumowuje były rugbysta w swoim felietonie.

Na wspomnienie Growdena zdecydował się także inny nestor australijskiego dziennikarstwa sportowego, Robert Craddock. Dziennikarz i pisarz sportowy wspomina Growdena jako świetnego pisarza, który potrafił posługiwać się nieprawdopodobnie lekkim piórem i stworzenie jednej z najbardziej kultowych pozycji literackich w historii australijskiej książki sportowej.

- Był wspaniałym przyjacielem i znakomitym pisarzem. Jego biografia utalentowanego, ale zniszczonego przez życie gracza Chucka Fleetwooda Smitha jest uważana za jedną z najbardziej fascynujących biografii sportowych w historii, spoczywaj w pokoju - napisał Craddock za pośrednictwem swojego Twittera.

ZOBACZ TAKŻE:

            1. Ogromne zmiany w rządzie. Ministerstwo Cyfryzacji zostało zlikwidowane
            2. Przeżyła śmierć kliniczną i mówi, że widziała Boga. Opowiada o szczegółach zza światów
            3. Przed chwilą ogłoszono druzgocącą informację. Nie żyje legendarny piłkarz, był idolem tysięcy osób
            4. Adam Małysz pokazał niebywałe nagranie ze swojego domu. Takiego go nie znacie, wideo poruszyło tysiące Polaków (WIDEO)
            5. Kamil Stoch zadziwił Polaków. Wyjawił, co jest dla niego ważniejsze od sportu, nikt nie mógł się spodziewać takich słów
            6. Już 5 grudnia wejdą w życie długo wyczekiwane zmiany. Kierowcy będą zadowoleni
            7. Józef z "Rolnik szuka żony" publicznie upomniał Apolonię: "o czym Ty piszesz?". Bitwa na słowa w sieci

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News