Tragiczna wiadomość obiegła media. Trzykrotny olimpijczyk nie żyje, przegrał ze straszną chorobą

Autor Łukasz Kowalski - 1 Lutego 2021

Wiadomości, jakie dotarły z Hiszpanii, zasmuciły kibiców sportu na całym świece. Media obiegła informacja o śmierci trzykrotnego olimpijczyka. W niedzielę po długiej walce z chorobą zmarł Alejandro Gomez. Hiszpański zawodnik specjalizował się w biegach długodystansowych. Miał 53 lata.

Wiadomości z Hiszpanii zasmuciły kibiców sportu na całym świecie. Dziennik "El Mundo" poinformował w poniedziałek, że w niedzielę zmarł wybitny lekkoatleta Alejandro Gomez. Miał 53 lata.

Gomez specjalizował się w biegach długodystansowych. Największe sukcesy osiągał w biegach na 5 i 10 tysięcy metrów, a także w maratonach. W swojej karierze osiągał także sukcesy w biegach przełajowych.

Wiadomości z Hiszpanii wstrząsnęły kibicami

Hiszpan reprezentował swój kraj na trzech kolejnych igrzyskach olimpijskich - w Seulu (1988), Barcelonie (1992) i Atlancie (1996). W pierwszych dwóch startował w biegu na 5 kilometrów, a w Stanach Zjednoczonych na dystansie dwukrotnie dłuższym.

53-latek do tej pory jest jednym z najlepszych hiszpańskich biegaczy w historii. Mistrzostwo kraju zdobywał aż dziewięć razy, a do tego w 1997 roku w Rotterdamie ustanowił rekord Hiszpanii w maratonie z wynikiem 2:07:54.

Gomez był także dwukrotnie mistrzem kraju w biegach przełajowych. Na mistrzostwach świata w 1989 zajął szóste miejsce. Po zakończeniu kariery rywalizował w canicrossie, czyli biegu z psem upiętym na smyczy.

Zawodnik w czerwcu ubiegłego roku usłyszał dramatyczną diagnozę. Na początku czerwca zawodnik źle się poczuł i trafił do szpitala. Tam po serii badań lekarze zdiagnozowali nieoperacyjnego raka mózgu.

Gomez zmarł po walce z chorobą

Diagnoza była o tyle zaskakująca, że zawodnik wcześniej został dokładnie przebadany w lutym po wypadku samochodowym. Badania nie wykazały nic także podczas majowej kontroli stanu zdrowia biegacza.

- Lekarze mówią, że czegoś takiego jeszcze nie widzieli. Czegoś tak nagłego - mówiła w czerwcu psycholog zawodnika Delfina Vicente w rozmowie z "El Mundo". Nie podano wtedy informacji ile czasu zostało Gomezowi.

Sam zawodnik mówił po diagnozie, że czuje się człowiekiem spełnionym. - Nie czuję, że zostało mi coś do zrobienia - wyznał w rozmowie "El Mundo". Dodał, że chciałby, aby ludzie zapamiętali go przede wszystkim jako dobrego człowieka.

Zawodnik ostatnie miesiące spędził wśród bliskich. Lekarze wypisali go w czerwcu ze szpitala po tym, jak nie byli mu w stanie pomóc. - Niech się nimi nacieszy, niech pożegna się z tymi, których kocha. Niech to będą chwile pełne miłości, a nie rozpaczy - mówiła w czerwcu Vicente. Ostatecznie jego walka z chorobą trwała ponad pół roku.

Następny artykuł
Nie przegap najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News